• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Niekat, no to świetnie, że tak szybko synek załapał jak to się robi...;-) wysypiaj się kobietko:-D
Remeny, dzięki za radę w sprawie dyni... no i gluten wprowadzaj, najlepiej za pomocą kaszki manny... ja czasami podaję skórkę od chlebka do memłania... gratulkio treningu Jacka:tak:
 
reklama
pamiętacie mnie jeszcze???:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
nie mam czasu na pisanie :-( czasami tylko zdarzę Was poczytać teraz korzystam z okazji że Zuzia śpi to coś skrobnę ;-) U nas katarek i kaszel zaliczyliśmy tydzień temu dlatego mamy w plecy szczepienie teraz pani ma wolne wiec dopiero za dwa tygodnie ale dobrze bo coś jeszcze charczy w nosku :-( Zuzia świetnie czuje się z dziadkami jak rodzice pracują ciągle się śmieje i prowadzi dyskusje w swoim języku z innymi Mój mąz był wczoraj z nia w kontroli i ma dość bo do wszystkich ludzi się smiała i gadała a panie zaczeły z nia rozmować i przy tym tatuś nasłuchał się kilka histori życia hehe
giza- biedna Milenka zdrówka życzę trzymam kciuki żeby szpital nie był konieczny
niekate - haha :-D dobry jest twój Marcel od kuzynki córka jak raczkowała to zjadała z ziemi okruszki :-)
 
Tymonie Dominiku i Filipie wszystkiego najlepszego na kolejny miesiac:-):-):-):-):-)
Giza i jak dzisiaj Milenka?
Darina nawet ostatnio sie zastanawiałam co tam u ciebie? buziaki dla Zuzi na kolejny miesiaczek :-*
Remeny mój to samo robi łazi po nas targa za włosy i wspina sie po łózku dzis wstało o 5,30 i pobawił sei chwile a ja go uspalam an siłe bo mialam nerwa ze hej:zawstydzona/y::sorry2:

my dzis an weselicho pogoda nawe nawet:-)
 
Cześc i czołem, tata z dziećmi na zakupach więc ja szybko pozdrawiam sobotnio, pomiędzy myciem kuchni a wieszaniem prania :)
Jeszcze miałam sie pożalic odnośnie prania - dorosły proszek, marzenia... Jacek uczulony na proszki, więc jego ciuszki, ręczniki, pościel, kocyki itd. mama pierze ręcznie w płatkach mydlanych :/

MIŁEJ, SŁONECZNEJ, SPOKOJNEJ SOBOTY ŻYCZYMY MY :)
 
Najlepsze życzenia dla Milenki, Zuzi, Tymona, Domonika i Filipa!

Wpadam tak tylko na chwilę, ciężko mi znaleźć czas na komputer, czasami tylko w nocy coś poczytam co u Was jak dziewczyny już śpią, ale jestem wtedy tak padnięta że nie mam już weny do pisania. U nas Ala znowu chora :baffled: Zaczęła chorować najpierw 10. września, potem poszła na 3 dni do przedszkola i teraz znowu od trzech dni jest chora, ja nawet nie mam czasu żeby wyprać coś czy wyprasować bo co pięć minut słyszę błagalne wołanie: MAMO!!! No i muszę być cały czas do jej dyspozycji. W nocy też się budzi i każe sobie przynosić mokry ręczniczek do oczka, bo miała dużo takiej ropki i jej się co chwilę sklejało, co ją doprowadzało do rozpaczy. A Baśka to mały żarłok, wczoraj pochłonęła cały słoiczek zupki jarzynowej, byłam w szoku. Wieczorem daję jej kaszkę bo cyce jej nie wystarczają zeby zasnąć spokojnym snem. No i zjada całą filiżankę bardzo gęstej kaszki, łyżeczką. No i codziennie jej daję też trochę soczku.

Mamma fajnie ciepło mieliście na wczasach:tak:
PM bardzo fajny Wam się październik szykuje, ne pewno Tosi się w górach spodoba, bo wygląda na ciekawą świata:tak:
Mrówa ja też się tak budzę rano, Baśka w łóżeczku piszczy, jęczy stęka, a ja sobie jeszcze próbuję chociaż trochę poleżeć, bo spać nie daję rady w takim hałasie:baffled: Udanej zabawy!
Niekat szybko Marcelek zdobywa nowe umiejętności. Niezłą ma szkołę przetrwania czasami ;-)
Giza zdrówka dla Milenki!
Weronika ja miałąm tylko dwa opakowania Loveli kupione jak mi się skończyły to od razu zaczęłam prać Basi ubranka z naszymi ciuchami i nigdy nie zauważyłam niepokojących obajawów. Basia na razie nie miała żadnych uczuleń, tylko raz miała odparzenia, kiedy zrobiła kupę w nocy a ja to dopiero rano zauważyłam:baffled: Za to katarek jej się trzyma ostatnio, nie wiem czy iść z nią do lekarza, tylko znowu nie mogę przecież chorej Ali zostawić samej w domu:baffled:
Remeny gdybym miała dostęp do wiejskiej żywności, to też bym tylko gotowała dla Basi, ale niestety nie mam więc na razie same słoiczki, chociaż wiem że pewnie
potem ciężko ją będzie przyzwyczaić do zwykłego jedzenia. Przy trzecim dziecku;-)jak będę mieć swój ogród to wszystko będę gotować sama. Ja też lubię zupkę z dyni:tak:
Asze no super sobie rodzinkę wychowałaś;-), mąż piecze, syn masuje, mama i siostra wpadają na porządki, tylko pozazdrościć.
Beti u mnie też Basia częściej się budzi niż jak miała trzy miesiące:szok: Myślałam że do pół roku to się unormuje, ale teraz myślę, że zanim ona skończy rok to ja żadnej nocy nie prześpię. Kiedyś jej to jeszcze wypomnę ;-)
 
Najlepsze życzonka dla naszych półrocznych chłopaków: DOMINIKA, TYMONA I FILIPA!!!

Darinia, witaj po przerwie... wierzę Ci,że brakuje Ci czasu, ale mam nadzieję, że przynajmniej będziesz meldować się częściej:tak: Świetna z Zuzi rośnie gaduła:-D
Mrowa, "spoko loko luz is ponton", jak mówi moja siostra:cool2: może jutro Kondzik da Wam odespać dzisiejsze wesele... mam nadzieję, że zabawa będzie na 102:tak:
Remeny, współczuję kłopotów z praniem Jackowych ciuszków... sama raz prałam i dobrze, że w końcu okazało się, że Jola nie od proszku dostałą uczulenia, bo bym pewnie z Tobą solidaryzowała się w cierpieniach:tak:
Asiu, dużo zdrówka dla Alicji... co do karmienia właśnie dzisiaj przetestowałam, że Jola też trudem zasypiała, bo się zwyczajnie nie najadała z obu (.)(.)... więc dzisiaj przygotowałam jej 150 ml modyfikowanego i wypiła 110 ml:szok: więc zobaczymy rano...


Dziewczyny, czy ten mój mąż w końcu przestanie zachowywać się jak wieczny kawaler i jeździć na każdy telefon kolegi:no: A obiecał mi, że dzisiaj będziemy w końcu razem wieczorem:-( I jak tu wierzyć facetom:baffled:
 
Witam!
Dzieci śpią, małżon śpi, więc mogę buszować po necie:tak:. Chyba nam kolejne zęby idą bo Zuzik dzisiaj baaardzo marudna, wieczorem to szok był:baffled: Po czwartkowym szczepieniu ( WZW) byłam w szoku bo Zuzia przy ukłuciu owszem płakała ale potem był anioł! A ja się nastawiałam na ciężki dzień:tak: Miłe takie zaskoczenia:-)
Beti ciężko masz z tym swoim mężem - nie wyobrażam sobie żeby mój mi gdzieś wieczorami wybywał - musisz z nim poważnie porozmawiać, przecież ma rodzinę. Rozumiem raz na jakiś czas ale Twój chyba często tak robi. Hmmm... mojego ostatnio z domu często wyciąga nasz.... ksiądz proboszcz, bo mój małzon robił mu w kościele oświetlenie i sterowanie pilotem różnych takich tam ( nie wiem dokładnie) no i teraz ksiądz wciąż coś chce:happy2:. Dzisiaj powiedział mojemu J, ze spełnił jego marzenia:rofl2:, on jest taki troche "dziwny" ten nasz ksiądz, ale tak pozytywnie dziwny. Smiałam sie potem z mojego że po tym to od razu do nieba pójdzie:-p Beti trzymaj się kochana:tak:
Asia zdrówka dla Ali :tak: a dla Ciebie siły :tak:
Remeny współczuje tego prania i tych alergii, musisz się nagimnastykować aby dać Jacusiowi to co mu nie zaszkodzi. Zuzia tez lubi zupkę z dyni. A proszek stosujemy już Vizir Sensitive.:tak:
Darinia witaj z powrotem i zaglądaj częściej:-)
Mrówa pewnie sie super bawisz!!:tak::tak::tak:
Niekat zuch prawdziwy z Marcelka:tak:, taki to sobie w życiu poradzi. Muszę spróbować z kubkiem bo Zuzia sie ostatnio obraziłą z butelką i nie chce pić :baffled:
Kasik jak tata??
A moje dziecię mówi "tata" - i wyglada na to ze wie o kim to mówi:tak:, słowo mama jakoś jej specjalnie nie interesuje....buuuuuuuuuuu
Jutro idziemy na imieniny do synka mojej kuzynki, maja się zacząć w plenerze na jakimś pikniku, pogoda ma dopisać...
100 lat dla Zuzi, Dominika, Tymona i Filipa. :-):-):-)
Dobranoc moje drogie:-):-)
 
Kochane wiem ze obiecalam wiecej nap i podczytac ale nie mialam kiedy bo klapki mi sie juz zamykaja ale po remonciku wysprzatane sypialnia jak dla nas wypas tylko loze jeszcze musimy kupic ale mniejsza z tym ja wczoraj a w sumie od piatku kolejnego dola mam noga taty niby sie juz po malutku zaczyna goic ale ... ten parkinson juz chyba nie popusci :-(jak bylam u niego z siorka i chlopakami bo inaczej nie da rady to masakra zapytalam sie go co mu kupic to 5x mi mowil a ja go nie rozumialam i widzialam jak mu lzy naplywaja do oczek jeszcze troche i bym przy nim pekla ale poszlam do sklepu po soczki itp tak szczerze to jest coraz to gorzej :-(
Mama z bratem do poludnia w pracy siostra mlodsza w szkole a on sam siedzi w domu i czeka... i znowu wyje ... Boze co on sobie tam mysli siedzac sam w pamperku bo nie jest w stanie sam isc... mama nie chce go dawac do chospicjum bo nie chce zeby myslal ze chce sie go pozbyc itd Ja nawet nie chce i nie potrafie sobie tego wyobrazic jak to bedzie dalej :-(ja sama sie tego boje a co dopiero on siedzac i myslac. We mnie to tak wszystko siedzi byle pierdola cisnienie mi dzwiga ja juz nie wyrabiam ja jestem do tego za slaba... i nie potrafie mu pomoc...dlaczego to wszystko kuzwa jest takie trudne... dlaczego...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry