• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

W pierwszym wagonie olbrzymie słonie. Dalej żyrafy... lisy... niedźwiedzie... Na samym końcu pyszny tort jedzie... Zające z miną uśmiechniętą wołają: "Dziś jest Twoje święto..." Jadą do Ciebie życzenia... jadą... 100 lat Milenko!!!:-):-):-)
 
reklama
o i okazało się że nie miałam "obciążenia glukozą" tylko samą glukozę (ja nie dopatrzyłam na badaniu, a rano jeszcze pomykałam po sklepach żeby cytrynke kupić (była dopiero w trzecim:crazy:). Pani w labie w ostatniej chwili jej nie rozpuściła, choć opakowanie już rozdarła:-D) off, ale co sie odwlecze .... pewnie za miesiac trzeba będzie zrobić :baffled:

Doris - dziś mi matka dała Pit-a z pracy, ale z ZUS-u nic mi już nie przyjdzie?:confused:? (bo jak pisałam chorobowe 3m-cy + macierzyńskie + wychowawcze)

Kasik - no to chłopaki szaleją, gratki dla gadającego Areckiego i chodzącego Dominisia!:-)

Milenko - Zolinko 100 lat blondasku! Rośnij zdrowo z uśmiechem na buźce!

PM- miałyśmy mieć 19.02 ale miała złe wyniki moczu i mamy ją przełożoną na 17.03 :sorry2: tak że jeszcze poczekamy. Powodzenia życze w badaniu, daj znać jak to Tosia (i Ty) przeszła ;-)


Dusia - hmmmm mam podobny problem, z tym że Nela zasypia mi ok 21 (w nocy już ją nie karmię) przenosze ją na materacyk obok naszego i śpi. (nie wiem dokładnie od której) ale też siewierci i przekręca z boku na bok i na brzuszek, jak dam smoka to zasypia na dłużej, ale jak wezmę ja do nas do łóżka to śpi spokojniej :dry:. Ale ja mam jakąś manię żeby "nie zmarzła" i non stop ja przykrywam, może i dlatego sie wierci:nerd: nie wiem.

Ja juz wczoraj zaklepalam sobie torcik więc jeden problem z głowy (upiecze siora kolegi), u nas też nie bedzie szału bo zaprosimy dziadków i chrzestnych.
Ewa - ja właśnie miałam w planie kupić jej piaskownicę a teraz mebelki do pokoiku. Bo pewqnie zabawek i tak dostanie od ciotek i dziadków
 
Ostatnia edycja:
Dusia ja mysle ze sie poprostu przyzwyczaił ze o tej porze wstał i go zabierasz do siebie:tak: Moje dzieci obydwoje to takie wierciuchy nieraz zosatlismy skopani po twarzy zebrach:-p
ale zawsze mozna sprawdzic pasozyty;-)
Weronika to ci sie udalo z glukoza;-)
Ewa a czemu nie dajesz jej wody bo od soczkow i herbatki moze byc próchnica:-(
 
Tymon na urodziny od nas też raczej dostanie coś "praktycznego" - pewnie w końcu parasolkę Baby Design. :-p. Jemu na razie to lata co za prezent dostanie, byleby się ruszało i było kolorowe, więc dostanie jakiś drobiazg..
Frank tak poszybował, że u nas bieda kompletna...:baffled::dry:

Weronikaa - dawaj tu suwaczek Groszka!
Z ZUSu też przyjdzie Ci PIT - ja dostałam wczoraj.

PM - dawaj chociaż oznaki życia, no i do zobaczenia 11.03 - zgadamy się przez telefon :tak:
Aha - Doris - przegapiłaś: tel - 501 041 408 - fundacja MC Donalds będzie przeprowadzała bezpłatne badania usg (wczesne wykrywanie raka u dzieci) dzieciom w Wawie na Placu Bankowym. Dzwoń od 09 do 17 żeby zapisać Emilkę. My z PM się dodzwoniłyśmy.:tak:
 
Milenko - Wszystkiego najlepszego...
Szczęścia i radości moc...
Ciepłego słoneczka co dzień...
Kolorowych snów co noc...


Dusia to wcale nie jest mały problem, jeżeli nikt z Waszej rodziny nie może się spokojnie wyspać. U nas Baśka budziła się po kilka a nawet kilkanaście razy w nocy aż do skończenia 10 mcy kiedy to lekarka zapisała mi dla niej czopki homeopatyczne, o których zresztą wtedy też napisałam tu na forum. Basia dostawała je tydzień i w tym czasie tak sie "przyzwyczaiła" do całonocnego spania że od tamtego czasu budzi się maks. 1 raz w nocy a śpi około od 20 do 7. A myślałam że nigdy nie będzie w stanie tyle przespać :-) A śpi w swoim łóżeczku sama w pokoju ( z nianią elektr.) Mam nadzieję że i Wam lekarz pomoże :tak:

Ninja my też jesteśmy franko-zależni :baffled:
a dzisiaj przyszedł znajomy zrobić fotki mieszkanka dla biura nieruchomości, więc przeprowadzka juz nabrała dla mnie realnych kształtów. Już jest ocieplane poddasze, w przyszłym tygodniu chyba facet zacznie kominek, normalnie będzie już prawie jak w domu :happy: ale my będziemy się jeszcze długo "wykańczać", bo mąż najprawdopodobniej będzie sam kładł płytki i inne takie... Tylko mam nadzieję że dzieciaki przeżyją w spartańskich warunkach na początku.

Ja znowu sama siedzę, mąż wybył, robi aktualnie stryszek nad poddaszem, a ja sie nudzę, dziewczyny mi obydwie padły jak muchy i nie mam co robić. Szukam na necie roślin do ogrodu, głównie drzewek owocowych, ale ja to jestem w tym temacie "zielona" i ilość różnych odmian mnie przytłacza :baffled:
 
AsiaM - idź lepiej do małego sklepiku z sadzonkami i tam Ci najlepiej podpoiwedzą jakie odmiany są najlepsze. Jedyne co mogę Ci polecić to gruszka Klaps - nie ma lepszych - są duże i przesłodkie. Latem robiłam je Tymonowi w słoiki i bez żadnych dodatków (tj. cukier) są cudownie słodkie :tak:
U nas teraz rata przewyższa moją pensję, z której zresztą oszczędności już się skończyły :baffled: Jak frank nie spadnie a ja nie znajdę pracy to za kasę jaka nam zostanie, tj. z pensji małżona się nie utrzymamy :baffled::baffled::baffled:


Tymon nadal budzi się po min. 6 razy w nocy.... Minimum...
Na razie siłę mam, ale jakbym miała iśc do pracy to czopki będziemy musieli zastosować bo nie dam rady.... (Mama mówi, że mój brat tak się budził do 2,5 roku:szok:)
 
Mrowa - udało się DZISIAJ, bo i tak mnie to nie ominie:baffled:
Ja też przeważnie daje soki domowej roboty malina/porzeczka/winogrono:nerd: :zawstydzona/y:

Weronikaa - dawaj tu suwaczek Groszka!
Z ZUSu też przyjdzie Ci PIT - ja dostałam wczoraj.

Nie widzisz mojego suwaczka?? Jest wklejony poniżej "żąbków Neli":-) 17 tyg i 5 dni - zostało 156 dni :szok:
To w takim razie poczekam jeszcze na ZUS bo miał meżul zanieść do księgowej jutro:dry:

Asia - no to już prawie wykończeniówka, może to i dłużej potrwa, ale będziesz miała pewność że nikt Ci nic nie spartolił w domu, a satysfakcja męża za kilka lat, jak się będzie dziewczynkom chwalił że to on zrobił to czy tamto - BEZCENNE :rofl2::-)
Szkoda tylko samotnych wieczorów, mnie też diabli brały jak sama w domu siedziałam a M w domku dłubał - ale juz nie długo:cool:!


My właśnie wróciliśmy z Auchan-a, niby nic nie kupiłam a 70zł poszło.... a pojechałam tylko po farbę do włosów :zawstydzona/y:
Dziecię było nad wyraz grzeczne, nie chciała wyłazić z wózka jak to zazwyczaj i czarowała panie, tatuś prowadził i miche cieszył jak się laski oglądały :-D:-D:-D

A tak z innej beczki, ile picia dajecie dziennie dzieciaczkom?? Robicie wielką butle czy po np 100 co jakiś czas??
 
Ostatnia edycja:
Milenko - wszystkiego co najlepsze w dniu urodzin! Zdrówka, radości i kolejnych postępów rozwojowych!

Ja tylko wpadłam na chwilkę, poczytałam i sorry, że wszystkim nie odpiszę.

Weronika - z tego co pamiętam, to Tobie wypłacał zasiłki pracodawca, więc z Zusu pita nie dostaniesz.

Ninja - wielkie dzięki za ten telefon, jutro będę próbować.
 
reklama
Ninja my też się tak budziliśmy. Dopiero chyba dwa tygodnie temu była 1. przespana nocka. No u nas też bez rewelacji z kredytem. Teraz musimy sprzedać szybko mieszkanie, spłacić kredyt za nie zaległy no i reszta pójdzie na domek, no i mąż już też się w firmie swojej dodatkowo zapożyczył :zawstydzona/y: wszystko przez tego franka:angry:

Weronika Basiatrzy razy dziennie pije z cyca, wiec nie wiem ile, oprócz tego pije mleko i kaszkę (zazwyczaj około 150 na raz), soczki nie za bardzo lubi, niestety, więc czasami podaję jej herbatki lub np. baaaardzo rozcieńczony syrop herbapolu ale tego nie wypija już dużo, zwykle około 50 ml. No i ja jej robie zupki nie takie gęste jak te słoiczkowe, więc w nich też trochę wody jest:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry