reklama

Marcóweczki 2011

reklama
no właśnie ziemniaki i bułki mają też cukier i wg mnie uzależniają, ale jemy je jako zapychacze codziennie i nawet nam to przez myśl nie przechodzi...
a z tym ph to racja, ale tak czy siak można sobie wyciągnąć średnią = kaszki są złe :-D
 
wyprowadzę się do lasu ... założę swój ogródek ... i wtedy chyba będzie ok:-D bo co z tego że przeczytam artykuł o danonkach...o wodzie żywiec...o actimelkach... a skąd mam wiedzieć jak to jest z innymi produktami?
 
Ale temat dzisiaj od rana:)

Wszystkie danonki, aktivie itd są naszpikowane konserwantami itd. stąd ich dłuższa data ważności niż np. jagurcik z pobliskiej mleczarni. Tak samo alergie u małych dzieci biorą się często z jedzenia takich produktów. Jednak reklama dużych koncernów robi swoje i większość ludzi wybiera właśnie te zachwalane produkty mimo że nie są one wcale lepsze od tańszych odpowiedników z pobliskiej mleczarni a wręcz gorsze. Jeszcze na studiach zwiedzałam i mleczarnie i inne fabryki produkujące różne produkty i trochę się napatrzyłam i nasłuchałam co tam się dzieje. Nigdy nie zapomnę wizyty w wytwórni znanego pasztetu gdzie jeden z pracowników zrzucił z taśmy koślawego pisklaka i dodał "na pasztet" oczywiście poleciały pytania ale jak to z takiego małego to się opłaca obierać ze skórki itd a on w śmiech i dodał że nikt tego nie obiera tylko całego się mieli... Od tej pory nie jem pasztetu;)
Pszenica przez wiele lat została tak zmodyfikowana i zmieniona że nie można jej nawet porównywać do prawdziwej pradawnej pszenicy np. orkiszu. Pozatym każdy chce uzyskać jak najwięcej plonu i pakuje w nią nawozy, opryski itd. i wiadomo co z tego rośnie...
Wszystkie marketowe warzywa to też nawozowe pędzonki. Nawet na targu ciężko znaleźć coś naturalnego. Bo kto kupi np. powykrzywianą naturalną marchewkę z robakiem? Ładna jest zazwyczaj naszpikowana chemią nawozową itd. Osobiście pracowałam na farmie gdzie były brokuły ekologiczne czyli beznawozowe na kurzym oborniku i 90% tych brokuł była tak marna że nie nadawała się do sprzedaży bo poprosu nikt by takiego zdechlaka nie kupił. Więc na zwykłego naszikowanego chemią brokuła szła naklejka że jest naturalny i tyle (to akurat przykład z Anglii;)
Masowe ilości wszelakiego g. zawierają kurczaki bo są szpikowane hormonami itd żeby szybko nabrały masy i do sklepu. Spytajciebabci ile rośnie wiejski kurczak i porównajcie z czasem w jakim produkuje się sklepowego białego kurczaczka;)
Podsumowując jeśli chcemy jeść aturalnie powinniśmy założyć sobie ogród i hodować warzywka i zaakceptować ich wygląd, robaczki, nornice itd. Kupić sobie krowę i kury i produkować ekologiczną żywność;) tylko niestety nie każdy ma czas, chęci i warunki do tego...Koniec mędrkowania...

Ja dzisiaj leżę plackiem z powodu silnych porannych skurczy do tego mam tak silne bóle podbrzusza że nie mogłam się ruszyć, lekarz mi zalecił leżenie i w razie nawrotu wizytę w szpitalu. Przeszło więc leżę...

Malinka u mnie w kropki nie było tylko jednolite ale może różne wysyłają na różne sklepy albo pokończyły się te o których piszemy w naszych sklepach;)

Bosa to Ci się trafił wyrozumiały ksiądź. Mnie kiedyś zaskoczył wizytą ksiądz i robił mi takie wykłady i był taki niemiły że powiedziałam że nie mam zamiaru księży przyjmować. W tym roku przyjeliśmy ze względu na mojego męża który w przeciwienstwie do mnie jest bardzo religijny i trafił się najfajnieszy w całej parafii, pożartował, pośmiał się i na koniec nawet dał cukierka Hani, śmiesznie było;)

Papcia jak ktoś nie chce to nie musi przyjmować księdza i już. To osobisty wybór każdego z nas. Na upartego na czas wizyty można psa zamknąć w łazience i nawet jak będzie szczekał to niech szczeka...
 
witam dziewczyny

widzę ze od rana temat żywieniowy poszedł w obieg ja po przejsciach ze swoją córcia i romową z wieloma dietetykami trafiłam na jedną sensowną babkę ktora wiele o glutenie bialkach tłumaczyła i miała racje

powiem wam tylko jedno co w dzisiejszych czasach jest zdrowe????????? na dobra sprawę wszystko co teraz jemy jest najgorszych jakośći bo nie oszukujmy sie na te naprawdę zdrowe produkty nas nie stac:sorry2:
dlatego nie podniecam sie tak tym wszystkim bo to nie ma sensu zyje normalnie i już


Kurcze a ja nadal paczek zadnych nie dostałam juz zaczynam sie zastanawiac czy wogóle dojdą????????????? mozeje gdzieś wcieło:confused::sorry2: pogoda do bani szaro buro i deszczowo ja cała obolała jak po wojnie...........

dzis na obiad wymysliłam sobie roladki wieprzowe z ciemnym sosikiem i ziemniaki + surówka juz mi burczy hahaha


a tak wogóle to musze wam powiedziec ze juz nie mam cierpliwosci i mówie do męża ze dobrzeiz tylko do konca stycznia pracuje bo bym wszystkich ludzi na kosmos wywaliła ale jestem wredna co??????:cool2:
 
futrzak, z tym ogródkiem to świetny pomysł, ale na innej planecie, bo pestycydy się przenoszą z wiatrem :-D
pinka, masz rację, ale wolę być świadoma i wybrać mniejsze zło :tak: i mnie takie rzeczy interesują i z czystej ciekawości sobie zbieram takie informacje
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ewi- nie strasz nas....leż grzecznie i dużo odpoczywaj:):);-):-)

Pinus- ja myślę ze najwyższy czas żebyś i Ty jak większość z nas już sobie odpuściła prace- chocby ze względu na ten stres.....
 
futrzak, z tym ogródkiem to świetny pomysł, ale na innej planecie, bo pestycydy się przenoszą z wiatrem :-D
pinka, masz rację, ale wolę być świadoma i wybrać mniejsze zło :tak: i mnie takie rzeczy interesują i z czystej ciekawości sobie zbieram takie informacje

a co powiesz na mega szklarnię... w której posadzimy zielone drzewka, damy "czystą" ziemię :-) przy każdym wejściu do niej będziemy się dezynfekować:-D ... wtedy chyba tyle pestycytów nie przeniknie? :-) obłęd:-)

ja przyznam szczerze że z racji chorób rodzinnych czytałam książkę "antyrak" i dochodzę do wniosku że nie da się żyć wg wskazówek z tej książki ...właśnie chociażby dlatego że skąd mieć pewność co do produktów opatrzonych nawet napisem eko? w dzisiejszych czasach nawet produkty eko nie są do końca eko... np w porównaniu z gierkowymi warzywkami czy owocami:-)

tak więc albo pozostaje się zamknąć w swojej szklarni w środku dżungli:-) albo starać się przeżyć w naszym genetycznie zmodyfikowanym i naszpikowanym chemią świecie:-D


ewi
- :-D po głębszym zastanowieniu... powiedz osobie która codziennie albo prawie codziennie wcina ziemniole żeby ich nie jadła:-D misja nie do spełnienia:-D nie wiem czy to wina smaku czy uzależnienia ale może coś w tym jest:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry