stefanna
Marcóweczka '08
Witam w upalne popołudnie...
Mężuś właśnie odstawił starszą pociechę do dziadków, a Martynka śpi już dwie godzinki, więc mam chwilę oddechu:-)! Strasznie dziś u nas gorąco i spacer z dziewczynami mnie wykończył...:-( Najchętniej poszłabym już spać, a tu jeszcze cały wieczór trzeba być na nogach...
W ogóle od przyjazdu tyle mam na głowie, że nie wiem jak się nazywam, ale powoli się ogarniam... Cieszę się, że niedługo długi weekend i sobie odpoczniemy, uff
Witaj MrsF! To super, że wypoczywacie i wszystko u Was dobrze! Czekamy z niecierpliwością na fotki Gucia, hehe
Weronikaa dużo zdrówka - mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie;-)
!
Beti mam nadzieję, że uczulenie szybko minie...!
Od przypraw to raczej nie jest, choć buraczek też nie powinien uczulać.... Sama nie wiem...


Niekat to dzielny Marcelek - buźka dla niego!:-) A co do wagi to się nie przejmuj, niech sobie gadają. Przecież 6-7 kg na ten wiek to wcale nie jest nic niesamowitego....
Zmykam się wyszykować, bo mnie Mężuś porywa na kolacyjkę z okazji naszego święta;-);-);-) Może to jedzonko postawi mnie na nogi, bo przecież na wieczór muszę być w formie..

!!!
Mężuś właśnie odstawił starszą pociechę do dziadków, a Martynka śpi już dwie godzinki, więc mam chwilę oddechu:-)! Strasznie dziś u nas gorąco i spacer z dziewczynami mnie wykończył...:-( Najchętniej poszłabym już spać, a tu jeszcze cały wieczór trzeba być na nogach...
W ogóle od przyjazdu tyle mam na głowie, że nie wiem jak się nazywam, ale powoli się ogarniam... Cieszę się, że niedługo długi weekend i sobie odpoczniemy, uffWitaj MrsF! To super, że wypoczywacie i wszystko u Was dobrze! Czekamy z niecierpliwością na fotki Gucia, hehe

Weronikaa dużo zdrówka - mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie;-)
!Beti mam nadzieję, że uczulenie szybko minie...!
Od przypraw to raczej nie jest, choć buraczek też nie powinien uczulać.... Sama nie wiem...


Niekat to dzielny Marcelek - buźka dla niego!:-) A co do wagi to się nie przejmuj, niech sobie gadają. Przecież 6-7 kg na ten wiek to wcale nie jest nic niesamowitego....

Zmykam się wyszykować, bo mnie Mężuś porywa na kolacyjkę z okazji naszego święta;-);-);-) Może to jedzonko postawi mnie na nogi, bo przecież na wieczór muszę być w formie..


!!!
Całe szczęście że mi na to nikt uwagi nie zwraca na ulicy, ;-)
:-



