A jednak to byly chyba wody....
wyszlam spod prysznica ,ubralam sie i polecial znowu, tym razem troszke wiecej.
Boje sie jak cholera bo poki co nic kompletnie mnie nie boli. Obym tylko nie musiala miec kroplowy.
Czekam az mi wyschna wlosy i jedziemy
Trzymajcie kciuki ;-)
wyszlam spod prysznica ,ubralam sie i polecial znowu, tym razem troszke wiecej.
Boje sie jak cholera bo poki co nic kompletnie mnie nie boli. Obym tylko nie musiala miec kroplowy.
Czekam az mi wyschna wlosy i jedziemy
Trzymajcie kciuki ;-)
Z tym, że u mnie to się rozkręcilo w ciągu kilku godzin. Pierwsze zalanie koło 17, następne po 19.30, 21, 23 - za każdym razem przy siadaniu lub wstawaniu z fotela. Potem to już pojechałam na IP, bo akurat dyżur miała moja położna i ona podczas badania tak mi tam wszytsko naruszyła, że już nie miałam wątpliwości czy to wody :-)
Olo z jakims rozwolnieniem dodatkowo, o 3 wstawialam pralke z dywanikami lazienkowymi,bo mu sie nie zdazylo...