hej
dzieki wszytskim za życzenia

:-)po raz drugi w tym roku jak zauwazyła mrowa

wczorajszy dzionek spedziłam bardzo spokojnie.W zwiazku z moim świętem większosc czasu Marcelem zajmował sie Łukasz.On tez go ostatecznie uspił i trwało to znów krócej od dnia porpzednieg

n jest niezłamany;-)Marcelek popłakusiał troche w łóżeczku, pożalił się siostrze jak pryszłą do niego pokazac mu jak go narysowała i w koncu zasnął

jedna pobudka na papu i spał do rana:-)
Już całkiem przyzwyczaił się do Bebilonu Pepti.Przez pierwsze dwa dni mieszalismy mu jeszcze z Bebikiem ale nie kręcił nosem za bardzo wiec szybko przestaliśmy mieszać i teraz juz pije tylko Pepti.śmierdzi to okrutnie nawet przy myciu butelki ale cóz - jak trzeba

Buziaczek juz o niebo lepszy ale jeszcze nie do konca wyleczony.Po każdej drzemce jest lepiej

poza tym jest taki pieszczoszek ze wszędzie za mna pełza i lezy przy stopach próbując sie wdrapać żeby go wziaśc na ręce - wtedy sie wtula buzią w ramię albo szyję i dmucha mi tam:-)to takie jest slodkie

Oliwia na urodziny narysowała mi obrazek przedstawiający nasza rodzine - był tam tatuś największy z włosami w kształcie czapki z daszkiem, byłam ja z kółeczkami na głowie zamiast włosów oczywiście, była Oliwia w pieknej sukience i Marcelek - ale dorosniety bo Oli nie umie dzidziusiów rysowac:-)

tez miał włosy jak daszek i był praktycznie mniejszą kopia tatusia:-)obrazek wylądował na lodówce of course
skaba a ja Ci zazdroszcze tego wybierania i urządzania....współczuję natomiast przezyc na urlopie i po nim:-([***]
weronika ja bardzo lubie październik (z wiadomych względów;-)) i fajnie ze i Wy świętujecie w tym miesiacu swoje uroczystosci - naj naj dla WAS
mrowa Kondziorro na bank bedzie pierwszy chodził z marcówków
asze fote dawaj i już!My juz ocenimy czy ten włos i ta uroda;-)
befatka gdybym tylko mogła tak pospać jak TY......ale mnie to nie dziecko przeszkadza w tym tylko praca niestety.. no ale!bez niej nie ma kołaczy
