reklama

Marcóweczki 2011

Agucha u mnie akurat bąk za bąkiem, ale teraz już git jak zrzuciłam balast ;) Zaczęłam wczoraj rano: wlewam sobie dwie stołowe łyżki do minimum wody mineralki rano i wieczorem, zadziałało dopiero kilka godzin temu, ale to po 5 dniach, więc może dlatego..
Hahahahahahaha no nie wierzę, że komuś piszę o tym :DDDDDDDDDDDDDD Zaraz umrę ze śmiechu :DDDDDDDDDDD

A czemu akurat w środę??
 
reklama
Ten kot mnie wykonczy. juz mi sie beczec chce. Wrocilam do domu po 1 i do tej pory go nie ma! Co on sobie mysli?! Mam nadzieje, ze nic mu nie jest :(

W tym roku jakos dziwnie nie moge sie doczekac swiat. Bede za mikolaja robic. A dla kota kupiereniferze rogi. Niech tylko wroci, buuu

W ogole M. ma urodziny w srode i nie wiem co mu kupic. Chociaz nie zasluzyl, bo wczoraj poszedl sie lajdaczyc i pierwszego smsa dzis mi napisal okolo 11. jestem smiertelnie obrazona na niego, bo od 4 po poludniu nie dawal znaku zycia. Baran
aga_cina, przestań drani()a wypuszczać z domu - i kota, i M.! A z kotem to tak całkiem serio mówię. Koty niewychodzące też są całkiem szczęśliwe, wystarczy na moje spojrzeć - specjalnie dla Ciebie zrobiłam teraz zdjęcia mojej koty, która drzemie na kanapie nad moją głową. Nie wychodzi, nie wypuszczam jej, a szczęśliwa jak złota rybka w stawie. A ja spokojna.
KOTA (5).jpgKOTA (3).jpgKOTA (4).jpg

I gdzie można reniferze rogi dla kotów kupić?!! Tu w Polsce nie widziałam takich, ale od piątku będę w UK!

A co do prezentu dla M. - tylko się nie pomyl i jemu rogów nie kup, bo jeszcze to chłopaczyna źle odbierze ;-) Foch mu się należy co najwyżej, nawet nie reniferze rogi!
 
Bardzo fajne lozeczko Vetka, z bajerami :)

Malina, ja uwielbiam swieta, lubie je spedzac z rodzina (mama i reszta)...ubierzemy z Olem choinke itd..no,ale przeciez nie zrobie wigilii dla mnie i dla niego, bo Ken i tak nic nie zje z tego... albo nie bede koled sama sobie spiewac...
Jeszcze jak nie bylam w ciazy to urzadzilam tu w UK swieta dla znajomych i bylo potraw chyba wiecej... ale jestem w ciazy, mamy tesciow na glowie itd...no i jakos tak...nie wiem...

Aga, to ty teraz do niego nie pisz ;) nasz kot tez sie szlaja, zobaczysz, ze twoj wroci.
 
Ojj bidulko, tylko nie wstrzymuj, żebyś nie miała wzdęć :/ Ja sobie nie wyobrażam wzdęcia w ciąży, chyba bym wybuchła hahahaha
Acha Aga i niech mąż kupi Ci więcej tego syropku (niecałe 9zł), bo on chyba na tydzień wystarcza.. słoiczek 150ml, a każą łukać 20-40ml dziennie..

Vetka łóżeczko superowe!! Ciekawe czy ten gadżetnik z kieszonkami można odzielnie kupić, żeby na drewniane łóżeczko powiesić..

Bosa jaką fajną sierść ma Twoja kicia, taka miękka i puszysta mmmmmmmm

Harszka a może Ken by coś zjadł akurat ;) Może pierogi chociaż :pp

O nieeeeeeeeee i co ja zrobiłam :(((( Przypomniałam sobie o pierogach mojej mamy.. Zaraz zadzwonię, czy ma może coś w zamrażalniku................ No to mnie złapało teraz :|
 
Ostatnia edycja:
...

Dzieki za troske, jestescie kochane.
Olo zasnal po 4, po pol godziny sprawdzilam mu czolo- mega gorace..termometr pokazal 40,1 stopnia! Nic na niego nie dzialalo i az sie biedny trzasl..Mamy i paracetamol (slawny Calpol) i Nurofen dla dzieci...I Ibu-costam... No i mu podawalam na zmiane paracetamol z nurofenem...
W koncu pospalismy do 9.30...Musialam go przebudzic, zeby podac cos przeciw goraczce...a teraz..Poza biegunka.. lata, bawi sie... i tylko ja jak przychlast...

Harsh - jej współczuję, temp. 40st. przeraża mnie. A jak nic nie działa to podaj 1/4 max 1/3 czopka PYRALGINUM nie wiem czy u Was dostaniesz, ale jak Wiki mial 41st. /wyszła angina po 2 dniach, drugim razem zapalenie ucha środkowego też na drugi dzień/ i nic nie zbijało to lekarz to przepisał + robione w aptece czopki na zbicie gorączki. Czopki Pyralginy kroiłam nożem, bo są ogromne... i działały bardzo szybko ;-) Mam nadzieję, że nocka nie przyniesie znów wysokiej temp. Ale sprawdzaj :sorry2:.

edit- jeszcze w razie temp. 40st. rozbierz małego, odkryj, stopy muszą byc koniecznie gołe i można robić chłodne krótkie kąpiele.
 
Ostatnia edycja:
Harsh - jej współczuję, temp. 40st. przeraża mnie. A jak nic nie działa to podaj 1/4 max 1/3 czopka PYRALGINUM nie wiem czy u Was dostaniesz, ale jak Wiki mial 41st. /wyszła angina po 2 dniach, drugim razem zapalenie ucha środkowego też na drugi dzień/ i nic nie zbijało to lekarz to przepisał + robione w aptece czopki na zbicie gorączki. Czopki Pyralginy kroiłam nożem, bo są ogromne... i działały bardzo szybko ;-) Mam nadzieję, że nocka nie przyniesie znów wysokiej temp. Ale sprawdzaj :sorry2:.

Dzieki Pastela, no wlasnie tutaj nie ma nic konkretniejszego... Znaczy sie- pyralginy itd...
Podaje Olafowi calpol (paracetamol) i nurofen na zmiane (syropki), dzialajac w ten sposob, zeby zapobiegac goraczce, a nie ja zbijac..no, ale musze trzymac limit co 4 godziny, a on mi sie goracy robi juz po 1.5, 2...
No i wlasnie dlatego ten nurofen...
Ale sukces- zjadl nalesnika i kawalek tosta :-)

Malina, K. probowal pierogow i stwierdzil, ze sa jak slimaki w buzi... Oslizgle... Karp tlusty, makielki- 'jak mozna jesc makaron z makiem'... sledzie smierdza, a barszcz ma dziwny kolor i pachnie kwasno.
Dzidzius.
Pewnie bym sie przejela, ale wiem, ze dobrze gotuje i indyka jesc nie zamierzam...;) Wiec wyrownane rachunki...;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam dziewczyny:) Jestem świeżutka i nuda w domu zaczyna mi doskwierać. Jestem w 22 tyg., termin mam na 22 marca, ale z uwagi na to, że w brzuszku mam sporego klocka (mówi lekarz, że będzie ważył synek ok. 4500kg przy porodzie), może przyjść na świat pod koniec lutego. Nie wiem jak ja dam radę, bo jestem bardzo szczupła.Ahhh trochę się martwię.
 
reklama
Aleeeee kicius! Pieknosci :) Moj to z oknem by wyszedl jak go nie chcemy puscic, albo idzie i sie zalatwia pod oknem w pokoju od strony ogrodu na dywan, bo kuweta mu sie nie podoba. Podle to takie jak i moj M. Oczywiscie, ze sie do niego nie odzywam :] juz sie plaszczyl i przepraszal. Dupek jeden, na pewno na noc domu nie wrocil. Wczoraj popoludniu doladowal PL tel, wyslal mi 2 smsy a dzis juz pisze z ang, ze niby smsy do uk drogie i juz mu sie karta skonczyla. A wieczorem oczywiscie mu bateria padla. ciekawe do kogo ta kase wydzwonil. Klamca jeden. Na kolanach bedzie mnie przepraszal z kwiatkami w zebach, grrr.
A na urodziny nic nie dostanie, bo nie zasluzyl! A chcialam mu kupic elektryczny sterylizator do butelek z pojemnikami na pokarm i 7 butelkami Tommee Tipiee (czy jak to sie pisze). No co, akurat przeceniony jest ze 100L na 50L :P myslicie, ze by sie ucieszyl?

A tych rogow renifera, to dla kota w sumie nie widzialam. ale bosko by wygladal. Latam co chwile do kuchni i sprawdzam czy ta lezega juz wrocila. Jedzenie mu schowalam.
Siersciuch jeden. Ta bura dupe przetrzepie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry