reklama

Marcowe mamy 2022

  • Starter tematu Starter tematu julianap
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
My zgadzamy się tylko w kwestii imienia dla dziewczynki, a dla chłopca żadne nam się nie podoba, więc pod tym względem łatwiej by było z dziewczynką 😂 Ale tak serio, to mieliśmy bardzo trudne przejścia w poprzedniej ciąży i po porodzie z synkiem i zgodnie twierdzimy, że niech tam sobie będzie kto chce, byle szczęśliwie się urodzi zdrowe i bez komplikacji, bo drugi raz takiego stresu nie przeżyjemy. Strasznie mnie wkurza teściowa z jej gadką, że drugie to musi być dziewczynka i oby nam się udało, bo ona chce wreszcie wnuczkę... Jakby płeć była najważniejsza.
Ah te teściowe ;D
 
reklama
Ja na razie staram się myśleć pozytywnie, bo przecież teraz nie musi być tak samo. Lekarka powiedziała, że zacznie sprawdzać długość szyjki koło 18tc. Mój mąż w pierwszej ciąży nie do końca rozumiał co i jak, ale później był ze mną u lekarza i faktycznie się przestraszył. Od tego 27tc on sam sprzątał, gotował, robił zakupy, bo ja mogłam wstawać tylko do toalety. Teraz od początku ma całkiem inne podejście i stara się o mnie dbać, chociaż ciągle nie ma go w domu, bo chce jak najszybciej skończyć remont. Strasznie się boje, że historia się powtórzy, bo z dwulatkiem w domu nie dam rady tak leżeć.
My na czas dokończenia budowy mieszkamy z moimi rodzicami i na szczęście mogę liczyć, że np. dziadek zawiezie synka do przedszkola, czy babcia ugotuje obiad. Dlatego chciałam w drugą ciążę zajść jeszcze zanim się przeprowadzimy do nowego domu. Mój mąż jakoś zapomniał wszystko co przeszłam w pierwszej ciąży, teraz traktuje mnie jak robota.. Dziwi się, że jestem zmęczona, naciska, żeby jak najwięcej zarabiać.. Mam wrażenie, że poczuł presję przez wzgląd na nowe dziecko, ale obarcza nią mnie i to ode mnie wymaga większych wysiłków. Trochę to przykre...
 
I ja i mąż marzymy o córce .W rodzinie są sami chłopcy ,ale ja w swoim pokoleniu tez bylam jedyną dziewczynką,tak jak wcześniej moja mama ...więc moze sie uda :) choć calyczas lapie sie na tym że mówię "ON"
 
reklama
My z mężem chcemy utrzymać wiadomość o ciąży do pierwszych badań prenatalnych 😀 Nie chcemy mówić wcześniej, bo za pierwszym razem ogłosiliśmy rodzicom w 7 tyg. zrobiliśmy im pudełeczka z malutkimi bucikami i zdjęciem usg, były łzy radości, a za 2 tygodnie okazało się, że serduszko przestało bić. Jestem bardzo przewrażliwiona tym razem 😌 jeszcze mieszkam na wsi i oczywiście wszystko się szybko rozniosło, że poroniłam 🙄
A co do płci, to ja marzę o dziewczynce ❤️ mężowi wszystko jedno, ale wiadomo, że największym szczęściem i spełnieniem będzie jeśli ciąża będzie zdrowa i donoszona 🥰
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry