• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Stefanna- ja tez chyba slyszalam ze dziecko moze miec katar przy zabkowaniu. Imprez to mielismy w tym roku az do znudzenia. Domek jakos juz troche wyglada, zapomnialam wczoraj aparatu i nie zrobilam zdjec ale objecuje ze wkleje niedlugo. Przeprowadzke plnujemy za miesiac. Wiec juz blizej jak dalej.

Mrowa- To widze ze twoj Kondzik ma ta sama godzine wstawania co moj maly moj tez o 6 a dzisiaj 5:30

Niekat- haha ale sie usmialam z tego twojego Marcelka. No naprawde poradzi sobie chlopak w zyciu:-D
 
reklama
U nas dzisiaj pogoda do d**y Leje jak nie wiem. Troche dobrze bo jutro tez ma padac wiec lazienka bendzie skonczona. Bo ten pan co nam robi to pracuje teraz na zewnatrz ale pada to przyszedl do nas robic plytki.
Moje dziecko zrobilo sie ostatnio nie do wytrzymania wszedzie chce wejsc ale sam jeszcze nie umi raczkowac, wiec krzyczy i placze jak cos nie moze dostac. A jak go poloze na macie to pelza do kabli i gryzie. Juz sie nie moge doczekac jak sie wyprowadzimy bo przynajmniej bendzie mial wiecej miejsca. W nocy od paru dni budzi nam sie dwa razy...niewiem czy mu zeby gorne ida czy co:baffled:
 
Witam. Milenka mi się rozchorowała. W nocy zaczęła bardzo brzydko kaszleć. Pojechałam bez rejestracji do lekarza, bo przez telefon to bym usłyszała tylko, że już nie ma miejsc. W rejestracji kobieta pomarudziła, że tak się nie robi, bo co ona ma teraz zrobić, że trzeba się wcześniej zarejestrować i takie tam. Przecież inni pacjenci czekają. W każdym razie nas dopisała i lekarka zaraz małą obejrzała. Milenka ma zapalenie oskrzeli. Na razie mam jej robić inhalacje. ale jakby się pogorszyło to dostałam też skierowanie do szpitala. Wieczorem było już trochę lepiej i mam nadzieję, ze ten szpital nie będzie konieczny.
 
giza- zdrowka dla Milenki. Laczysz jej chorobe ze zlobkiem? Sama ciagle sie zastanawiam bo od przyszlego roku pewnie nie bede miala wyjscia i Dawid pewnie bedzie musial spedzac tam czas.Boje sie tych chorubsk.

Dusia- cierpliwosci ;-)

Podajecie swoim dzieciom tran???
 
Iza, to, że Milenka chodzi do żłobka na pewno ma wpływ na choroby. Przez ileś tam godzin dziennie przebywa z innymi dziećmi, bierze do buzi te same zabawki. Jedno dziecko może być zdrowe, ale może być nosicielem jakiejś bakterii, a drugie przy kontakcie się rozchoruje. Przemko jak chodził do żłobka też trochę chorował, ale było to porównywalne z dziećmi, które były z babciami czy opiekunkami w domu. Przez pewien czas było tak, że ciągle chorowałam razem z nim. W końcu się okazało, że mam krzywą przegrodę nosową. Od kiedy zrobiłam sobie zabieg oboje przestaliśmy chorować. Lekarka stwierdziła, że to ja "rozsiewałam" zarazki a nie Przemko łapie infekcje w żłobku. Kilka razy chorował na rota, ale za każdym razem zarażał się od kogoś z rodziny. bywało tak, ze po jednej chorobie nie zdążył wrócić do żłobka jak dopadało go coś kolejnego.
Między innymi ze względu na odporność chodzimy z Milenką na basen. I ma chyba dość dużą odporność, bo Przemko z przedszkola, a wcześniej ze żłobka też na pewno przynosił jakieś wirusy i bakterie, a do tej pory poza katarkiem nic jej nie dolegało.
Pamiętaj, że norma dla dzieci to 6-8 infekcji rocznie.
 
Giza - przykro mi z powodu choroby Milenki, oby szybko jej przeszło i wizyta w szpitalu nie była konieczna ;-)

Dusia - to Ci z Michałka rozrabiaka :-)

Iza - nie daje jej tranu :baffled:

a ja mam pytanie z innej beczki, pierzecie dalej ciuszki w dziecięcym proszku? Czy już w "dorosłym"??
 
giza dużo zdrówka dla Milenki... Ale kurcze żeby tak od razu zapaleni oskrzeli
niekat dzięki za podpowiedz pójde po receptę na nutra to poproszę o maść. Otatnio jak byłam na szczepieniu to była taka stara lekarka ona podobno na najmniejsza pierdołę antybiotyk wali, ale jak chciałam przejść na sztuczne karmienie to mnie opierdzielała że dla dziecka najzdrowsze mleko matki tylko dieta i wszytko będzie ok... taaa tylko że przy Ninie to musiałabym chleb i wodę żeby było dobrze. Ach są lekarze i lekarze
kra ja też gdzieś słyszałam ze nie można ale mam to w nosie u Przemka stosowałam i było dobrze i u Ninki tez jest ok. Fakt że nie smaruje jej cały czas tylko na noc bo potrafi zrobić qpę przez sen i wtedy dooopa gotowa, no albo jak do jedzenia jej wyskakuje. A sudocrem wcale.
A od Happy rzeczywiście i Przemo miał alergię na nie i Ninka tez ma
 
giza współczuję choroby i życze zdrówka dla Milenki:tak:
iza a wyczytałaś gdzies ze juz można??wg mnie to za wcześnie ale nie wylkuczam mojej omylności w tej kwestii;-)
ja dziś byłam mile zaskoczona jak to mj synek śmiga rozwojowo codziennie dalej do przodu:tak:dzis zaliczyliśmy picie z prawdziwego kubeczka nie niekapka:-)
najpierw mama zrobiła mu za gęste mleko (chyba się zagapiła jak wyliczała miarki:dry:)a ze było i tak z kleikiem bo to 2R to nie chciało lecieć przez smoczka i mama odkręciła i tak mu podała.Wypił zachłannie i całkiem zgrabnie;-)
wieczorem zrobiłam mu kaszke którą bezczelnie zignorował wiec podałam mu mleko odciagniete z pracy i zostawił z 10 ml (ze 100ml) ale dalej coś chciał więc dolałam to mleczko do kaszki i znów podałąm mu kubeczkiem... wypił WSZYSTKO!czyli kolejne 120 ml:-pjestem z niego taka dumna heheh
zucha mam syna nie ma co:-Dz kubeczka jak trzeba to się napije, jak trzeba to z podogi też... :-Dbutelka niedługo pójdzie do lamusa:-)
no to ja spadywuję lulu bo ostatnio polubiłam się wysypiać czyli w naszym przypadku oznacza to zasypianie zaraz po położeniu dzieci spac.Marcel zasnął szybko, Oli dopiero teraz sie połozyła a ja padam na twarz mimo tak młodej godziny jeszcze...więc się żegnam:tak:buźź:sorry2:
 
Cześć i czołem, trochę przysypiam przy komputerze ale może uda sie napisac choć trochę.

Giza - zdrówka dla Milenki! Trzymamy kciuki żeby ominął Was szpital, doskonale wiemy czym to pachnie i nie życzymy nikomu.. Zwłaszcza że na oddziale łatwo złapać jakiś niechciany dodatek, najczęściej w postaci rotawirusa. Zdrowiej Milenko!

Dusia, to dopiero początek :) Narazie jęczy bo nie umie sam, za chwilę będzie umiał i zacznie wyłazić na sprzęty i pewnie spadać... Pamiętam jak Irence na roczek chcieliśmy kupić kask :)

Mrowa, witam w klubie wcześnie wstających. Do niedawna brałam młodego koło szóstej do siebie i dosypial jeszcze do siódmej (jak Irenka pozwoliła). Teraz od kilku dni ok 5:45 zaczyna mieć oczy jak pięć złotych i zaczyna sie zabawa, łażenie po łóżku, łażenie po nas, a potem awantura że nikt na niego nie zwraca uwagi. Na szczęście wtedy lituje sie nade mną mój mąż i to on wstaje, a ja mogę pospac jeszcze chwilę.

Niekat - Marcelek jest rewelacyjny :)

Wasze dzieci już tyle jedzą, szok! My od trzech tygodni jemy zupki, narazie gotuję młodemu bo po doświadczeniach z córeczka boję się że jak spróbuje słoików to mi sie wypnie na gotowane. Warzywa i mięsko mam ze wsi, pyszne i zdrowe, a Jackowi smakuje, to najważniejsze.
Dajecie dzieciom dynię? Polecam! Można teraz kupic takie ładne za kilka złotych, a jest świetna jako dodatek do zupek i do deserków z innymi owockami. Dzieci lubią.
Nasze menu z konieczności jest ograniczone, bo młody jest uczulony na nabiał, jajka, soję, kakao, podejrzewam też pietruszkę - generalnie jak coś go może uczulic to prawdopodobnie uczuli. Ja sama jestem na diecie, bo nadal się karmimy. Za tydzien idziemy do szczepienia i musze pogadac z pediatrą o glutenie, bo póki co nie daje młodemu, a pewnie trzeba spróbowac. Aż się boję.
Jeszcze tylko się pochwalę - Jacek od trzech dni trenuje pozycje do raczkowania :)
 
reklama
Witam, witam i o zdrówko pytam;-):-D

Zaległe życzonka dla Tosieniek i Marcelka, Milenki i dzisiejsze dla Zuzi

Kasik, mam nadzieję,że z tatą będzie coraz lepiej... dobrze,ze u Ciebie lepszy nastrój... powodzonka w docieplaniu:tak:
Stefanna, gratulki dla Martynki kolejnego ząbeczka... idzie jak tornado i chyba wyprzedziła Nelkę:szok:
Fajnie, że Zuzia taka samodzielna panienka i pieszczoszek mamusi... a co do kataru, to nawilżanie przez całą zimę wskazane, ja też to stosuję i sprawdza się w 100%
Weronikaa, poważna sprawa z dziadkiem...:-( 3maj się kobietko:-)
Co do proszku to na razie dziecięcy, ale cykam się z zastosowaniem sensitive:tak:
Milla, ja też kupuję nowe, ale jakoś źle trafiam... ale nie zrażam się nic a nic:tak: potem i tak wystawię znów:-D
Ty przez godzinę, a Jola w ogóle nie śpi jak wracam z pracy o 16:no: tylko przyśnie około 18 przy cycusiu a potem dopiero idzie spac po 20:tak: podobno od 11 jak jestem w pracy ze spaniem też jest kiepsko:-(
Co do rosołu na kacce, to jakoś nie ten smak:no: ale co region to inna tradycja:tak: a o dzieciątko się nie martw, to nie normalne... jesteśmy tylko ludźmi:tak:
Befatka
, w sprawie mleczka, to po zmianie na NAN HA mała zjada 90 ml, a wcześniej Bebiko zjadałą 150-160 ml:tak:
Śliczny avatarek!:tak:
PM, przygotowania idą pełną parą, a pogoda akurat na spacery:tak:
Mrowa, dobrej zabawy... przynajmniej troszkę się rozerwiecie wspólnie:tak: a co do wychodnego to chyba jak niania:-p:-D
Szybki skubaniec z Kondzika, oczywiście w pozytywanym znaczeniu:tak: a ja też dołączam do grona matek wstających o 6:wściekła/y:
Siorka jest w ciąży i ciut zazdroszczę tego stanu - dla mnie to był okres wyjątkowego spokoju i pogody ducha (KTÓRY JUŻ NIGDY NIE NASTĄPI :sorry2:)
Ninja, jak to nie nastąpi:confused: po prostu będzie inaczej:tak: i miejmy nadzieję, ze spaniekiem to już mu tak zostanie a nawet się wydłuży:tak:
Giza, cieszę się, że dzieciaczki dobrze sobie radzą w nowej sytuacji... szkoda, że Tobie jest ciężko, a doba podobnie jak u mnie za krótka... gratulacje kolejnych ząbków i miejmy nadzieję, że z nockami będzie coraz lepiej...:tak:
a jak przeczytałam o chorobie, to mam nadzieję, że inhalacje pomogą i obejdzie się bez szpitala... wielkie buziaki dla Was :*
To mnie pocieszyłaś:-(, a jak jeszcze mamusia pracuje z dzieciaczkami:no:
Asze, no to zasłużoną nagrodę dostałaś od mężula... pycha:tak:
Niekat, to się nazywa zaradny mąż:tak::-D i dobrze, że po tylu miesiącach wysypka przechodzi... :tak: a i niezły komandosik z Precelka:-D:-D:-D:-D
Ewa, no tak, jak się ma coś rzadko to trzeba to maksymalnie wykorzystać:-D Podobno znowu panuje wirus rota, prrzynajmniej w mojej okolicy:no:
Mamma, to chyba trochę ciepełka sprowadziłąś ze sobą... dziel się wrażeniami:tak:
Kra, super, że młody już taki silny i sprawny:tak:
Dusiu, to z tymi pobudkami to podobnie jak u mnie... miejmy nadzieję, że minie to naszym dzieciaczkom:tak:
Iza, tran fuj...:-D Podaję tylko cebion i wit. D3 a i wapno:tak:

Co do spanka w nocy to jest coraz gorzej, bo smerfetka wybudza się, czego wcześniej nie robiła...:no: poza tym robi dużo kupek w dzień, a do tego są ściślejsze i nbardziej dorosłe... nawet dzisiaj, chociaż nie dostałą marcheweczki z jabłuszkiem męczy łą sie strasznie podczas snu...:-( zmieniam mleczko NAN z powrotem na Bebiko tylko zwykłe a nie hipoalergiczne... pożyjemy zobaczymy:tak:
dobra, chyba pójdę już grzecznie do łóżeczka, bo jutro wybieram się na wykopki...
Dobrej nocki i papatki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry