Witajcie!
Dzisiaj chyba wszyscy wyjechali, że tu tak pusto
Weronika za mną też moja babcia wydzwania, ale ja to muszę wyjazd do niej, chociaż mam około 30 km planować kilka dni, bo trzeba przy dwójce dzieciaków tyle rzeczy zabrać, a zwłaszcza teraz jak sobie muszę radzić sama, to jest awykonalne.
Ninja my co roku jeździliśmy z mężem w czeskie Karkonosze na weekend majowy, aż do tego roku, z oczywistych względów. Ala była tam jak miała pół roku i nosił ją mąż w nosidełku, rok temu jak miała półtora roku to chodziliśmy tylko po łatwiejszych szlakach i jeżdziłam z nią też kolejką, a z górki pieszo, ale w tym roku to już sobie darowaliśmy, chociaż z żalem.
Milla fajna fryzura, a Ninka pięknie siedzi, u nas Basia tylko czasami siedzi na kolanach, a poza tym tylko leży.
Marteczka, nie martw się, ja też w tym roku całe wakacje w domu siedzę, ale mam nadzieję że za rok to sobie wynagrodzę jakoś. A co do glutenu, to ja nie podaję i nie wiem czy wogóle będę to robić, raczej będę stosować takie same zasady jak przy Alicji.
Dusia to już niedługo koniec wakacji masz, a szkołę masz dzienną czy zaoczną?
Stefanna nie przejmuj się okularkami, grunt żeby oczka były w przyszłości zdrowe. Misie chyba przez te porody tak wzrok zepsuł, ze musiałabym się też wybrać do okulisty, a bardzo nie chcę nosić okularów, a szkiełek kontaktowych to bym sobie w życie nie założyła, na samą myśl, że miałabym sobie coś włożyć do oka ciarki mi przechodzą