reklama

Marcowe mamy 2022

  • Starter tematu Starter tematu julianap
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Samemu zawsze lepiej bo to nigdy nie wiesz jak będzie po porodzie czy teście będą stali nad głową czy pozwolą sami się wszystkiego nauczyć 😁 moi rodzice też nam proponowali, że możemy się wprowadzić ale mój to chyba prędzej by się krzyżem położył przed klatka 😂 oczywiście bardzo się lubi z moimi rodzicami ale u siebie to u siebie, nie trzeba się niczym stresować 😁



Tymbardziej, że my jeszcze będziemy wynajmować a dopiero w przyszłym roku czeka nas wyprowadzka na swoje, więc już całkiem nie wiem co mnie czeka w wynajomowanym mieszkaniu 🙈
Ja mieszkałam 1.5 roku po porodzie z teściami i było kolorowo...:D "czemu płaczesz, co ta mama ci robi... chodź do babci" 🤦🤦
 
U nas salon z jadalnią duży to już tam będziemy rozkładać. Może nawet sama zacznę jak mąż bedzie jeszcze panele kłaść [emoji16]My kanapę zabieramy tą co mamy. Marzyła mi się nowa ładna, ale znajomi uswiadomili nam, że przy małym dziecku za długo ładna to ona nie pobędzie i najpierw ściuchramy starą[emoji16] własną choinka i święty spokój to moje dwie największe motywacje[emoji7]
Co do kanapy to popieram. Nawet przy noworodku. U mnie córka czasami grzecznie spała jako noworodek na kanapie ja ją podnoszę a tam cała kupa taka rzadka kolorowa wypłynęła jej tyłem pampersa, kanapa przyjęła kolor kupy 🤪 albo jakieś wylane coś przypadkiem a potem na etapie roczniaka mazanie długopisem, wycieranie rąk...jadła coś, rączki tłuste w maśle to paluszek wytarty...albo mamo wylało mi się. Moja kanapa ma takie niby guziczki jakieś co nadają wzór siedzisku to je wydłubała i ucieła 🙆
 
A mi właśnie było głupio odburknąć coś teściom i odbijało się to na mężu...więc nie jest to zdrowa relacja dla młodego małżeństwa. Mamy teraz kredyt i niewielkie mieszkanie, 55 metrów ale całkiem inaczej. Nie uspokajam na siłę dziecka bo nie chce żeby teściowa wparowała albo coś.
I dobrze, najważniejszy jest twój spokój i maleństwa :) ja mam teściowa 800km od siebie, byliśmy u nich tydzień to było super ale też nie wiem jakby to było gdybyśmy z nimi mieszkali :) ja
 
A mi właśnie było głupio odburknąć coś teściom i odbijało się to na mężu...więc nie jest to zdrowa relacja dla młodego małżeństwa. Mamy teraz kredyt i niewielkie mieszkanie, 55 metrów ale całkiem inaczej. Nie uspokajam na siłę dziecka bo nie chce żeby teściowa wparowała albo coś.
Ja mieszkam na 34m jeszcze z takim dziwnym ułożeniem, że łazienka jest większa od sypialni 🤦🏻‍♀️więc te 55m to dla mnie jak pałac 😁
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry