Milutek23
BLIŹNIAKI- szczescia dwa
Papcia- gdybyś mieszkała bliżej to bym je wcisla do mamy...z tym ze ona ostatnio zabrała kota od siostry...u mnie natomiast takie kruszyny by życia nie miały. Mój Husky nie umie się z nimi obchodzić- próbując sie z nimi bawić zawsze je przydusza (niestety tak sie parę razy zdarzyło)