• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Matko, ale z Was ranne ptaszki:szok:

Niekat
- współczuję jeszcze raz powrotu do pracy, też bym płakała po kontach za brzdącem :zawstydzona/y::-(
PM - super że z siostrą lepiej, a ten hindus - jak można się aż o tyle pomylić :confused::szok:

A u nas nie wiem czy nie pojawią się górne ząbki, babcia twierdzi że już tam coś widać :szok::sorry2: Boże, jakie to moje dziecko prędkie :-D:-)
No i kolejna super nocka 22-6 cyc i spanko do 7:30 :cool: czego nie można było powiedzieć o zasypianiu :wściekła/y::angry: rany, ja ją nie nauczę samej zasypiać :zawstydzona/y:
 
reklama
Cześć Dziewczyny!
Ninucha obudziłą się dzić o 3.30 cała wyspana i uhahana. Mleko tez jej nie smakowało, tak więc poszłam spać a Tatuś do niej wstawał
Wiecie najgorsze że wcale nie widać żeby jakieś zęby szły. Przemo też późno zebów dostał no ale takich przebojów z nim nie było.
Marteczka23 ona nie chce schłodzonych gryzaków chwycić do raczki, a poza tym one mają takie kształty ze do buzi nie może ich sobie władować. Generalnie rzuca nimi. Najbardziej jej pasuje silikonowy hipopotam z campola, lekki i fajnie się go do buzi ładuje.
Ja też stosuję bobodent ale jakoś nie fidzę specjalych efektów. A najbardziej na Ninę działa memłanie kabanosa kupuje takie zeschnięte żeby nie mogła sobie ugryźć, tak nim jeździ po dziąsłach a zadowolona że hej bo do tego smaczne. Wiem że to nie jest pozywienie dla pięciomiesięcznego dziecka, ale działa no i nie ma po nich żadnych rewelacji brzuszkowych :-)
Wiecie zaczynam podejrzewać że Nina prędzej zacznie jeść to co my niż te papki paskudne
Dziewczyny ale Wam zadroszę powrotu do pracy. Teraz w weekend była u nas koleżanka, wróciła do pracypo pół roku i od września bedzie kierowniczką zespołu. Coraz bardziej dochodzę do wniosku ze chyba musze wrócić do prcy choćby dla zdrowia psychicznego.
Dobra biorę się bo już 10ta
Miłęgo dzionka
NELU gratulacje kolejnego miesiączka!!! Rośnij zdrowo
 
Nelciu wszystkiego najlepszego na kolejny miesiaczek buziaki od narzeczonego :-*:-)

Weronika to Nelcia szybko idzie z zebolkami:-)
PM super ze siostrze sie podniós wskaznik:happy:
Beti u mnie sie przebudza i popłakuje ale to raczej zebole:baffled:
Kasiu i Niekat ciezkie dni przed wami :eek:
Niekat a ty tak nie mysl nawet ze syn cie nie zauwaza tylko on był pzyzwyczajony do twojej obecnosci i nadal pewnie jest za mało czasu upłyneło od twojego pójscia. Nic sie nei amrtw zateskni za toba :tak:i ładnie ściagnełas mleczka jak masz taka możliwośc to korzystaj z niej :happy: a nad wyjazdem sie zastanów bo wcale nie jest tak "rózowo" za granica jak mówia:no:
i czekam na obiecane fotki Marcelka w gajerze z chrzcin:-)
Milla moja Mela nie tkneła sie zadnych papek oprócz deserkówi jadła to co my:sorry2:


ale wam zazdroszcze tego nocnego spania:sorry2:mój znów dzis 5 razy urzadził pobudke na cycolenie keidy on zmniejszy czestotliwosc karmien nocnych:baffled::sorry2::confused::nerd:
 
Wszystkiego Najlepszego dla Neli na kolejny miesiąc!

Niekat przyzwyczaisz sie na pewno szybko do pracy, a chyba nie chciałabyś żeby Marcel całe dnie za Tobą płakał, prawda? Lepiej że znosi dzielnie rozstanie.

Kasiu babcia na pewno sobie poradzi.

Darinia, ładnie Zuzia śpi w nocy

PM to może zdążą z remontami zanim siostra urodzi? Dobrze że się wody poprawiły. A ten hindus dobrze mówił po polsku, bo może nie umiał liczyć w naszym języku i 16 mu się pomyliło z 6;-)

Mrówa u nas też niestety w nocy są pobudki, zawsze przynajmniej dwie:dry: Daję Baśce czas aż skończy pół roku, a potem będę ją wieczorem tankować kaszką do pełna, bo w końcu kiedyś też chcę się wyspać.


Beti Basia jeszcze nigdy nie płakała przez sen, myślę że gdyby zaczęła płakać to by się obudziłą od razu, bo ona ma taki płytki sen, że jak cokolwiek się przy niej powie, albo jak się ją dotknie leciutko albo usłyszy cokolwiek, najmniejszy odgłos to od razu się budzi. Ja zazwyczaj w dzień zamykam ją w jednym pokoju a sama chodzę wtedy na paluszkach po mieszkaniu. A nie daj boże pies wtedy szczeknie to już po drzemce.

U nas nic się za bardzo nie zmieniło. Ala teraz dwa razy w tygodniu jest u teściowej, jeździ z nią na działkę, mój mąż to bywa w domu pół godziny rano i pół godziny po pracy, resztę czasu jest w pracy i na budowie. :wściekła/y:Normalnie nasze małżeństwo to już jakaś fikcja literacka, istnieje tylko na papierku, czasami aż ryczeć mi sie chce, chociaż wiem, że on w dobrej wierze dla nas dom buduje i pracuje na te wszystkie kredyty, no ale brak mi go bardzo. Niestety dziewczyny nie zgrały jeszcze swoich rytmów dnia, Ala śpi od 23-8, Basia od 20-6, a ja jak można z tego wywnioskować od 23-6 i zazwyczaj z dwoma przerwami na karmienie :crazy: Już wyglądam jak chodzący trup, wory pod oczami i te sprawy... No ale co Wam będę smęcić, przepraszam.
jedyny plus tej sytuacji to że trochę schudłam

Pozdrowienia dla wszystkich!
 
Dziękujemy za życzenia dla Miśki, a od narzeczonego zwłaszcza ;-):-) :-*

Milla
- kabanosa :-D:-D:-D dobre! ASle grunt że skuteczne! :-):rofl2:
Mrowa - ja też nie wierzyłam, że kiedyś noc prześpię, ale jak widać cuda się zdarzają więc może i Kondzikowi się przestawi :-)
Asia - dziewczynki dają w kość z tym spaniem. Szkoda że tak się mijacie z mężem, ale tak to jest przy budowie, oby szybko zleciało ! Zazdroszczę schudnięcia bo mi to chyba na + idzie :zawstydzona/y::szok:
 
Asia o rany to ci wspólczuje bo nie masz w nikim oparcia:-( i ciagle sama z dziecmi a mozna zwariowac na dłuzsza mete przebywajac z nimi nonstop:no::baffled:
buziaki dla ciebie i smęc nam ile chcesz od tego tu jestesmy:tak:
 
Hej dziewczyny:-)!
Tyle tu nowosci..widzę że ząbki sie posypały...i spanko maluszków się wydłuża..to dobrze..
Nelciu wszystkiego naj..na kolejny miesiąc!:happy:
Asia faktycznie nie masz za wesoło..z dwójką maluchów jest co robić...:crazy:
Nie odpisuje wszystkim..muszę nadrobić czytanie zaległości..
A co u nas...Mieliśmy chrzciny Antosi..i jednak wypad na parę dni..pierw w strony Piotrka ,póxniej do Zakopanego..Było bardzo fajnie..Dzieci dobrze zniosły podróż,..w tamtą stronę przespały...później pozwiedzaliśmy trochę,i zatrzymaliśmy się w Dusznikach gdzie trafilismy na koncert radia zet..(golce,kombi,..)było fajnie..
W Zakopcu też fajnie i ciepło..A! była z nami Piotrka mama,i wieczorem jak dzieci zasnęły,mogliśmy jeszcze spokojnie wyjść..i pospacerować po Krupówkach..wyjśc do knajpki..już niepamiętam kiedy było tak "romantycznie"..ale i tak wszystko kończyło się na "dzieciach":-D..
A w sobotę był chrzest:-)..Antosia "spokojne dziecko"..przekrzyczała całą mszę!:szok:.. było jej poprostu za gorąco:no:! miała suknie(od dziadka)którą niewypadało nie ubrać..i to z 5 warstw tiulów!!..Przeżyła jakoś bidulka!..Niedzielny obiad tez był udany..a! i tą chrzestną była ta moja koleżanka z Australii-z czego bardzo się ciesze!:happy:
To tyle tak po trosze.. lecę ,bo słyszę małą..spała 3godz.!
Buziaczki dla wszystkich dzieciaczków!
a to Antoski przeraźliwy płacz..:-(
 

Załączniki

  • IMG_1794.JPG
    IMG_1794.JPG
    506,3 KB · Wyświetleń: 51
PM, przydałoby się wcześniej pozbyć Tosi z małżeńskiego łoża:tak::laugh2: No i najważniejsze, że siostra poczeka na działanie natury:tak:

Weronikaa
, ja też się martwię zasypianiem... ale ostatnio jest różnie... czasami po kąpieli zaśnie sama a czasami nie... wydaje mi się to zależy od dnia i humorku:baffled: Najważniejsze, że nasze dziewczyny przesypiają całe noce:tak::-)

Milla, na szczęście każde dziecko jest inne... a z tym kabanosem to mnie powaliłaś na łopatki:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2: No, ale skoro nie szkodzi:tak:

Mrowa
, po prostu Kondzik wie co jest dobre... czyli mamusi cycuś:laugh2:

Asiu, taka słomiana wdowa z Ciebie bidulko... i prawie sama z dwójeczką dzieci...:no: może jak tylko domek będzie stał to będzie miał wreszcie czas dla rodzinki... A i pisz nam o wszystkich bolączkach, bo jak napisała Mrowa, od tego tu jesteśmy:tak:

Ewa, super, że wyjazdy się udały:tak: no i te romantyczne, monotematyczne wieczory:tak::laugh2: A co płaczącej Tosi to się nie dziwię... dorosły by nie wytrzymał, a co dopiero dzieciątko... Swoją drogą, to jakoś zupełnie zapomniałam jak wygląda Tosia, co oznacza apel o więcej Tosinych zdjęć:rofl2:
 
reklama
Hej dziewczyny, wpadam się przywitać. Byliśmy nad morzem w długi weekend. Pogoda do bani, podróż do bani, kwatery tez mieliśmy beznadziejne, ale Emilka była zadowolona i przez cały wyjazd miała dobry humor. Nie wiem, czy uda mi się nadrobić zaległości, może jutro spróbuję, dzisiaj nie dałam rady. Byliśmy dzisiaj na szczepieniu i szok - nawet nie zapłakała (poprzednio był jeden wielki wrzask od momentu wejścia do gabinetu). Byliśmy też u neurologa i pani stwierdziła, że Emilka jest idealna i do niczego nie może się przyczepić. Na wszelki wypadek dała jednak skierowanie na usg główki. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.
Uciekam już, pa pa!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry