no z moim bernardynem w domu tez nie ma szans ale ja jakoś nie specjalnie jestem za kotem w domu wole psiaka więc one mieszkaja w mega kartonie w garażu z wielką kołdra ocieplana nawet pies w domu nie ma takich luksusów a jak miczulina przychodzi na okno żeby jej garaż otworzyć to pies szału dostaje bo kieyś nam cichaczem wlazła przez okno do domu i mu miske opróżniła a on nie zauważył dopiero jak już wychodziła od tego czasu jest kaplica tak okna pilnuje no i królik terorysta tez próbował jej z bańki pociągnąć jak mu sie do klatki dobierała jak na dworze stał także u mnie nie ma siły przebicia
Hhe ja se pierdu pierdu pod nosem do ema bo sie umówiliśmy na nocne igraszki jak ojciec zaśnie a on śpi jak kaplica