coś mi ostatnio strasznie czas przez palce ucieka... i nie mam jak nawet z wami popisać, bo w pracy biegam tam i z powrotem.. ale już niedługo!!!
napiszę co pamiętam:-):-):-)
co do książki to ja też przeszłam z nią pierwszą ciążę i gorąco polecam, ale zalezy kto co lubi, bo na przykład moja koleżanka woli po prostu nie widzieć.. mnie za to wiedza uspakaja... stwarza poczucie. że mogę nad tym zapanować.. teraz też proszę lekarza, żeby mnie o wszystkim informował.. resztę doczytam w domu i czuję się lepiej:-):-) ale najważniejsze to znaleźć w tych wszystkich poradach własny zdrowy rozsądek i podchodzić do tego z dystansem.. gdybym jadła to wszystko co przepisują w diecie najlepszej szansy to przytyłabym 50 kg:-):-) już nie wspomnę o tych zasadach wychowania i żywienia dziecka, które lansują gazety.. od sprzeczności do absurdów.. ale bajki mają czasem fajne:-):-)
i tak sobie czytam o tym usg i już nie moge się doczekać.. ale jeszcze tydzień...
witam oczywiście nowe mamusie!!