Mówcie co chcecie, ja podziwiam
@Zagubiona-we-mgle że w tak trudniej sytuacji już te rękawice podniosła i postanowiła jednak walczyć.
Czuję po Twoich postach, że zaczynasz oswajać się z tą myślą bo chyba to było u Ciebie najgorsze. Że tą ciąża przyszła nagle, znikąd, niechciana.
Podtrzymuję swoje zdanie, że każda podjęta przez Ciebie decyzja będzie okej jeśli tylko będziesz jej na 100% pewna. Może kiedyś będziesz żałować, może nie. Tego nie wie NIKT i nikt inny, tylko Ty będziesz ponosić odpowiedzialność i konsekwencje tej decyzji. Dlatego ona powinna być tylko i wyłącznie Twoja a nie kierowana głównie tym co tu przeczytasz, czy ktoś Ci gdzieś powie. Oczywiście, warto szukać pomocy i wsparcia. Jednak na pewno będziesz słyszała dużo sprzecznych ze sobą "dobrych rad". Słuchaj, zawsze przemyśl, ale nie stawiaj ich przed swoje własne przekonania.
W każdym razie, szacun. Trzymam za Ciebie mocno kciuki