• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Ninja my co roku jeździliśmy z mężem w czeskie Karkonosze na weekend majowy, aż do tego roku, z oczywistych względów. Ala była tam jak miała pół roku i nosił ją mąż w nosidełku, rok temu jak miała półtora roku to chodziliśmy tylko po łatwiejszych szlakach i jeżdziłam z nią też kolejką, a z górki pieszo, ale w tym roku to już sobie darowaliśmy, chociaż z żalem.

Też chcemy kupić nosidło turystyczne, ale na razie Tymon jest za mały niestety, więc przyda się dopiero na wiosnę. Fakt, że ceny są oszałamiające, ale w sumie to niejedno dziecko się na mim wychowa.
No a z dwójką małych dzieci to ja też bym sobie darowała :-D
 
reklama
Mamma coś mi się wydaje że raczej nie odpoczniesz.

Beti moze dzisiaj uda Ci się wcześniej zasnąć i odespać trochę. Basia dzisiaj to miała śpiący dzień. Wstała o 10. Nawet nie zdążałam jej odkładać do łóżeczka a już oczy zamykała leżąc na tapczanie albo na foteliku. Za to Ala kusi do tej pory niestety.Mój mąż też nie lubi jak siedzę na kompie. Ale w sumie to moja jedyna rozrywka na obecną chwilę.:zawstydzona/y:

Mrówa może jutro pójdzie Wam lepiej z kretami.
 
:-D:-D:-D:-DMrówa Ach te krety:wściekła/y:js słyszałam,że powinno się wsadzic do dziury kreta psiej sierści to wtedy się wyniesie...albo przeniesie dalej:-D:-Dteraz ta zwierzyna coraz bardziej cwana!
Beti a no ja jako mało doświadczony kucharz,specjalizujący się raczej w zwykłych obiadach wymyśliłam:boeuf stroganow,szaszłyki,risotto,jajka i pomidory faszerowane i ze dwie sałatki jedna gyros a druga jeszcze nie wiem może grecka?Chodzi o to żeby po powrocie z Kościoła podac szybko obiad i żeby było przy tym mało cyrtolenia.
Asia a no staram się jej urozmaicac;-)i wprowadzac nowe potrzebne składniki,jogurtowy duet z owocami posmakował:tak:krem dyniowy z żółtkiem też.To nie trzeba tak z tym glutenem"fisiowac"?Super!Kupię jej te Gerbery jak spotkam i tyle,bedę jej dawała je co jakiś czas. jak ty robiłaś z Alą?
 
Milla ja też miałam Boldera4,kupiłam używany z Allegro bo strasznie mi się wizualnie podobał a są drogie,u nas w żadnym sklepie ich nie ma i nie oglądałam,i delikatnie się rozczarowałam tym wykonaniem i funkcjonalnością też:baffled:sprzedałam go w pierony,jakby był to nowy to bym go oddała.Kupiłam V3 nówkę w tej kasie i jestem zadowolona ta spacerowa częśc jest leciuteńka i super się je montuje,tylko faktycznie jest tak jak myślałam,co mnie zrażało do jego kupna i skłoniło wtedy do wyboru Boldera te koła przednie średnio radzą sobie po nierównościach,szczególnie po kamienistych:-(i kijowo podbija bo amortyzacja jest bardzo sztywna:no:
 
Marteczka te 2,5 roku temu, jak Ala była taka mała to lekarze zalecali "dokarmiać " po skończonym pół roku dzieci karmione piersią a butelkowe miesiąc wcześniej. Prawdę mówiąc nawet nie zwracałam takiej uwagi na ten gluten, bo na wszystkich słoiczkach i kaszkach jakie kupowałam na początku było napisane "produkt bezglutenowy". A Ala zaczęła jeść produkty z glutenem chyba dopiero po 9 miesiącu.
Nie wiem czy ta "ekspozycja na gluten" jest aż tak niezbędna, a nie mam niestety żadnego lekarza w rodzinie żeby się poradzić.
 
taaa ale sie nasmiewacie z moich "lokatorów";-):-D
jak mieliśmy mrówki to Łukasz wszedł na forum zeby sie cos dowiedziec i pisało żeby zabic prezydenta i premiera to wszystkie pójda na pogrzeb;-) lub ozenic sie z królowa:-D:rofl2:
 
Mrowa - to jak mężul wreszcie upoluje to zapraszam do nas na budowę :crazy::wściekła/y: mamy ten sam problem :wściekła/y::angry:

My zrobiliśmy sobie wieczorna przejażdżkę w Bieszczady - a konkretnie na koniec świata - do Wetliny Górnej. Wróciliśmy coś przed 3 rano, Nelka całą drogę ślicznie spała, za to dziś głowa mi pęka :wściekła/y:

Coś od wczoraj mam nadprodukcję mleczka :sorry2: co chwila cyce twarde jak skała, a Miśka nie bardzo ma ochotę jeść :baffled::szok:
 
reklama
Cześć e-cioteczki!

My właśnie wylądowaliśmy w domciu:-). Cały długi weekend byliśmy poza domkiem. A konkretnie u moich rodziców i jeden dzień u mojego brata. Było wesoło. No i dziś święto w rodzinie, bo u córci zobaczyliśmy przeciskający się ząbek:-):-):-):-):-). Ma taką białą kreseczkę u dołu po prawej stronie:-):-):-):-):-):-). Ale fajnie! Wczoraj była troszkę marudna ale wydawało mi się, że to przez tą beznadziejną pogodę ale dziś na wszelki wypadek oblukałam dziąsełko i tu ząbeczek :-). A jak zagryza mi np. palca to jak kłuje:-D:-D:-D...oj niedługo nie będzie mi do śmiechu szczególnie przy karmieniu:sorry2:. Jutro podczytam zaległości, bo dziś padam.

Pozdrawiamy mamusie i wszystkie maluszki:-):-):-).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry