• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe prawilne kreski 🌷☀️

reklama
na bank dam znać!
Ale powiem tylko, ze... czuję się pokonana. Nie mam nadziei. Skończyła mi się.
Wierzę słońce, wierzę. Czasami się zastanawiam gdzie jest limit, ile może wziąć jeden człowiek na siebie i nieraz sama myślałam, ze już więcej nie jestem w stanie dźwignąć a później dostawałam kolejnego kopa w twarz. Nawet nie robiło się nigdy lepiej tylko ciągle i ciągle równia pochyła. Naprawdę rozumiem Twój stan odrętwienia, obojętności i takiego pozornego pogodzenia z sytuacją - pozorne, bo poczucie niesprawiedliwości towarzyszy stale. Najgorsze jest to, że niestety nie jestem w stanie ani Ci pomóc ani nawet Cię pocieszyć bo zwyczajnie sie nie da :( Mam tylko nadzieję, że niedługo zaświeci dla Ciebie słońce, wygrzebiesz się z tego dołka i już wszystko będzie dobrze. Ale po tym wszystkim co przeszłaś przez ostatnie kilka lat wiem, ze nie będzie to ani łatwa ani szybka droga 😔 przytulam Cię mocno i zawsze jestem dla Ciebie gdybys chciała pogadać ♥️
 
Wierzę słońce, wierzę. Czasami się zastanawiam gdzie jest limit, ile może wziąć jeden człowiek na siebie i nieraz sama myślałam, ze już więcej nie jestem w stanie dźwignąć a później dostawałam kolejnego kopa w twarz. Nawet nie robiło się nigdy lepiej tylko ciągle i ciągle równia pochyła. Naprawdę rozumiem Twój stan odrętwienia, obojętności i takiego pozornego pogodzenia z sytuacją - pozorne, bo poczucie niesprawiedliwości towarzyszy stale. Najgorsze jest to, że niestety nie jestem w stanie ani Ci pomóc ani nawet Cię pocieszyć bo zwyczajnie sie nie da :( Mam tylko nadzieję, że niedługo zaświeci dla Ciebie słońce, wygrzebiesz się z tego dołka i już wszystko będzie dobrze. Ale po tym wszystkim co przeszłaś przez ostatnie kilka lat wiem, ze nie będzie to ani łatwa ani szybka droga 😔 przytulam Cię mocno i zawsze jestem dla Ciebie gdybys chciała pogadać ♥️
dziękuję! To prawda, że to jest pozorne. A niesprawiedliwość jest... Tak bardzo tęsknię za czasami, kiedy ten temat był mi obojętny. Kiedy temat dzieci, ciąży nie wywoływał we mnie dyskomfortu. A teraz... eh. Trudno. Tak ma być. Widocznie to ja jestem tym procentem, któremu się nie uda. Ktoś musi być, żeby mogło udać się innym ludziom.
 
Ja tez w pozytywnym szoku. Dziś mój z sam siebie kupił dodatkowe suple, których potrzebował, a wyczytał w necie jakie witaminy jeszcze potrzebuje. Rozkładał teraz je przez godzinę w pudełka, czytając które, kiedy. Codziennie pije sok z pomidorów z czarnuszka i inne soki tez. I HIT największy!! Wczoraj przeglądał FLO i chciał abym mu ja udostępniła
Super, to bardzo budujące. Mój też zrobił postęp i baardzo wiele to dla mnie znaczy.
 
@LadyCaro przykro mi, że tak się czujesz, moje starania są krótsze, ale bieganina po lekarzach trwa od lat i chwile totalnego przesilenia są coraz częstsze. Masz wspaniałego faceta obok siebie i mocno wierzę, że uda Wam się wszystko poukładać, bardzo mocno Ci tego życzę.
 
@LadyCaro przykro mi, że tak się czujesz, moje starania są krótsze, ale bieganina po lekarzach trwa od lat i chwile totalnego przesilenia są coraz częstsze. Masz wspaniałego faceta obok siebie i mocno wierzę, że uda Wam się wszystko poukładać, bardzo mocno Ci tego życzę.
dziękuję kochana. Faceta mam wspaniałego i jedyne co mnie ratuje, to, że nasze życie we dwójkę też będzie dobre i fajne.
 
reklama
dziękuję kochana. Faceta mam wspaniałego i jedyne co mnie ratuje, to, że nasze życie we dwójkę też będzie dobre i fajne.
To cholernie ważne. Najważniejsze. Ja jestem zdania, że rodzicielstwo nie zapełnia pustki braku dobrej relacji, natomiast dobra relacja jest w stanie zapełnić pustkę (do pewnego stopnia oczywiście) nie doświadczenia rodzicielstwa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry