ONA1227
Fanka BB :)
Nic nie mówiła na to,ja myślałam że tak ma być i nie wypytywałam. Tylko tak jak by oznajmiła.A co twój lekarz na to, bo mnie powiedział ze może się pojawić drugi pęcherzyk
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nic nie mówiła na to,ja myślałam że tak ma być i nie wypytywałam. Tylko tak jak by oznajmiła.A co twój lekarz na to, bo mnie powiedział ze może się pojawić drugi pęcherzyk
Już się chyba nie pojawi bo już 8 tydzieńA co twój lekarz na to, bo mnie powiedział ze może się pojawić drugi pęcherzyk
Ja nikomu nie mówię o ciąży. W pierwszej i drugiej ciąży to już rodzice i tesciowie wiedzieli zaraz po pozytywnym teście , za trzecim razem pochwalilismy się jak zobaczyłam zarodek niestety na następnej wizycie okazało się że ciąża się zatrzymała na 6 tygodniu i chwilę później dostałam krwawienia i poronilam samoistnie. Czwarta ciąża była w tajemnicy do badań prenatalnych, po nich chcieliśmy powiedzieć rodzicom i tescioom oraz w pracy mojej bo nikt jeszcze się nie zorientował mimo że mi brzuch było już widać zaokrąglony. Niestety na prenatalnych w 13 tyg okazało się że serduszko przestało bić i dostałam skierowanie na zabieg. W pracy się dowiedzieli bo lekarz dał zwolnienie z oznaczeniem ciąża więc musiałam tłumaczyć że zaraz wrócę bo nie jestem już w ciąży. Teraz też do prenatalnych nikomu nie mówimy. Boję się ale jakoś ta granica prenatalnych daje mi poczucie że jest szansa że będzie dobrze.Dziewczyny ja zapytam wprost. Czytałam, że część z Was chce powiedzieć po prenatalnych rodzinie o ciąży. A co by było jakby coś poszło nie tak? Ja miałam już taką sytuację i nie powstrzymałam się do 16 TC żeby powiedzieć, bo to i tak dzidziuś miał się urodzić bez względu na wszystko. Mam nadzieję, że teraz będzie wszystko ok. I że w ogole jest zarodek i serduszko![]()
a może byłyby dwa jajeczka ale z różnych dat zapłodnienia?Już się chyba nie pojawi bo już 8 tydzień![]()
nie martw się, będzie dobrze. które badania robisz?Ja nikomu nie mówię o ciąży. W pierwszej i drugiej ciąży to już rodzice i tesciowie wiedzieli zaraz po pozytywnym teście , za trzecim razem pochwalilismy się jak zobaczyłam zarodek niestety na następnej wizycie okazało się że ciąża się zatrzymała na 6 tygodniu i chwilę później dostałam krwawienia i poronilam samoistnie. Czwarta ciąża była w tajemnicy do badań prenatalnych, po nich chcieliśmy powiedzieć rodzicom i tescioom oraz w pracy mojej bo nikt jeszcze się nie zorientował mimo że mi brzuch było już widać zaokrąglony. Niestety na prenatalnych w 13 tyg okazało się że serduszko przestało bić i dostałam skierowanie na zabieg. W pracy się dowiedzieli bo lekarz dał zwolnienie z oznaczeniem ciąża więc musiałam tłumaczyć że zaraz wrócę bo nie jestem już w ciąży. Teraz też do prenatalnych nikomu nie mówimy. Boję się ale jakoś ta granica prenatalnych daje mi poczucie że jest szansa że będzie dobrze.
Trzymam kciukiTak dwie ciąże. Mam dwoje dzieci 14 i 8lat. Dwa lata temu pierwsze poronienie -serduszko przestało bić w 9 tyg. W styczniu poroniłam drugi raz ciąża bezzarodkowa. Mam nadzieje ze już dość tych nieszczęść i teraz będzie już wszystko dobrze.
Wiesz ja bardziej chce powiedzieć po prenatalnych nie ze względu na to czy dziecko będzie zdrowe czy nie, ale znam swoją rodzine. Oni się mega ucieszą i posla nowinę w świat, a gdybym miałam przeżyć poraz kolejny zawód i poronienie to wolałabym naprawdę aby wiedzieli tak jak ostatnio tylko najbliżsi, czyli moje rodzeństwo, męża rodzeństwo i nasi rodzice. Nie chciałabym żeby dzwoniła do mnie jakaś ciotka czy kuzynka nawet z dobrym słowem…Dziewczyny ja zapytam wprost. Czytałam, że część z Was chce powiedzieć po prenatalnych rodzinie o ciąży. A co by było jakby coś poszło nie tak? Ja miałam już taką sytuację i nie powstrzymałam się do 16 TC żeby powiedzieć, bo to i tak dzidziuś miał się urodzić bez względu na wszystko. Mam nadzieję, że teraz będzie wszystko ok. I że w ogole jest zarodek i serduszko![]()