Pastela
Fanka BB :)
hej
ciesze się, że normalność już wraca. M. do rpacy, W. do przedszkola a ja sama w domku
bedę odpoczywać po świętach haha
Kuzwa ostatnio już mówię, że "Pana to ma mój pies
" zazdrośnica jedna
Na kuzynki faceta mówi po imieniu, a mojego choć doskonale zna i rozmawia z nim per Ty/M. to od Panów wyzywa...
Długo przed ślubem mimo, że byliśmy parą mama moja mówiła na M. kolega
Potem jak ochłonęła był już M. 
ciesze się, że normalność już wraca. M. do rpacy, W. do przedszkola a ja sama w domku
bedę odpoczywać po świętach hahahmm moja ciocia /siostra mamy/ ma córkę, któa żyje w konkubinacie od lat i ma 2 dzieciaczków i mimo, że ja z M. jesteśmy od ponad 6 lat małżeństwem to jak ciotka do nas dzwoni/przyjeżdża to się zawsze pyta "A gdzie jest/co robi Twój Pan?"Harsharani, moja mama najczęściej formułowała to w sposób następujący: "To jest M. Są z A. ze sobą". Interesująca to była figura retoryczna. Bardzo szybko przeszła na "narzeczony", nawet przed zaręczynami oficjalnymi. A po jakimś czasie mówiła o nas w zasadzie wyłącznie w liczbie mnogiej i to per "Misie" albo "Miśki".
Kuzwa ostatnio już mówię, że "Pana to ma mój pies
" zazdrośnica jedna
Na kuzynki faceta mówi po imieniu, a mojego choć doskonale zna i rozmawia z nim per Ty/M. to od Panów wyzywa...Długo przed ślubem mimo, że byliśmy parą mama moja mówiła na M. kolega
Potem jak ochłonęła był już M. 
.
