reklama

Marcowe mamy 2024

reklama
Ja już po wizycie. Jest zarodek z bijącym serduszkiem, nawet go słuchałam (wiem, że według najnowszych zaleceń nie powinno się słuchać serca, ale gin to zrobił zanim zdążyłam zaprotestować…)
ALE jestem okropnie skołowana. Po pierwsze dostałam dosłownie ochrzan, ponieważ nie zrobiłam żadnych badań po pierwszym poronieniu. Po drugie usłyszałam, że przyjmując Acard 150 przyczyniam się do poronienia. Po trzecie zostały mi przepisane zastrzyki z heparyny i mam jutro zrobić badania na zakrzepicę tylko po to aby mieć to refundowane… i szczerze nie wiem co robić. Kogo słuchać? Moja gin prywatnie zaleciła tylko acard i duphaston…
Po 1 gratulacje 🥰Ja jestem ponporonieniu i moja gin dzięki której nam 2 syna dawała odrazu acard 75 taka podstawa acteraz po 5 poronieniu acard 150 i mówiła że to taka podstawa dziwi mnie ze twoja mówi inaczej pierwsze co słyszę.. co do badań po poronieniu są refundowane dopiero przy drugim poronieniu ja nie mam stwierdzonej rządnej zakrzepicy a zastrzyki mam za darmo
 
reklama
Masz racje, oprócz okropnych tekstów typu „zobaczymy czy ciąża JESZCZE żyje”, to była moja pierwsza czerwona lampka. Szczególnie, że pierwszy raz puścił i nic nie było słychać, więc mówię, że może nie powinnismy słuchać, to puścił po raz drugi…

Chyba tak właśnie zrobię, tzn. zdam się w 100% na moją gin i będę trzymać się jej zaleceń.
Dziękuje, wszystkie te emocje przyćmiły najważniejsze - jest serduszko 😍

Dziękuje :)

O to dobrze wiedzieć…
O acard w sam sobie się nie martwię, tzn wiem że wiele kobiet go zażywa i wszystko jest ok, bardziej całokształt mnie zdziwił i ta heparyna bez powodu…
jak ja nie nawidze takich lekarzy wrrr, przy ostatnim poronieniu uslyszalam ze juz mam duzo dzieci i moge przestac juz zachodzic w ciaze... akurat w tamtym momencie kiedy stracilam dziecko wlasnie to chcialam uslyszec. Moze poszukaj innego lekarza na nfz jesli chcesz prowadzic ciaze u 2 lekarzy 🙂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry