Milutek23
BLIŹNIAKI- szczescia dwa
Ale dyskusja na tematy żywnościowe- aż się robi gorąco :-):-):-):-)
To ja napisze coś z innej beczki.
Mam koleżankę co tez spodziewa sie bliźniaków tylko mieszka pod W-wa. Poznałyśmy sie na necie- często piszemy na gg i przesyłamy sobie fotki brzusiów na email. Zauwazylam ze dawno nie była dostępna na gg i sie zmartwiłam wiec do niej napisałam na gg i NK. Patrze a tam opis na NK ze leżakuje w IMiD. Az mnie ciarki przeszły- nie mam do niej nr.tel.wiec pozostało mi tylko czekać na wieści co sie dzieje ze leży w szpitalu.
I powiem Wam ze chyba cos w tym jest- ona jest tydz.niżej niz ja- do 28 tyg.ciąża super książkowa, biegała do pracy itp. Potem okazało sie ze sie jej szyjka skraca i mięknie- bierze dziennie ok 20 tabletek (tak wyliczyłyśmy ostatnio) a teraz jest w szpitalu. A jak jej mówiłam ze wszystko sie może zdarzyć i musi byc na to przygotowana to mi pisała, ze mam jej nie straszyć a tu proszę. Ja cały I trym.po przebojach a teraz (tfu tfu) wszystko idzie oki nawet ku zdziwieniu lekarzy!! Tak sie wszystko potrafi odwrócić- czlowiek niczego nie moze być pewny.......a juz tym bardzioej zgrywac kogos "niezniszczalnego"
To ja napisze coś z innej beczki.
Mam koleżankę co tez spodziewa sie bliźniaków tylko mieszka pod W-wa. Poznałyśmy sie na necie- często piszemy na gg i przesyłamy sobie fotki brzusiów na email. Zauwazylam ze dawno nie była dostępna na gg i sie zmartwiłam wiec do niej napisałam na gg i NK. Patrze a tam opis na NK ze leżakuje w IMiD. Az mnie ciarki przeszły- nie mam do niej nr.tel.wiec pozostało mi tylko czekać na wieści co sie dzieje ze leży w szpitalu.
I powiem Wam ze chyba cos w tym jest- ona jest tydz.niżej niz ja- do 28 tyg.ciąża super książkowa, biegała do pracy itp. Potem okazało sie ze sie jej szyjka skraca i mięknie- bierze dziennie ok 20 tabletek (tak wyliczyłyśmy ostatnio) a teraz jest w szpitalu. A jak jej mówiłam ze wszystko sie może zdarzyć i musi byc na to przygotowana to mi pisała, ze mam jej nie straszyć a tu proszę. Ja cały I trym.po przebojach a teraz (tfu tfu) wszystko idzie oki nawet ku zdziwieniu lekarzy!! Tak sie wszystko potrafi odwrócić- czlowiek niczego nie moze być pewny.......a juz tym bardzioej zgrywac kogos "niezniszczalnego"
ja się obawiam, że nawet do tych "dwóch kos" nie dożyję w dzisiejszych czasach, ale przynajmniej się czuję ociupinkę uświadomiona, choć co człowiek, to inna teoria. Niby wszystko się zmienia na lepsze, rośniemy w wiedzę, a w rzeczywistości to cholera wie...
du_pa tam...
wiem nie powinnam ale wy ostatnio mialyscie i ja tez zapragnelam...no... a i na to mialam ketchup pikantny...i kakao czyli moja porcja mleka zaliczona mam nadzieje bo mleka nie lubie...blee
.