reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Marteczka - łyżeczkowanie to oczyszczenie macicy z resztek łożyska, jeśli nie wyszło ono w całości. Robi się je przy silnym znieczuleniu, bo ból podobno nie do zniesienia.
 
reklama
Marteczka - łyżeczkowanie to oczyszczenie macicy z resztek łożyska, jeśli nie wyszło ono w całości. Robi się je przy silnym znieczuleniu, bo ból podobno nie do zniesienia.

to zależy od szpitala i lekarza, ja miałam normalnie zaraz po porodzie to zrobione i nie przypominam sobie żebym miała silne znieczulenie i żeby to bolał bardzo
 
Cześć dziewczyny!
Mam za sobą koszmarną noc, chyba po tych przeżyciach z Sabincią, ok 1 się źle poczułam, skurcze, bóle jak na grypę i pomyślałam sobie że chyba ja następna, cudem na chwilkę zasnęłam, obudziłam sie o 2.30 i bieg do łazienki na rozmowy z sedesem. Po tym zrobiło mi sie lepiej i już mogłam spać. Pamiętam jeszcze że szybko szukałam wytłumaczenia jakby lekarz pytał, że nic nie robiłam, tylko starłam kurze!!!;-) ale na takim małym kawałku:tak: - jakby chcieli na mnie krzyczeć;-)
Łyżeczkowanie po porodzie nie robi sie w znieczuleniu i to nie boli, znieczulenie sie daje po poronieniach, jak czyszczą macicę, po porodzie nie trzeba
 
Dobra żałuję,że zapytałam bo aż zbladłam!wiem,że na końcu rodzi się łóżysko a może Sabinci musieli to zrobic bo nie było ono dostatecznie dojrzałe???:baffled:.Bidulka!!!
kurde pamiętam jak obejrzałam filmiki o aborcji i do tej pory żałuję,a ryczałam jak bóbr!:wściekła/y:
Dobra trzeba się zbierac na zakupy i na pocztę.
A chciałam włączyć obsługę konta przez internet to zeszło im 17min mi całą kasę z konta zżarło a okazało się ,że i tak nie mogę wejśc bo się coś zablokowało ale już nie dzwonię:angry:
 
Marteczka- tu u nas w szpitalu też robią to łyżeczkowanie - ale ponoć nie boli, dają znieczulenie a trwa to do 5 min (tak mówiła wczoraj babka w SzR).
Heh i najfajniejsze było to że wczoraj było przedostatnie spotkanie i jak nas zaczynało 14 par, tak wczoraj było 4 :szok: a na ćwiczenia poszłam ja i jeszcze jedna mamuśka! :szok:
 
Nieka(odpoczywaj!też czujesz jak ci się wkręca w kanał?)
oj czuje - nawet Gino mnie wczoraj uprzedzał ze moge czasem meic wrażenie jakbym siedziała na kołku - powiedziałam ze jak mam wrażeniej jakbym chodziła z tym kołkiem w.... czasem;-)
no USG potwierdziło moje przypuszczenia ze to łebek Marcelka;-)
obiecałam zdjecie Oliwii - Pszczółki:sorry2:na razie net mi chodiz jak stara .... wiec poczekam z tym na Łuaksza - wieczorkiem wkleje Oliwie i siebie bo juz dawno nie pokazywałam brzusia a Gino mówi ze sie trza chwalić:tak:
 
Przyszła Mamusiu - zawsze marzyłam żeby odebrac poród (SERIO) dziękuje ze w Twoim snie miałam taką mozliwosć:tak::-)
wiecie co - troszkę zazdroszcze Sabinci... byłam dziś z mama na zdjeciu gipsu (jest juz ok) i zahaczyłam o połoznictwo - wypytałam o poród itp.Rodzinny bez pojedyńczej sali kosztuje 300 zeta - HURRAAA stac mnie:-)nie potrzebuje pojedyńczej moge leżec na dwójce:sorry2:znieczulenia nie ma:baffled:i tu pojawia się muka - ale po wczorajszych zapewnieniach Gina ze poród bedzie krótszy od pierwszego (no ta miekka szyjka) nie rpzeszkaza mi to już tak bardzo:tak:dzis już nic nie robię - jutro mam obrone i musze przeczytać jeszcze z raz tę moja niesczęsna pracę:nerd:
tak ok 11.30 sie ma zacząc wiec prosze o kciuki:-)
 
Niekat - też zazdroszczę Sabinci i dalej nie mogę uwierzyć że ona już po :szok:

A kciuki będziemy trzymać! Na pewno będzie dobrze no i Twój brzdąc to mądrala będzie .... hehe będzie miał już obronę za sobą :laugh2:
 
reklama
Niekat- kochana ale ty masz marzenia:tak:ale powiem Ci, że się sprawdziłaś w roli położnej...darłaś się na mnie:-D:-D i dzięki temu urodziłam:-D. A nie za wcześnie Marcelek się wkręca w kanał? Nawet nie wiedziała, że to się czuje...to u mnie Tośka chyba jeszcze nie zaczęła podróży, bo nie czuję kołka:-p. A co do obrony to na pewno będzie 5:tak::tak::tak:, jesteśmy z Tobą:tak:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry