reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Witam się i ja:-)
Za oknem tony śniegu, ale przynajmniej mróz mniejszy. U mnie dla odmiany noc przespana i tylko jedno wstawanie na siku. Dzisiaj przyjdzie mi paczuszka z drobiazgami dla maluszka, już nie mogę się doczekać, żeby to wszystko pooglądać i powkładać do komody:happy:

Milutku - zdrowiej nam tu szbciutko:tak:
 
Hej Marceliny
Ja się melduję jeno, że żyję
i że wszystko u mnie w porządku
i że jedną nogą jestem już na finiszu tego mega małaganu poremontowego
i że nie wiedziałam że stopy mogą aż tak boleć od roboty
i że tylko jeden raz ryczałam w tym haosie a tak to jestem dzielna
i że w zasadzie chaos się pisze przez "ch"!!!
i że jak odgrzebałam wagę i na nią weszłam to obrażona pokazała error i zgasła
i że do soboty się chyba wyrobię i że już się nie mogę doczekać
i że Skarletka nie wiem czy jutro dam radę dotrzeć na Aktywne Mamy (!!)
i że Was wszystkie strasznie mocno ściskam
i że Was nadrobię co do posta za kilka dni
i że TRZYMAJCIE ZA MNIE KCIUKI - JUŻ NAM TAK NIEWIELE ZOSTAŁO I BĘDĘ MIAŁA IDEALNIE ODREMONTOWANE I WYSPRZĄTANE!!! ufff

i że miłego dnia Wam życzę... :-)
i że wraaaacam do robooooty... :baffled::baffled::baffled:
 
Dzien dobry :)
Ja dzis na wagary poszlam. jeszcze nie wiem czy college zamkniety, szkoly i owszem. Ale ja robie wolne dzis. Glowa mnie boli od 5. Paracetamol za bardzo nie pomogl. Sniegu dopadalo. Nakarmilam dziecko musli z cieplym mlekiem. Zaraz zabiore sie za sprzatanko.

Smiac mi sie chce jak ten moj maly wegorz wije mi sie w brzuchu. Ale juz mam ochote go przytulic i ucalowac.
 
katjuszka nie martw się, bo ja też nie dam rady iść na Aktywne mamy. Piotruś chory leży w domu, właśnie z nim idę do lekarki, bo ta gorączka mu nie przeszła, a na dodatek emek wraz z tymi wycieraczkami spalonymi zostawia dzisiaj samochód u mechanika, więc jestem uziemiona:(
 
O kurde felek wiecie co u mnie dzieje sie :szok: jest -6st ,wieje i sypie tak ze mam tylko biała sciane za oknem:no: a ja musze isc z psem na spacer:-( masakra....

Tak wogole to witam wszystkich:-) tylko gdzie Wy jestescie?pewnie tez Was zasypało;-)
Dzis znajoma ma wpasc na włosy ale juz dała znac ze sie spozni z powodu pogody;-)
Trzymajcie sie ciepło laseczki:-)
 
Witam i ja:-), znowu w komplecie w domu siedzimy:baffled::baffled:, wczoraj M 2 razy na przejściu dla pieszych orła zaliczył:szok: i pękł worek z mlekiem i wszystkie zakupy zalało:angry::wściekła/y:, centralnie pod sama kamerą.
Miałam nockę w kuchni i musiałam Nospe wziąć bo jakby kto mi żyletką brzuch ciął tak bolało:-(.
Pinka, nie pisz o pysznościach a w szczególności z czekoladą bo mnie w żołądku ssie;-):tak::-D:-D.
Scarletka, z tymi Aktywnymi Mamami to pisać nie będę :no::sorry2:, fajne spotkania prezenty ale brałyśmy udział w konkursie na najlepszy Klub i d.u.p.a. poprzesuwane terminy, regulamin jakiś z kosmosu i nieaktualny i w ogóle:sorry2::baffled::nerd::nerd::crazy::angry::angry:.
Miłego dnia Marcjanki.
 
Witam się po przerwie, nawet nikt nie zauważył, że mnie nie było :/
Praca mnie pochłonęła na całego, ale tylko do 20ego i idę na L4 :D

Odczytałam zaległe kilkanaście stron...
Dobrze, że Bosa wróciła cała i zdrowa :* a reszta nie miała żadnych innych przygód w ruchu lądowym, powietrznym albo morskim, no poza spalonymi wycieraczkami ;)
Widzę, że zakupy już pełną parą u wszystkich :D
Ja mam w planach do świąt się uporać z calutką wyprawką :D
Ona super łóżeczko wyszukałaś - napisz coś jak jakościowo się prezentuje?? Jakie to drewno??
Scarlet, Olka - dzięki za podppowiedź z tymi pudłami pod łóżeczko - to o niebo lepszy pomysł niż szuflada - super!!!!
Katjusza gratuluję finiszu remontowego :D
Papciu dobrze, że jesteś w domku i w dobrej formie :)
Milusia grzej się i nie daj choróbsku :*
Ja też walczę.. Gardło lekko piecze, a katar już taki zatokowy :/ No ale jeszcze się nie poddałam!!

Zastanawialiśmy się nad imieniem dla synka i chyba pozostaniemy przy Jaśku :D
No więc Jaśko daje mamie ostro popalić, w pracy ewidentnie nie podoba mu się ciągła pozycja siedząca i złośliwiec włazi mi pod prawe żebro, nie muszę mówić jakie to wygodne i jak ciężko się wtedy oddycha :p
Wczoraj byliśmy u znajomych i synek dał taki popis, że nawet w grubym swetrze cały brzuch mi skakał :D
A Fredzik oczywiście musiał się popisać i walnął znajomym na środku salonu piękną kupkę choć nie była to jego pora spacerowa ech wstyd siara i wielki smród hahahahaha Dobrze, że oni nie są z tych "bułkę przez bibułkę" i się po prostu wszyscy popłakaliśmy ze śmiechu ;D

No to wracam do pracy.................................
 
Cześć dziewczyny! Jeszcze tylko jutro i weekend...

Witam się lekko ranna, bo wczoraj wieczorem przeżyłam zderzenie z drzwiami od samochodu - na cholerę są tak ścięte dziwnie?? Pomijam fakt, że sekundę wcześniej mało nie wyrżnęłam na lodzie, który skrył się pod puszkiem ze śniegu... Otwierając drzwi zahaczyłam górną ich częścią o mój biedny łuk brwiowy i sobie rozcięłam inteligentnie :crazy: Na szczęście miałam ze sobą puszkę zimnej pepsi (bo miałam na nią akurat chcicę ;-)) to przyłożyłam od razu i nie jest to dziś tak bardzo spuchnięte, ale jak mrugam to deczko boli :baffled: Ciamajda...

Ewi82 tak mnie twoja propozycja łóżeczka zainteresowała, że jak tylko M odrobi się w pracy i zerknie na link, to kupuję! Razem z materacem of course. Fajna okazja. Do tego zestaw pościeli POŚCIEL 14CZ 100/135 BALDACHIM+POŚCIEL GRATIS (1333977071) - Aukcje internetowe Allegro i gotowe:-)

PS. Jak wygląda i z czego jest "cycek murzynki"?? Hahahah! Mój Marcin na bank by takiego pochłonął... To koneser piersi wszelakich ;-)

koncia ogrodniczki wyglądają i kosztują super, też o takich myślałam bo moje spodnie faktycznie mimo szerokiej gumy na brzuch i tego że zaczynają być opięte na tyłku to i tak nadal spadają :angry: Chyba się skuszę.

Milutek23 strasznie cie męczy, widzę. Jedź już do lekarza, nie ma się co męczyć i zdrowiej szybciutko, trzymam kciuki!

katjusza77 doskonale rozumiem twoją chęć zakończenia wreszcie remontu. Też mam to samo i Marcin obiecał że wreszcie będziemy mogli się wprowadzić już w sobotę (odkłada to z tygodnia na tydzień od września :wściekła/y:). Wprawdzie wtedy zostanie mi sprzątanie resztek pyłu ale dam radę. Wreszcie u siebie... :) Tak więc cieszę się razem z Tobą! :-)

Słońce pięknie w Krk świeci, aż się chce wyjść na spacer. Ale po ostatnich dwóch dniach kiedy grzęzłam na drugim końcu miasta, bo MPK szalało i tramwaje się rozkraczały, to sobie odpuszczę może. Jedyne co to czeka mnie dziś wizyta u gina i chyba wyjdę 1,5h wcześniej... :baffled:

Pozdrawiam Was i życzę miłego dnia, a po wizycie dam znać co u Nas słychać, czy nerki już lepiej, itp.

Edit:
malinaa za ciebie tez trzymam kciuki, żebyś wyzdrowiała. Z jednej strony przechodzić ciążę w zimie to lepiej bo nogi nie puchną tak jak mogłyby w lecie, a z drugiej znowu te choróbska naokoło... Tak źle i tak niedobrze!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cycki Basiu wyglądają mniej więcej tak, słyszałam jeszcze nazwę "cycki teściowej" hahahaha
Pycha ciasto choć dość mocno zabajone ;))))

images.jpg

Dzięki za kciuki, a co do puchnięcia to nie wiem jak bym wyglądała latem, ale teraz moje nogi to po prostu baryłki, kostki mi nawet zniknęły :/ Obrączki już nie noszę, bo paluszki też są obrzękłe, no ale cóż.. Dla Jasieńka mama zniesie wszystko :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry