reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Ja własnie wróciłam od Nikosia :) troche na wadze przybrał dostaje coraz wiecej jedzenie trudno , że sondom ale przyswaja jedzenie pierwszy raz go przebierałam :D o jejciu ma pupcie jak mandarynka taka malusia i otworzył do mnie dzis ładnie oczka i mogłam go ponosic i wyprzytulac alez mam radoche :D tylko dalej jest rózowy :P;-)

Asze- Ja uwielbiam gryzonie miałam mysz teraz ale mam tez dwa koty i niestety po roku prób jak niekogo w domu ie było wyciagły ja z akwarium i chyba padła na zawał bo niebyła nadgryziona nawet :P:D biedna ale juz miała 2 lata i była taka stara :-p:sorry:
Marteczka- jak sex nie pomógł to pozostaje czekanie ewentualnie popróbuj mycia podług :P:-p:happy:
 

Załączniki

  • ddsdsfds.JPG
    ddsdsfds.JPG
    38,1 KB · Wyświetleń: 49
  • gfrgreg.JPG
    gfrgreg.JPG
    44,1 KB · Wyświetleń: 47
reklama
Cześć dziewczyny!

Mało dziś popiszę bo nie mam siły :-(
W tamtym tygodniu napisałam Wam, że ja nie choruję i chyba trochę wykrakałam...
Zresztą przeziębiłam się na własne życzenie :wściekła/y: - jak miałam ten atak alergii i bolała mnie cała twarz, to położyłam się z zimnym kompresem na całej twarzy, bo przynosiło mi to ulgę ale, że było mi mało to sobie okno otworzyłam :oo:.... No i dziś obudziłam się z kaszlem...:baffled::baffled::baffled: (no głupia jestem jak gówniara....)

Noc miałam okropną - bolało mnie gardło, podrażniona śluzówka nosa i jak na złość zgaga mnie dopadła tak, że spałam prawie na siedząco, a co się obsunęłam , to zgaga wracała aż w końcu jadłam w pół-śnie migdały co ok. godzinę...

Napiszcie, czym leczyłyście się z przeziębienia bo nie chcę się rozwalić do końca :baffled:

A mam jeszcze tyle rzeczy do załatwienia - sprzedaż mieszkania, impreza pożegnalna w środę, pakowanie gratów (wyprowadzka w sobotę raniutko), powysyłanie wszędzie zmiany adresu korespondencyjnego itd. :szok::baffled::eek:
Że też teraz mnie to przeziębienie dopadło...

(chociaż i tak myślę, że mam lepiej od reszty chorowitek, bo nie mam małego dziecka w domu...)
 
Sabincia nie no rozczulił mnie ten widok malutkiej,różowej kruszynki cudny jest:tak:,cieszę się ,że mogłaś byc blisko niego i widac,że mu zaczyna służyc ta bliskośc.
Ninja no jeszcze i ty się tu nam przeziębiłaś,kurde czyżby wirusy przez BB przechodziły:-D
 
Sabincia- ale fajnie, że Nikoś tak szybko wraca do formy:-):-):-). Ani się obejrzysz a będziesz mogła go tulić i nosić godzinami w domciu:-):-). Śliczniutko wygląda. I nie wygląda na wcześniaczka, normalnie jak niemowlaczek:tak:.

Ninja
- no to faktycznie sobie wykrakałaś:no:. Współczuję!! Pij wapno, herbatki z miodem i cytryną, moja gin tez pozwalała mi brać rutinoscorbin (ale przy wyraźnych oznakach przeziębienia/grypy...a takie chyba masz) i wit. C.
No i nie wychodź z domu mimo, że masz załatwiania, abyś się nie doprawiła tylko leż! Zdrówka!
 
MrsF- ja tez tak mialam jeszcze w polsce i teraz w czasie ciazy tez. Miałam robione rózne badania i nic nie wykazały.Lekarka powiedziała ze to moze byc niedobór magnezu, piłam przez tydzien i faktycznie przeszło.Wiec moze spróbuj to nie zaszkodzi dzidzi wiec spoko(ja miałm rozpuszczalnuy w wodzie)
Sabincia ale Nikos juz słodziutki ,nawet w rózu mu pieknie :-)Bedzie git
Ninja polecam czosnek rozgnieciony na kanapce lub toscie wali strasznie ale jest skuteczny no i mleczko z miodem i witamina C.Szybkiego powrotu do zdrówka.:-)
Mnie tez boli cała twarz ale ja tak witam wiosne co roku ZATOKInormalnie lecze sie dosc silnymi lekami przez ok 2 tyg.A teraz nie wiem chyba oszaleje
 
Sabincia Nikoś jest cudny!!!:-):-)
Ninja na gardło - Tantum Werde, mi pomogło, no i łóżeczko:tak::tak:
Sabincia co do Twojej opowieści o myszy to nawet nie komentuję, nie mogę sobie tego wyobrazić:baffled::baffled:, mój strach jest zbyt wielki:eek::szok:
Marteczka chodzi mi o te nowe 2008
 
Ninja ja piłam mleczko z czosnikiem i miodem a na gardło tantum verde i neoangin:-pzdrówka
Mrsf to miałaś atrakcje:no:
Sabincia do twarzy w różowym Nikosiowi;-)
Beafatka niewyobrażam sobei szczurów w domu :no:
 
Sabincia - Nikoś śliczny
ninja - trzymaj się i nie daj się

idę jutro na usg i nie umiem się już doczekać
Dziwnie się czuje termin na marca a ja chce już i liczę że po 37 będę już w domku z córeczką wy też tak macie? Pewnie i tak dotrwam do 42 tygodnia :wściekła/y:
 
reklama
Ninja, jak byłam okropnie przeziębiona i nic nie pomagało, to postanowiłam zrobić sobie kurację z polecenia starej babci z Ośrodka Zdrowia w Lipnicy Murowanej ;) Wymieszałam trochę miodu i rozgnieciony ząbek czosnku, po kapieli posmarowałam stopy lekko kremem żeby mi nie wyżarło dziur ;) a potem ta maścią miodowo - czosnkową i założyłam ciepłe skarpetki. I rano było o niebo lepiej. Mój mąż naukowiec ryczy ze smiechu jak o tym mówię, ja też nie wiem na jakiej zasadzie to ma działać, ale zadziałało, jak babcię kocham. Spróbuj.

giza, Twój synek w łóżeczku a moja córa w koszu. Wyjęłam kosz wiklinowy dla malucha, chcę uszyć pokrowiec do środka, ale narazie nie mogę bo kosz jest zajęty przez: małego kotka, małą dzidzię, mała Irenkę - do wyboru :) Jutro musimy rozłożyć łóżeczko, będzie pewnie to samo.

Befatka, szczury w mieszkaniu- okropność :/

Sabincia
, Nikodem jest prześliczny! Zupełnie inaczej wygląda juz normalnie ubrany, zawinięty w rożek, bez tych wszystkich rurek. I co, udało sie potrenowac karmienie? Może próbuj przystawiac choć na chwilę do piersi, niech sie przyzwyczaja, nawet jak nie pociągnie za dużo.

MrsF - współczuję niezidentyfikowanych dolegliwości. Oby przeszło jak najszybciej!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry