PM1
marzec 2008
Tosiaczek śpi więc mam chwilkę. My pourlopowo próbujemy dojść do siebie ale ciężko się przyzwyczaić. Tatusia mieliśmy przez 2 tyg całą dobę a tu teraz same
. No i już w domciu...z prania to ja chyba jeszcze szybko nie wyjdę. Nie nadążają wysychać mi rzeczy a kolejna pralka w ruchu
. A do tego dochodzi bieżące pranko
. No i dziś zamierzam ze smażyć i udusić w słoiki jabłka(bo teściowa mnie uraczyła całą reklamówą antonówek) także temperatura 30st w mieszkaniu gwarantowana
.
milla- super, że się odezwałaś...kilka razy próbowałyśmy cię wywołać, ale wreszcie do nas zajrzałaś. A co było Przemkowi? Kurcze to się nacierpiał strasznie, że miał operacje
. Dobrze, że Ninka super rośnie. I widać, że Przemko zakochany w Nince
. U mnie Tosia chyba też nie toleruje do końca marchwi, bo mi wczoraj qpki nie zrobiła i dziś też jeszcze nie tylko bączki puszcza. A rano to jej to przeszkadza, bo zawsze punktualnie 6:30 qpa szła a tu teraz wysiłek jest a qpy niet
. A przedwczoraj zrobiła praktycznie samą marchewką. Chyli to może być nietolerancja?
Stefanna- spóźnione życzonka na (5?)rocznicę ślubu..wiecznej miłości i samych cudownych chwil RAZEM
.
darina- daj znać co tam u lekarza
U nas też Tośka piszczy ale mnie to akurat rozbawia totalnie


. A gada jak najęta

. Mąż mówi, że w mamusie;-)
.
. No i już w domciu...z prania to ja chyba jeszcze szybko nie wyjdę. Nie nadążają wysychać mi rzeczy a kolejna pralka w ruchu
. A do tego dochodzi bieżące pranko
. No i dziś zamierzam ze smażyć i udusić w słoiki jabłka(bo teściowa mnie uraczyła całą reklamówą antonówek) także temperatura 30st w mieszkaniu gwarantowana
.milla- super, że się odezwałaś...kilka razy próbowałyśmy cię wywołać, ale wreszcie do nas zajrzałaś. A co było Przemkowi? Kurcze to się nacierpiał strasznie, że miał operacje
. Dobrze, że Ninka super rośnie. I widać, że Przemko zakochany w Nince
. U mnie Tosia chyba też nie toleruje do końca marchwi, bo mi wczoraj qpki nie zrobiła i dziś też jeszcze nie tylko bączki puszcza. A rano to jej to przeszkadza, bo zawsze punktualnie 6:30 qpa szła a tu teraz wysiłek jest a qpy niet
. A przedwczoraj zrobiła praktycznie samą marchewką. Chyli to może być nietolerancja?Stefanna- spóźnione życzonka na (5?)rocznicę ślubu..wiecznej miłości i samych cudownych chwil RAZEM
.darina- daj znać co tam u lekarza
U nas też Tośka piszczy ale mnie to akurat rozbawia totalnie



. A gada jak najęta

. Mąż mówi, że w mamusie;-)
.





mam mieszane uczucia troche zazdroszcze i troche wspolczuje.Ja dostalam pozwolenie od mojego zywiciela heehh do siedzenia z dzidzia do ukonczenia przez nia 1szego roku.Ta sytuacja nawet mi pasuje(choc myslalam ze bede chciala wracac od razu po porodzie) no i resauracja w której pracowalam zostala zamknieta bo szefo mial dosc Londynu i sie zwinal gdzies na wies.
