skaba1
sierpień'05 marzec'08
ale dzisiaj produkcja ruszyła:-):-) a ja już nie wiem który raz zabieram się, żeby coś napisać.. ale weny brak, bo czuję się fatalnie:-( po pierwsze zaczęło mnie boleć gardło i krtań, a po drugie potwornie boli mnie w pachwinach - rozrywa mnie i leje się ze mnie ogromna ilość śluzu... pewnie znowu się otwieram.. ulgę przynosiło siedzenie na piłce, ale w końcu troszkę się zestresowałam, ze może to dziś będzie ten wielki dzień i zaczełam pranie, sprzątanie i prasowanie:-) potem pospałam (Bartek usnął o 16-tej i śpi do tej pory
) i przeszło;-)..
) i przeszło;-)..
Pewnie się dowiem jutro u gina...
no i kto by pomyślał, że właśny mąż może cię tak załatwić:-) i doczytalam właśnie, że jeszcze cię przeziębienie wzięło... nieciekawie