reklama

Marcowe mamy 2026

reklama
Dziewczyny, a jak byłyście na wizycie u ginekologa to pobierał wam cytologie?
Bo ja byłam prywatnie teraz to było 5+4 i chciał mi już pobrać, a na NFZ powiedział, że dopiero za pół roku mi pobierze bo miałam pół roku temu robiona.
W poprzedniej ciąży miałam krótki odstęp między ostatnią cytologią a cytologią w ciąży a i tak została pobrana na jednej z pierwszych wizyt w ciąży.
 
Dziewczyny, a jak byłyście na wizycie u ginekologa to pobierał wam cytologie?
Bo ja byłam prywatnie teraz to było 5+4 i chciał mi już pobrać, a na NFZ powiedział, że dopiero za pół roku mi pobierze bo miałam pół roku temu robiona.
W poprzedniej ciąży miałam krótki odstęp między ostatnią cytologią a cytologią w ciąży a i tak została pobrana na jednej z pierwszych wizyt w ciąży.
Mnie się pytał kiedy była bo ona jest jakiś czas ważną, powiedziałam ze jakoś początkiem roku miałam na co on, ze okej, tylko proszę donieść wynik
 
Ok, to może u mnie jest inaczej z tymi prenatalnymi, bo idę do prywatnej placówki z kontraktem. Poprzednio coś lekarz mówił, że dwa dni po USG dopiero pobierają krew (a nie jak kiedyś, wcześniej, żeby na USG już były pełne dane), ale nie pamiętam dokładnie, bo i tak nie dotrwałam do tego momentu😥 ale na pewno nikt mi nie sugerował, żeby się umawiać miesiąc wcześniej, stąd moje zdziwienie.

Dziewczyny, które startują po raz pierwszy, pamiętajcie, że do 10tc robi się grupę krwi, na wynik czeka się dłużej niż standardowo, chyba 2-3 dni i wynik trzeba odebrać osobiście w punkcie pobrań. Ja się ostatnio zagapiłam i na wariata odbierałam...

Teraz po prostu jakoś mi dziwnie jak czytam już o wizytach serduszkowych, a u mnie przez te urlopy, dopiero w 9t+0 okaże się czy w ogóle jest cokolwiek w pęcherzyku. Jestem już trochę zmęczona czekaniem.
 
Ostatnia edycja:
Ok, to może u mnie jest inaczej z tymi prenatalnymi, bo idę do prywatnej placówki z kontraktem. Poprzednio coś lekarz mówił, że dwa dni po USG dopiero pobierają krew (a nie jak kiedyś, wcześniej, żeby na USG już były pełne dane), ale nie pamiętam dokładnie, bo i tak nie dotrwałam do tego momentu😥 ale na pewno nikt mi nie sugerował, żeby się umawiać miesiąc wcześniej, stąd moje zdziwienie.

Dziewczyny, które startują po raz pierwszy, pamiętajcie, że do 10tc robi się grupę krwi, na wynik czeka się dłużej niż standardowo, chyba 2-3 dni i wynik trzeba odebrać osobiście w punkcie pobrań. Ja się ostatnio zagapiłam i na wariata odbierałam...

Teraz po prostu jakoś mi dziwnie jak czytam już o wizytach serduszkowych, a u mnie przez te urlopy, dopiero w 9t+0 okaże się czy w ogóle jest cokolwiek w pęcherzyku. Jestem już trochę zmęczona czekaniem.
Ja właśnie robię dziś wyniki, mam nadzieję że do środy będą już do odbioru, bo po południu mam wizytę.
ojej to kiedy masz wizytę?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry