witam się z rana!!:-) naczytałam się... naczytałam jak zwykle:-):-)
ewa33 zdrówka dla synusia:-) mama nadzieję, ze juz lepiej:-)
co do "
nieżyciowych" magisterek to ja też mam taką jedną... choć na pracę byłaby nawet szansa... w szkole... ale coś mi tam nie po drodze:-) a teraz robię niby bardziej życiowy kierunek - Psychologię, ale temat abstrakcyjny: "Niezależność funkcjonalna powstawania mandów i taktów"



nikt nie wie o co chodzi.. ale mój promotor zachwycił się, ze ktoś mu wreszcie opracuje ten temat po polsku (wszystkie materiały są wyłącznie anglojęzyczne).. no i w praktyce żyję ze studiów podyplomowych:-):-):-)
PrzyszłaMamusia czasem to lepiej iść do pracy, bo kieruje człowiekiem wewnętrzny nakaz... a mój synio i tak najpóźniej wstaje o 7.30 (to już najpóźniej, bo czasem to jeszcze mnie do pracy wyprawi), więc i tak z leniuchowania nici... ojjjj a kiedyś to byłam niesamowitym śpiochem

.. teraz jak w sobotę albo niedzielę mąż pozwala mi poleżeć do 8.00 to już mi w zupełności wystarcza... ale z drugiej strony kiedyś siedziałam do 1-2 w nocy, a teraz 22 i lulu... przestawił mi sie organizm i tyle.. i w sumie to jestem wypoczęta:-):-):-)
a i kochana zarażasz nas swoją radością:-):-):-):-):-):-):-):-) nie sposób nie cieszyć sie jak się widzi taką rozradowaną przyszłą mamusię:-):-):-):-) a najważniejsze, że córcia też czuję tą twoją radość:-):-):-):-):-) zatem: cieszę się razem z tobą:-):-):-):-):-)
mrowa1 trzymałyśmy kciuki za jednego tatę i jest ok, to teraz z całych sił trzymamy je za twoją mamę!!!!! i też będzie ok!!!! nie ma innej opcji!!!!!!!!!!!!!!!
Dusia dobrze, że do nas wróciłaś:-)
Darinia kuruj się!!!!!! oj coś cię często te choróbska dopadają:-(