reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
nietstey lub raczej stety o nadciśnieniu w ciazy nic nie wiem:nerd:
natomiast dodałam wiekuiste uczucie gorąca do dolegliwosći ciażowych - no nie moge normlanie wytrzymać i w samej bielixnie chodze mimo zę dalej kaszlę ale inaczej sie nei da bo mnie strasznie duszno.Dzieki Bogu to luty a nie lipiec!!!!Wietrzę po kolei wszytskie pokoje zamykajac drzwi zeby mnie nie przewiało (a tak w ogóle to i Oli zaczyna smarkać i pokasływac wiec raczej ja zaraziałam)...zostało mi jeszcze 5 dni brania antybiotyków i mimo ze Łukasz nalega zebym juz nie brała bo boi sie o Marcelka to ja je wybiorę do konca.Nadal źle się czuję i nie chcę przede wszytskim nawrotu choroby bo moge nie zdązyc sie wyleczyc jak tak dalej pójdzie:confused2:
w zwizku z braniem tych wyjaławiaczy znów dostałam jakiejś infekcji na parterze i całe szczęscie że została mi Nystatyna z poprzedneigo razu to sie teraz aplikuję od góry i od dołu :eek::baffled::nerd:czuje się z lekka kaleką ale trudno.Dziś i tak mam wiećej siły niz w ostatnich dniach i nawet pozmywałam w łazience naczynia (kuchnia nadal w remoncie ale na szczęście widac wreszcie postepy bo płytki na podłodze wreszcie ułozone;-))planuje jeszcze ogarnąc reszte mieszkania i poszperam troszke po Allegro;-)
 
Wyniki badań mam OK, żadnego białka w moczu nie mam, a badania robione dokładnie tydzień temu.
Co do soli to od zeszłego tyg grzecznie się stosuję do zaleceń DR Gizy :tak:W sumie jak byłam w takim "wirze" bieganiny, wrócił mąż i mu obiadek podałam, siadłam na foteliku i zmierzyłam to mi wyskoczyło nawet 148/90 ! :szok: (ale to się powinno mierzyć - usiąść i z 10 min siedzieć spokojnie a ja tak od razu zmierzyłam, może dlatego takie wysokie wyszło). Wieczorem jak się położyłam to mi spadło.
A teraz z ciekawości zmierzyłam i mam 128/82 tak że chyba dobre nie?!:baffled:
 
Widzę, że dziś dużo mamuś od rana na nogach:tak:.
Ja też dziś od 8:00 nie śpię ale godzinkę leniuchowaliśmy (bo mężuś dziś na 11:00 do pracy) w łóżeczku. Taki dzień to mi się podoba:-):tak::-):tak:.
A noc przespana bez żadnej pobudki (nawet na siusiu i piciu nie wstałam:-D).Suuuper:tak:.
Dziewczyny podobno jak czop jest lekko różowy (z krwią) to trzeba gonić do lekarza, bo coś się może zacząć dziać niedobrego, ale jak jest biały lub przeźroczysty to jest norma.
A ciekawa jestem czy może czop nie odejść a zaczną się skurcze:confused::oo:?

giza- ja też mam w czwartek gina:tak: Ciekawe co powie:huh:. Idę z siostrzyczką, bo moja gin zgodziła się też zająć ciążą siostry:tak:. A jutro mam usg (kurcze a liczyłam, że już nie zdążę:dry: a tak 150 zeta poleci:hmm:) Ale za to dowiem się ile córcia waży i zobaczę ją po raz ostatni w brzuszku:rolleyes::wink:.

Życzę ZDRÓWECZKA wszystkim chorującym mamusiom!!!!!
 
A ciekawa jestem czy może czop nie odejść a zaczną się skurcze:confused::oo:?
no i mnie tak było - ja sobie w ogóle nie rpzypominam żeby mi jakis czop odpadał.wody sączyły sie dwa dni przed porodem skurcze zaczeły o 9 rano we wtorek a urodziłam o 13.45 w środę... chyba ze nie zauwazyłm tego czopu ale to w takim razie musiało sie wydarzyc już w szpitalu do któego dotarłam o 4.00 w nocy już w środę:tak:
 
PrzyszłaMamusia - nam położna w SzR mówiła, że czasem można nie zauważyć odchodzenia czopu bo u niektórych osób schodzi on częściowo,w kawałeczkach, więc myślę, że nie trzeba tak go wyczekiwać...
A kolor nie ma znaczenia, chyba, że jest on bardzo mocno podbiegnięty krwią to wtedy trzeba lecieć do szpitala.
 
Ginka się odezwała- kazała przyjść dziś o 13, ale zadzwoniłam do niej i powiedziałam że teraz jest ok i wieczorem też mi spadło to kazała się ważyć i odezwać w piątek.
:rofl2:Ufffff uspokoiłam się trochę.

A zmieniając temat - bobas mi wskoczył na suwaczku w ostatnie pole:laugh2::-D :)
 
ja dziś idę na 17 do gina na usg i nie dam mu spokoju z tym moim ciśnieniem bo zaczynam się trochę martwić mam nadzieje że moja córcia ma już ponad 3kg
a gdzie Marteczka i Kasia-s?
 
reklama
Mrówa, a Amelka nie przygotowuje się na pojawienie braciszka?

jakos tam sie przygotowywuje ;-) ale nei z takim zaangażowaniem jak wasze . jak przyjde z zakupów to pyta czy to jej czy dzidzi itp a Łożeczko tez wynieśliśmy już do sypialni i na nia nie działo ono. za to inne zabawki typu leżaczek to chętnie testuje ale wie że są dla dzidzia zobaczymy jak bedzie jak sie pojawi nowy lokator
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry