reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

ale dzisiaj produkcja ruszyła:-):-) a ja już nie wiem który raz zabieram się, żeby coś napisać.. ale weny brak, bo czuję się fatalnie:-( po pierwsze zaczęło mnie boleć gardło i krtań, a po drugie potwornie boli mnie w pachwinach - rozrywa mnie i leje się ze mnie ogromna ilość śluzu... pewnie znowu się otwieram.. ulgę przynosiło siedzenie na piłce, ale w końcu troszkę się zestresowałam, ze może to dziś będzie ten wielki dzień i zaczełam pranie, sprzątanie i prasowanie:-) potem pospałam (Bartek usnął o 16-tej i śpi do tej pory:baffled:) i przeszło;-)..
 
reklama
Marteczka, takie gluty to może być czop śluzowy. Znaczy się, że dzidzia pomału pcha się na tą stronę :tak:
Dziewczyny, co wy z tymi chorobami. Na prawdę nie polecam.
remeny, rozgrzewanie i smarowanie stóp polecam. Ja od kiedy jest Przemek, to używam do tego pulmeksu. I smaruję też klatkę i plecy. Przemkowi też zazwyczaj taka kuracja pomaga.
darinia, to zdaj relację z jutrzejszego USG.
MrsF, bierz magnez. W ciąży może być go mało w organizmie a jest bardzo potrzebny.
 
asze cieszę się, że dobre wieści od gina przynosisz:-) leki odstawione, a zatem zielone światełko do porodu sie pojawiło:-)

ninja bidulo to ci sie alergia przypętała:no: no i kto by pomyślał, że właśny mąż może cię tak załatwić:-) i doczytalam właśnie, że jeszcze cię przeziębienie wzięło... nieciekawie:no::no::no: ja się leczę standardowo: herbatka z miodem i cytryną, Tantum Verde, witamina C albo Rutinoscorbin i od czasu do czasu Strepsils - tak mi poprzednim razem gin zalecił.. ale niestety swoje trzeba odleżeć...

mamma80 co do depresji przedporodowej to ja się w kinie na Lejdis na koniec poryczałam... a mówili, że to komedia:baffled:

kasia_s cisnienie

przyszła mamusia ja właśnie mam takie wrażenie, ze mała mi już wpadła głową między nogi... my rzeczywiście mamy te ciąze identyczne.. może urodzimy razem;-)

marteczka pisałaś, ze sex na ciebie nie działa.. cierpliwości kochana! ja mojego małżona męczyłam regularnie przez 2 tygodnie i dopiero ruszyło.. ale miło to wspominam:-) i nie stresuj gina:-D

niekat zdróweczka!!! i dobrze, ze mi o smarowanku brzuszka przypomniałaś.. mnie też jest strasznie gorąco i małżon się dziwi, bo ja zawsze zmarźlak byłam z wiecznie zimnymi stopami, a teraz.. chłodze je zimną wodą...

befatka mamo:szok::szok: szczur:szok::szok::szok: dzielna babka jesteś, bo ja bym chyba w piżamie z domu uciekła...:szok: i jak polskie smakołyki?? dogodziłaś swojemu podniebieniu?

mrowa buźka dla Melci! dobrze, że już po choróbsku!

MrsF oj nieciekawy weekend:no: a czujesz poprawę? idź juź na to zwolnienie!!

Sabincia cudny różowy Nikoś:-):-):-) az mi sie cieplutko na sercu zrobiło:-) i widzę, ze postępy są a to najważniejsze! jeszcze chwilka i będzie w trójeczkę w domu!

darinia chyba każda z nas już sie robi coraz bardziej niecierpliwa.. ja wcześniej nastawiałam się na 9 marca i twierdziłam, że mam sporo czasu, ale przez to rozwarcie wydaje mi się, że może być w każdej chwili..

giza, remeny u was kosz i łóżeczko zajęte, a mój Bartek ostatnio sie w rożek owinął i tak chodził.. łożeczka jeszcze nie przynieśliśmy, ale pewnie tez będzie zamieszkiwane.. no i Bartek twierdzi, ze nie będzie jadł, bo chce być malutki.. a siostrzyczkę już miał:baffled:
 
ale mega post wysmarowałam:szok: niech każda znajdzie coś dla siebie:-D

marteczka jak pytałam gina to powiedział, że to mogą być fragmenty czopa.. ale jak byłam u niego to ten śluz był przezroczysty, a teraz jest mleczny...poczekamy na dalszy rozwój wydarzeń..

giza ja też polecam smarowanie stóp i klatki.. i Pulmex baby się u mnie świetnie sprawdza... ale sobie teraz nie posmaruje, bo i tak mi sie gotują z gorąca i je spod kołderki wystawiam..
 
skaba, remeny, na razie zajmowanie łóżeczka, kosza czy owijanie się w rożek może być. Gorzej, jak już konkurencja będzie w domu. Przemko zaczął się martwić, że nie ma kołderki dla Zolinusi i pyta - mamo, a czym będziemy przykrywać Zolinkę, żeby jej było cieplutko? Z małymi ubrankami się już oswoił, ale przez jakiś czas wyciągał i rozrzucał albo próbował się w nie ubrać.
 
Ja tak samo mam,cały czas mi gorąco spię odkryta,wczoraj to okno uchylałam przed snem,ale wiecie ogrzewanie z centralnego jest strasznie różne;-)a dzisiaj jak dosypiałam rano to wstałam cała spocona,i dziś na noc będę spała w pidżamce z krótkim rękawkiem i gatkami.:-).A tak to jak Skaba zawsze miałam zimne stopy i dłonie.Gdzieś to zwiększone krążenie mi służy:-D
 
skaba, remeny, na razie zajmowanie łóżeczka, kosza czy owijanie się w rożek może być. Gorzej, jak już konkurencja będzie w domu. Przemko zaczął się martwić, że nie ma kołderki dla Zolinusi i pyta - mamo, a czym będziemy przykrywać Zolinkę, żeby jej było cieplutko? Z małymi ubrankami się już oswoił, ale przez jakiś czas wyciągał i rozrzucał albo próbował się w nie ubrać.
nie on jest po prostu git,uwielbiam takie dzieciaczki:-D:-D:-Dale macie pewnie ubaw z niego w domu:tak:
 
Marteczka co do sluzu to od 3 dni przed skurczami i porodem miałam lekko rózowego takiego gluta dosc obfitego ...;/ a jak pojechałam do szpitala to juz plamiłam krwia :) wiec moze cos sie zaczyna
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry