reklama

Marcowe mamy 2022

  • Starter tematu Starter tematu julianap
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
"Rewelacje" mam od położnej, która prowadziła mi pierwszą ciążę. Była to ciąża bez powikłań, może dlatego nie miałam aż tak dużo badań i wizyt. Plan wszystkich badań itd przeszłam więc wiem kiedy co się powinno robić, co jest zalecane na danym etapie. Nie mówię, że USG szkodzi tylko mówię o słuchaniu tętna płodu...o którym właśnie tu jest mowa, o stwierdzeniu że jest już bijące serduszko. A że nie ma badań mówiących o złym wpływie doplera to wiem ale tak samo nie ma mówiących, że tego wpływu nie ma. A jak jest ciąża zagrożona to chyba to zagrożenie stwierdza lekarz a nie sama kobieta i kieruje na kolejne wizyty w krótkich odstępach czasu w celu kontroli.
 
reklama
"Rewelacje" mam od położnej, która prowadziła mi pierwszą ciążę. Była to ciąża bez powikłań, może dlatego nie miałam aż tak dużo badań i wizyt. Plan wszystkich badań itd przeszłam więc wiem kiedy co się powinno robić, co jest zalecane na danym etapie. Nie mówię, że USG szkodzi tylko mówię o słuchaniu tętna płodu...o którym właśnie tu jest mowa, o stwierdzeniu że jest już bijące serduszko. A że nie ma badań mówiących o złym wpływie doplera to wiem ale tak samo nie ma mówiących, że tego wpływu nie ma. A jak jest ciąża zagrożona to chyba to zagrożenie stwierdza lekarz a nie sama kobieta i kieruje na kolejne wizyty w krótkich odstępach czasu w celu kontroli.
Nie trzeba słuchać akcji serca płodu, żeby uwidocznić ją w obrazie USG.
 
"Rewelacje" mam od położnej, która prowadziła mi pierwszą ciążę. Była to ciąża bez powikłań, może dlatego nie miałam aż tak dużo badań i wizyt. Plan wszystkich badań itd przeszłam więc wiem kiedy co się powinno robić, co jest zalecane na danym etapie. Nie mówię, że USG szkodzi tylko mówię o słuchaniu tętna płodu...o którym właśnie tu jest mowa, o stwierdzeniu że jest już bijące serduszko. A że nie ma badań mówiących o złym wpływie doplera to wiem ale tak samo nie ma mówiących, że tego wpływu nie ma. A jak jest ciąża zagrożona to chyba to zagrożenie stwierdza lekarz a nie sama kobieta i kieruje na kolejne wizyty w krótkich odstępach czasu w celu kontroli.
Ale jakbyś dokładnie czytała to byś zauważyła różnice pomiędzy słuchaniem tętna płodu a zobaczeniem tętna płodu. Żeby być pewnym, że zarodek ma już serce nie trzeba tego słuchać a zobaczyć. Na obrazie USG dokładnie widać, że serce bije...
 
Dziewczyny, może Wy mi pomożecie... Owulację miałam ok 24 czerwca, 19 dni temu, monitorowaną, więc wiem to na pewno. Okresu do dziś nie dostałam, na testach widać cień cienia. Zrobiłam dzisiaj betę i 0,1 😞 no beta przecież nie kłamie. I mało tego mój progesteron to 0,7, gdzie norma w fazie lutealnej wynosi od 1.7 - do 27. W tym miesiącu nie miałam żadnego duphastonu ani nic, ale cykl był stymulowany clostilbegytem.

Co ja mam myśleć? Co ja mam zbadać? Może któraś z Was miała podobny przypadek...

😞 😞 😞
 
Dziewczyny, może Wy mi pomożecie... Owulację miałam ok 24 czerwca, 19 dni temu, monitorowaną, więc wiem to na pewno. Okresu do dziś nie dostałam, na testach widać cień cienia. Zrobiłam dzisiaj betę i 0,1 😞 no beta przecież nie kłamie. I mało tego mój progesteron to 0,7, gdzie norma w fazie lutealnej wynosi od 1.7 - do 27. W tym miesiącu nie miałam żadnego duphastonu ani nic, ale cykl był stymulowany clostilbegytem.

Co ja mam myśleć? Co ja mam zbadać? Może któraś z Was miała podobny przypadek...

😞 😞 😞
Niestety zostaje Ci czekać na okres :(
 
Wiem, tylko dlaczego tak się dzieje i co mogę jeszcze zrobić?
Pisałam do lekarza smsa, czy w takim razie na wakacje faktycznie robimy przerwę od leczenia, czy jakiś inny plan. Przecież jak progesteron jest taki niski, to nie ma mowy o zagnieżdżeniu...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry