giza
kwiecień 05/luty 08
Marteczka, Ty się za mycie okien nie bierz, bo to nie jest wskazane w ciąży. W ogóle czynności, które wymagają dłuższego trzymania rąk w górze są na czarnej liście. Grozi to rozwarciem szyjki a nawet wcześniejszym porodem. Siostra koleżanki tak się załatwiła i potem do końca musiała plackiem leżeć. Więc albo teściowa Ci te okna umyje, albo do wiosny poczekają. U mnie pewnie ten drugi wariant zostanie, bo ja wolę nie ryzykować.Asze-dobrze,że ma ci kto pomóc w porządkach,bo ja ostatnio sprzątałam całe piętro przed imieninami teściów,i dzisiaj chciałam znowu,bo strasznie się kurzy tu gdzie mieszkamy,ale dałam radę tylko łazienkę,taka jeszcze byłam słaba.a tu jeszcze okna,podłogi,kurze w naszym pokoju,no ale ja nie mogę liczyć na teściową,bo ona woli na mnie poczekać:-(
Mrówa, cieszę się, że płytki idą w górę. Będzie dobrze

Dusia, mi się ten zielony dużo bardzie podoba



ale i mi się czasem zdarzy jakaś śladowa ilość poprawiacza humoru,mały redd's czy karmi 
