reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Marteczka ja tez obstawiam śluz, ja miałam przezroczysty taki glutowaty ale wiem tez że moze być jak miała Sabincia różowawy bo troche krwi pod neigo podeszło. wiec mzoesz sie przygotowywac ale ty i tak jesteś juz napewno przygotowana ;-)
No ja też mam rozstępy na brzuszku i wcale sie z tego nie ciesze :evil:ale gdzie indziej mi juz nie wyskoczyły całe szczęście.
Giza Remeny Skaba słodko to musi wyglądać taka troska o rodzeństwo :-)
 
reklama
ja też wcześnie wstałam o 8:-) bo dziś przychodzi moja mama z wizytą i nie chce jej przywitać w piżamie idę zjeść śniadanko bo coś ostatnio mam większy apetyt
 
giza, skaba, u nas też było przymierzanie ciuszków, zawijanie w rożki (Irence się nie udało to przyniosła lalkę), dzis od rana łaziła po domu z paczka Pampersów Newborn :) Dzisiaj mamy w planie rozłożenie łóżeczka, żeby jej sie znudziło do czasu porodu. Kosz nadal oblegany przez małego kotka ("miau, miau, mamuju, mleeeećkaaaa")

Marteczka, co do czopa to nie pomogę bo nie mam doświadczenia. Ale trzymam kciuki żeby to było TO :)

Ja wczoraj pospałam do 9 i przez cały dzień bolała mnie głowa. Zawsze tak miałam, jak pośpię za długo to potem migrena. No i dzis grzecznie zwlokłam się z wyrka o ósmej, a mogłam pospać dzięki mężowi umiłowanemu - zajął się Bebiszonem który o szóstej zaczął sie drzeć "mama, tata, niam niam"!
 
Ja na nogach już od 5. Przemko mnie dzisiaj zaskoczył, bo ostatnio niechętnie szedł do żłobka, a dzisiaj sam sobie pieluszkę naszykował do żłobeczka, bo do spania jeszcze używa. Może to dlatego, że dzisiaj po długiej przerwie szliśmy wszyscy razem. Potem mąż mnie podwiózł do przychodni. Ciekawa jestem jak wyniki po tej chorobie. W czwartek odbiorę i idę do gina.
Mrówa, a Amelka nie przygotowuje się na pojawienie braciszka?
 
Witam z rana!

No ja niestety w nocy miałam powtórkę z rozrywki - katar, kaszel i zgaga...
A żeby było przyjemniej, to jak w końcu zasnęłam po kilku godzinach to obudziłam sie z płaczem bo mi się śniło, że Tymonowi serduszko stanęło ot tak.... Aż musiałam go budzić w nocy, żeby się upewnić, że wszystko ok.... :baffled::baffled::baffled:

Marteczka - poród może się zacząć nawet tydzień po tym, jak odejdzie czop a Ty i tak nie masz się czym stresować, bo Małą tak czy siak masz na wylocie .

Remeny - Wasz "kotek" mnie rozwala... :-D:-D:-D
 
Sabincia - JAKI ON JEST ŚLICZNY!!!!!!!!!!!!!!!

Hihi - jak czytam o Waszych Synkach- Córciach to dosłownie wyję ze śmiechu - mają dzieci pomysły :laugh2::laugh2:

Dziewczyny - nie dawajcie się choróbskom ! Już nam wiele czasu nie zostało do finału więc cieszmy się brzuszkami!

A ja wczoraj to miałam przeboje. Odwiedziła mnie koleżanka i na wejściu "Ale Ty jesteś spuchnięta" :szok::szok::szok: (tzn. na twarzy), tata też tak twierdzi. A rano paluchy u rąk miałam spuchnięte że pierścionka nie mogłam zdjąć, no i oczywiście panika (nogi na szczęście normalne). Wygoniłam męża po ten ciśnieniomierz i 130-140/90 :angry: I tak przez cały dzień. Aż z nerwów biegunki dostałam, wykąpałam się walnęłam do wyra, poleżałam trochę i jak zmierzyłam to było już lepiej 128/83.
Szalk mnie trafił, bo napisałam gince sms-a o tym ciśnieniu i nie raczyła się odezwać :angry::wściekła/y: No ale dziś jest już spoko. Tak się tylko zastanawiam, kurna w łóżku mam leżeć żeby ciśnienie było niskie?!?!?!:eek:
 
weronikaa- leżeć i nic ciężkiego nie robić mój gin mówił że mam iść do szpitala bo tam nic nie będę robić a tak w domu to zawsze sobie coś znajdę ale nie powinnaś puchnąć po spaniu robiłaś badania moczu?
 
ninja, współczuję takiego snu. Też bym się przestraszyła.
weronikaa, to kiepsko z tym ciśnieniem. Poszukaj w sieci o diecie przy gestozie. A leżenie chyba jest bardzo wskazane, bo jak leżałam na patologii, to dziewczyny z gestozą wstawały tylko jak na prawdę musiały - do ubikacji i na badania. Dużo pij, tylko sprawdź, czy woda jest niskosodowa. I dieta lekkostrawna, bez soli. Coś mi chodzi po głowie surówka z kapusty przy gestozie, ale nie jestem pena.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry