Hihi Milusia widocznie udziela sie wszystkim w koło od tego szpitala teraz siedze sama jak mysz pod miotłą bo em poszedł z ojcem do miasta dobrze że mam w domu wielkiego psa w razie czego mnie obroni
najgorsze jest to że tam non stop ktoś zwiewa a Ci opiekunowie to wogóle głeby bo maja wielki teren szpitala z parkiem i wogóle a oni z nimi po normalnych ulicach na spacery chodza ja rozumiem gdyby to byli w miare normalni ludzie ale na nich to aż strach popatrzec a jeszcze gorsze jest to że żadko kiedy kogoś łapią i zamykają spowrotem
Najśmieszniejsze jest z tego wszystkiego to że zawsze mój em w coś takiego musi sie wplątac już mu pow że chyba go w piwnicy zamkne i ta czapka nówka funkiel najacza