O matko! 1 dzien mnie nie ma a tu takie wydarzenia!!!
Sabincia i Miquel, bardzo bardzo Wam gratuluje i bardzo sie ciesze ze wszystko z synkiem jest ok! Nikodem jest przesliczny i to juz duzy chlopak jak na 32 tygodnie! Wysylam zdjecie do meza zeby mu pokazac jaki piekny chlopiec juz sie na marcowkach urodzil! :-)
Cicha i Befatka, dzieki za pamiec. U mnie bole przeszly i w koncu do szpitala nie poszlam bo jeden z naszych b waznych klientow sie pojawil na podpisywanie i koniecznie mnie chcial obejzec w stanie paczkujacym. Dostojny pan po 50tce, dyrektor British Airways, na moj widok bardzo nieprofesjonalnie wykrzychal (tlumaczenie): 'kur.... jakas ty przeogromna!'

. nie wiem czy to mial byc komplement czy nie ale napewno smiesnie bylo.
Niekat, gratuluje ze Marclelek juz taki duzy i ze dzis ostatni dzien pracy!. Ja jeszcze niestety mam 2 tygonie ale coraz bardziej zwalniam. Wczoraj mnie szef zabral razem z kolegami na 'good luck' lunch pozegnalny, gdzie sie obzarlam jak swinia i ledwo sie dotoczylam do pracy, i bylo bardzo milo wiec za bardzo sie skarzyc nie bede szczegolnie ze dostalam kuponiki do Mamas & Papas i wielka kartke z zyczeniami
Apropos snow, tez mi sie snilyscie, nie pamietam wszystkich, tylko Asze (cos bylo o skurczach) i Gize!
Ide ogladac nowy dzieciaczkowy watek! :-)