Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

w piątek w drodze do rodziców (15 minut jazdy) Bartek nie wiadomo skąd dostał 40 stopni gorączki.. wczoraj rano najpierw J jeździł po szpitalach, bo coś wbiło mu się w oko - bol potężny, łzy z krwi, do tej pory oko zapuchnięte. a potem szukalismy lekarza, który by nas z Bartkiem przyjął - w końcu poszliśmy prywatnie.. no i gardło zawalone, caly dzień i noc temperatura.. a do tego Marysi czujnik niesamowicie się wyostrzył i cały czas spała, ale na rekach

a tyle mialam planów na sobotę

nie mówiąc o tym, że poszło ponad 200zł 




Po wczorajszej wizycie w szpitalu znów zero oznak porodu, wszelkie naturalne zabiegi i masaże szyjki nic nie dają i ginka zaprosiła mnie dopiero na 19, bo "wcześniej i tak raczej nie urodzę"
no to teraz muszę odgrzebać wcvześniejsze wątki jeśli chodzi o L4 po terminie porodu, a co gorsze chyba muszę złożyć papiery do ZUSu o zasiłek, bo wyliczyłam sobie co do oczka te 182 dni, a teraz sobie przypomniałam, że kilka dni chorowałam we wrześniu i chyba się nie zmieszczę w tych 182, a kiedyś tam mi może wyrównają
Ech, ależ uparciuch ten mój Filipek, a co by mu zależało te kilka dni wcześniej wyjść


Jak na złość na koniec coś się przyplątało....

Na dodatek mała od wczoraj zrobiła się jakoś mniej ruchliwa...

:-)