weronikaa
19-03-2008 18-07-2009
Zosiu & Jacku & Emilko & Basieńko
buziaczek dla naszych ostatnich marcowo-kwietniowych jubilatów :****
Befatka - zgapiaj śmiało, nie opatentowałam go przecież
Na jedzeniowym pisałyśmy kiedyś o masie cukrowej, znalazłam na necie i udała się bez problemu. Furorę tym zrobiłam, aż koleżanka kazała linka przesłać. Już mam wizję na Filipowy tort;-)
Beti - jak tam dziewczynki? Mam nadzieję ze już zdrowe!
Dusia - zdrówka dla dzieciaków. Jak po imprezie?? Ja kropelkę Olbasa dawałam na bluzeczkę w ciągu dnia
Ninja - super że jesteście już w domku, zawsze to w swoich murach. Tymon widać musi się przyzwyczaić do siostry. Oby nie zmienili daty i w następny poniedziałek mąż był juz z Wami!
My nadal kaszlący i smarkaci. Byliśmy w piątek u dr bo nie dawało mi spokoju i jak u Neli nic nie wybadała to Filip ma oskrzela. Na razie walczymy granulkami, smarujemy się smalcem z borsuka i bańki co 2-gi dzień (mamy też receptę na augumentin w razie w). Nela mniej kaszle, puścił się jej gęsty (jak zatokowy) katar, Filip to samo z tym że teraz ma taki bardziej odksztuśny. Dzisiejszej nocy wreszcie w miarę spał.
Ja też mam nos zatkany (zatoki). wrrrrrrrrrr a tak cudnie na polu, słońce świeci, 15 stopni .....
buziaczek dla naszych ostatnich marcowo-kwietniowych jubilatów :****
Weronika Kurcze mam straszną ochote zgapic Twój rysunek z tortu na Kaykowy ale nie wiem czy podołam![]()
Befatka - zgapiaj śmiało, nie opatentowałam go przecież
Na jedzeniowym pisałyśmy kiedyś o masie cukrowej, znalazłam na necie i udała się bez problemu. Furorę tym zrobiłam, aż koleżanka kazała linka przesłać. Już mam wizję na Filipowy tort;-)Beti - jak tam dziewczynki? Mam nadzieję ze już zdrowe!
Dusia - zdrówka dla dzieciaków. Jak po imprezie?? Ja kropelkę Olbasa dawałam na bluzeczkę w ciągu dnia
Ninja - super że jesteście już w domku, zawsze to w swoich murach. Tymon widać musi się przyzwyczaić do siostry. Oby nie zmienili daty i w następny poniedziałek mąż był juz z Wami!
My nadal kaszlący i smarkaci. Byliśmy w piątek u dr bo nie dawało mi spokoju i jak u Neli nic nie wybadała to Filip ma oskrzela. Na razie walczymy granulkami, smarujemy się smalcem z borsuka i bańki co 2-gi dzień (mamy też receptę na augumentin w razie w). Nela mniej kaszle, puścił się jej gęsty (jak zatokowy) katar, Filip to samo z tym że teraz ma taki bardziej odksztuśny. Dzisiejszej nocy wreszcie w miarę spał.
Ja też mam nos zatkany (zatoki). wrrrrrrrrrr a tak cudnie na polu, słońce świeci, 15 stopni .....
Ostatnia edycja:
... trzymam kciuki by data przyjazdu mężusia się nie zmieniła
..co mnie zastanawia...by po tych atrakcjach nie rozchorowała się
A taka ucieszona jechała rano z tatusiem:-)
co do trampoliny to my planujemy takową sprawić dzieciom na Dzień Dziecka ale u nam 180 cm wydaje się być w porządku.Większej nie ma gdzie postawić a wg mnie taka moim dzieciom starczy w zupełności;-) kolega z pracy czesto jeżdzi w stronę W-wy i obiecał że jak bede chciała wstąpi po drodze do takiej hurtowni z podobnym sprzętem i kupi mi taniej:-)
smaruję młodego Vickiem i daję syropy co ostatnio miał przepisane.Niestety dziś rano miał taką gorączkę, że majaczył.Zerwał się z łózka i chciał iśc myć zęby i do przedszkola - stąd wiem ze majaczył bo nigdy nie chciał więc to było nienormalne zachowanie u niego...:-( jak go wzięłam na ręce to przez piżamke czułam ze jest rozpalony.Dałam mu nurofen i wsadziłam mężowi do łózka bo ten miał na 9.00 dziś do pracy. Ale jak teraz do neigo dzwoniłam mówiła ze małemu goraczka praktycznie w ogóle nie przeszła.Zniósł go mamie razem ze wszytskimi możliwymi lekami a ja po pracy bede musiała jednak odwiedzić przychodnię....:-(
mam antybiotyk, mukline, cholinex i coś tam jeszcze. Pewnie to efekt mycia okien.
a tak się nie mogłam wybrać bo się bałam 
No i zaczyna kaszleć 
