Zagubiona-we-mgle
Fanka BB :)
Oczywiście szanuje zdanie na ten temat.Nie doczytałam poprzednich wpisów sorry.
No ale sam fakt. Nie piszę Ci po złości, tylko miałam taką sytuację w najbliższym otoczeniu.. I skończyła się jak się skończyła
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Oczywiście szanuje zdanie na ten temat.Nie doczytałam poprzednich wpisów sorry.
No ale sam fakt. Nie piszę Ci po złości, tylko miałam taką sytuację w najbliższym otoczeniu.. I skończyła się jak się skończyła
Nie każdy posiada instynkt macierzyński, nie każdy lubi dzieci, nie każdy chce dzieci, nie każdy ma warunki, i nie ma co oceniać ani namawiać na zmianę zdania. Szanuję totalnie osoby które z pełną pewnością mówią że nigdy przenigdy nie chcą dzieci. Mało tego - nawet przemawia do mnie argumentacja nierzadko, zgadzam się z nimi i będę bronić tej postawy rękami i nogami. Niestety wiem co znaczy nieszczęśliwie dziecko, niechciane, niekochane i na ile osób dookoła to oddziałuje.Sory, że się wtrące - mam takie prawo póki nie jesteście grupą zamknięta.
Wszystko wszystkim, już nie kochasz swojego dziecka. A nie mogłaś pomyśleć za nim uprawiałaś seks bez zabezpieczenia? Nie wiedziałaś jak może się to skończyć dla Ciebie i Twojego partnera?
Piszesz o dodatkowych kilogramach itp..a mi się wydaje,sądząc po Twoich wpisach, że po prostu Twój partner nakłania Cię do oddania dziecka. Wiele par mieszka na kawalerce z małym dzieckiem i dają sobie radę.
Czemu już wiesz, że nie kochasz tego dziecka? A jeśli poczujesz ruchy?
Wiesz jakie to piękne i cudowne uczucie usłyszeć od swoich dzieci "Mamo kocham Cię najbardziej na świecie" "Mamo jesteś wspaniała". Owszem jest to poświęcenie i to ogromne ale za jaką cenę. Za cenę bezcennej miłości..
Dużo masz czasu na podjęcie decyzji, życzę Ci żebyś jednak zmieniła zdanie. Później po paru latach jak będziesz miała dziecko, zastanawiać się będziesz nad tym pierwszym co u niego słychać, czy jest podobny do Ciebie i mogą zjeść Cie wyrzuty sumienia..
Nie nie jestem kąśliwa, po prostu nie rozumiem par które uprawiają seks bez zabezpieczenia a potem właśnie mają takie sytuacje.
I ja tego dramatu właśnie chce uniknąć.Nie każdy posiada instynkt macierzyński, nie każdy lubi dzieci, nie każdy chce dzieci, nie każdy ma warunki, i nie ma co oceniać ani namawiać na zmianę zdania. Szanuję totalnie osoby które z pełną pewnością mówią że nigdy przenigdy nie chcą dzieci. Mało tego - nawet przemawia do mnie argumentacja nierzadko, zgadzam się z nimi i będę bronić tej postawy rękami i nogami. Niestety wiem co znaczy nieszczęśliwie dziecko, niechciane, niekochane i na ile osób dookoła to oddziałuje.
Wyobraź sobie sytuację że kobieta jednak rodzi dziecko i zostawia je z sobą, myśląc że pokocha. I tak się nie dzieje... Wyobrażasz sobie dramat tego dziecka i matki? Oboje mają zniszczone życie bo ktoś obiecywał że słowa kocham cię mamo są takie cudowne i uleczą wszystko. Uważam że nie do końca na miejscu są tego typu teksty do osoby dorosłej, samodzielnej. Co innego do 15 latki która zaliczyła wpadkę i myśli o aborcji syropem na kaszel.
Pomijam fakt postawy "nie wiem, nie czytałam nic wcześniej ale się wypowiem".
A czy ja do czegoś namawiam? NieNie każdy posiada instynkt macierzyński, nie każdy lubi dzieci, nie każdy chce dzieci, nie każdy ma warunki, i nie ma co oceniać ani namawiać na zmianę zdania. Szanuję totalnie osoby które z pełną pewnością mówią że nigdy przenigdy nie chcą dzieci. Mało tego - nawet przemawia do mnie argumentacja nierzadko, zgadzam się z nimi i będę bronić tej postawy rękami i nogami. Niestety wiem co znaczy nieszczęśliwie dziecko, niechciane, niekochane i na ile osób dookoła to oddziałuje.
Wyobraź sobie sytuację że kobieta jednak rodzi dziecko i zostawia je z sobą, myśląc że pokocha. I tak się nie dzieje... Wyobrażasz sobie dramat tego dziecka i matki? Oboje mają zniszczone życie bo ktoś obiecywał że słowa kocham cię mamo są takie cudowne i uleczą wszystko. Uważam że nie do końca na miejscu są tego typu teksty do osoby dorosłej, samodzielnej. Co innego do 15 latki która zaliczyła wpadkę i myśli o aborcji syropem na kaszel.
Pomijam fakt postawy "nie wiem, nie czytałam nic wcześniej ale się wypowiem".
W Polsce to zakazane, za to już za granicą można. Najszybciej w Czechach z tego co mi wiadomo.Ok. Ja wiem że dzieci już mieć nie będę i jeśli szczęśliwie się urodzi to nie wiem czy to legalne w Polsce ale jestem w stanie podwiązać sobie jajowody nawet żeby tylko nie było kolejnej ciąży
A spróbuj się wtrącić na wątku kreskowym jeśli nie jesteś zdeklarowana staraczką (i nie chodzi mi tu o post typu czy jestem w ciąży). Nie dość, że zostanie Ci zwrocona uwaga, że to nie jest do tego wątek to jeszcze wywiąże się dyskusja na temat kolejnej co to nie czyta pierwszego postu.Sory, że się wtrące - mam takie prawo póki nie jesteście grupą zamknięta.
To ciężka droga będzie@Zagubiona-we-mgle wielki szacun, że zdecydowałaś się na kontynuację ciąży
Trochę nie rozumiem ciągłego powtarzania, że poczujesz ruchy, zobaczysz etc. to pokachasz dziecko. Otóż może tak nie być. Nie wszystkie matki kochają swoje dzieci (zainteresowane odsyłam do filmu "Musimy porozmawiać o Kevinie" oraz do licznych artykułów na temat temat). Zamiast dziewczynie dokładać bezpodstawnymi przykrościami to może trzeba pomóc jej przejść ten trudny czas.
Wtrącałam nie raz się tam i jak zajdzie taka potrzeba dalej będę to robić bo byłam tam baaaaaardzo dluuuuiigi okres czasuA spróbuj się wtrącić na wątku kreskowym jeśli nie jesteś zdeklarowana staraczką (i nie chodzi mi tu o post typu czy jestem w ciąży). Nie dość, że zostanie Ci zwrocona uwaga, że to nie jest do tego wątek to jeszcze wywiąże się dyskusja na temat kolejnej co to nie czyta pierwszego postu.
Jeszcze Ci dopisze, że piszę to ze swojej perspektywy. 7 lat starałam się o drugiego syna. Za mną ciąg poronień, Ciąż biochemicznych a na samym końcu ciąża pozamaciczna z usunięciem prawej strony z ratowaniem życia, przetaczaniem krwi i myślą czy wrócę do domu do starszego syna bo nie wiem jak to się skończy na stole operacyjnym, kiedy pękł mi już jajowód i krew do otrzewnej się lała.Nie każdy posiada instynkt macierzyński, nie każdy lubi dzieci, nie każdy chce dzieci, nie każdy ma warunki, i nie ma co oceniać ani namawiać na zmianę zdania. Szanuję totalnie osoby które z pełną pewnością mówią że nigdy przenigdy nie chcą dzieci. Mało tego - nawet przemawia do mnie argumentacja nierzadko, zgadzam się z nimi i będę bronić tej postawy rękami i nogami. Niestety wiem co znaczy nieszczęśliwie dziecko, niechciane, niekochane i na ile osób dookoła to oddziałuje.
Wyobraź sobie sytuację że kobieta jednak rodzi dziecko i zostawia je z sobą, myśląc że pokocha. I tak się nie dzieje... Wyobrażasz sobie dramat tego dziecka i matki? Oboje mają zniszczone życie bo ktoś obiecywał że słowa kocham cię mamo są takie cudowne i uleczą wszystko. Uważam że nie do końca na miejscu są tego typu teksty do osoby dorosłej, samodzielnej. Co innego do 15 latki która zaliczyła wpadkę i myśli o aborcji syropem na kaszel.
Pomijam fakt postawy "nie wiem, nie czytałam nic wcześniej ale się wypowiem".
Na pewno! Wybrałaś tę trudniejszą opcję, ale mam nadzieję że robisz wszystko świadomie, bez przymusu i odpowiedzialnie. Jeśli oddasz malucha, trafi do nowej rodziny, będzie kochany, ty będziesz mogła spokojnie wieść swoje życie i się nim cieszyć i będzie po wszystkim - jeśli będziesz umiała sobie to wszystko poukładac i przepracowac. Będziesz miała lekcje życia jak mało kto.To ciężka droga będzie