reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Witam z rana!
wieczorkiem nie dałam rady juz do was zajrzeć, bo dzień mialam pełen aktrakcji.. z mojego planu zrealizowałam odwiedziny u fryzjera.. przy okazji zajrzałam do dentysty, a na koniec mąż zaproponował placki po węgiersku i nie udało mi się im oprzeć:-) gdyby to ostatnie zaliczyć jako randkę to jeszcze mi tylko kino zostało:-):-):-) Bartek dziś u dziadków, więc mam wolne do 14-tej... wolne:baffled: roboty po pachy - niestety komputerowej roboty.. jak zwykle:-)
 
reklama
przyszłamamusia lutówej jest już troszke więcej rozpakowanych - 3 w styczniu i 3 w lutym (chyba, że juz więcej bo 2 dni nie zagladałam)... co nie zmiania faktu, że stalowe babki są.. nic je nie rusza:-)

weronikaa oj rośnie córcia :-):-):-) ale ja tak jak giza cieszę się, że dzidziuś większy, bo latwiej się nim zajmować.. z tego tez powodu nogi mocno zaciskam.. a niech jeszcze urośnie:-) i uważaj na ciśnienie, bo to wredna sprawa..

sabincia łezki poleciały na wasz widok:-):-):-) już niedługo kochana będziecie razem:-)

niekat wracaj do zdrowia szybciutko!!

kasia dobrze, że cię poobserwują - bedziesz spokojniejsza.. ale nie daj się tam za długo trzymać!!

giza zazdroszczę wam tego podejścia Przemka do siostrzyczki:-):-) u nas jest poprawa odkąd dzidziuś zaczął być siostrzyczką.. dzidziuś był zdecydowanie zbyt abstrakcyjnym pojęciem.. choć wczoraj Bartek stwierdził, że siostrzyczkę już miał:baffled: ale nie wiem czy się dziecku dziwić skoro tatusiowi ciężko uwierzyć, że bedziemy mieli córkę.. i widze, że pozycja "Zolinki" coraz bardziej sie ugruntowuje:-)

cicha udanego wypadu!! odpocznij i wracaj do nas:-):-)
 
Ninja ja nie miałam na myśli tego ze musze sie zmuszac i takie tam;-) poprostu zdaje sobie sprawe ze on tez ma swoje potrzeby i wcale mi nic nie mówi z tego powodu zadnych wymówek ani nic innego poprostu ja czuje że po 2miesiącach bez pasuje dac wreszcie coś mężowi a ze w tej ciązy jestem strasznie na nie to sama rozumiesz :-pa i sie nie zmuszam bo czasami mam ochote nie powiem:laugh2::-D:sorry:
Niekat zdrówka:-)
Skaba ja tez miała wczoraj placki po węgiersku;-)to dzień mozesz zaliczyć do udanych nie;-)
a ja zaraz ide na KTG a potem z mama na USG piersi tzrymajcie kciuki .
a wczoraj byłam na ostatnim spotkaniu przed porodem w knajpce;-)
 
no tak.. w moim opisie dnia pominełam jeszcze wieczorny naturalny masaż szyjki macicy:-D:-D:-D ale taki strasznie delikatny, żeby skurczy nie wywołać i jak najmniej oksytocyny:-D:-D:-D

generalnie mam tak samo jak większość z was - katastroficzny spadek libido.. nie wykazuję reakcji na żadne działania.. przyjemność sprawia mi jedynie masaż stóp:-) żal mi juz tego mojego małża, bo cierpliwy jest i wyrozumiały, ale tak jak pisze mrowa swoje potrzeby ma i czasem widze, że nic nie mówi, ale męczy go to troszkę..
 
sabincia-super ze z malusim jest dobrze a nawet bardzo jak jest juz w lozeczku :-):-):-) pewnie na dniach zaczniesz karmic piersia!:tak: a zdjecie superowe jaki malusi jest kochaniusi:-D:-D:-D
Weronika-dobrze ze z dzidzia oki :tak:a wage ma calkiem calkiem :laugh2:
Moj mezul narazie czeka :laugh2: bo wie ze potem zwijam sie z bolu tyle dobrze ze remontuje mieszkanko to widzimy sie wieczorkiem i oboje idziemy padnieci nyny ale jak go drapne to...:-D:-D:-D
 
reklama
WOW a ja dziś wskakuje w 36tydzień!:szok::szok::szok:

I znowu mnie wieczorem zgaga złapała i spać nie mogłam :-( Wstałam połamana i w ogóle chęci do życia dziś nie mam. :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry