reklama

Marcóweczki 2011

Witam Mamuśki te w 2w1 i rozpakowane:-)
już raz dzisiaj zabrałam sie za pisanie i wcięło mi posta - nie miałam siły pisać od razu ponownie...
Zosia w miarę spokojna, Hania za to coraz częściej pokazuje że jest zazdrosna, i swoim zachowaniem zwraca na siebie uwagę...no i nie potrafi wybaczyć siostrze że ciągle śpi i nie chce się z nią bawić...mam nadzieję że z każdym dniem będzie coraz lepiej, ja nadal słaba i jakoś mam dziwny humor - niby wszystko jest ok, ale nie umiem poradzić sobie z tą nową sytuacją, że nie poświęcam Hani tyle czasu i zainteresowania co kiedyś - no i pojawia się poczucie winy:-(
futrzakowa moja niunia też czasami wąsko chwyta brodawkę i nieraz muszę się natrudzić żeby dobrze chwyciła, inaczej boli jak c h o l e r a...
papcia ale masz menu:-) jedz kochana jedz i nie żałuj sobie póki możesz...
Vetka super że Nadia taka grzeczna i siedzi w brzuszku, a pamiętam jak się martwiłaś i odliczałaś czas do 8 marca:-)
ola no to się delektuje ta Twoja księżniczka każdą kropelką...trzeba mieć nadzieję że jej się odmieni
ruda ewi trzymam kciuki i wyczekuję wieści:-)
 
reklama
Zmordowani jesteśmy okrutnie. Wojowniczy kurczak nie spał przez niemal cały dzień wczoraj i przez pół nocy po karmieniu trzeba się było nakombinować, żeby pannica łaskawie zamknęła oczka. Dopiero o 2.30 zjadła i od razu ziewnęła i poszła spać. Skąd tyle siły w takim małym ciałku?!

Nierozpakowane, pocieszę Was, że u mnie 4 tygodnie temu piątkowa pełnia podziała dopiero raniuteńko w poniedziałek, więc macie jeszcze czas :-) Polecam długi spacer, kąpiel i przytulanko ;-) Na mnie któraś z tych rzeczy ewidentnie podziałała :-)
 
hej!

Bosa chętnie by się dostosowała do Twoich rad ale emek niedyspoowany przez chorobe więc spacer i sex odpadają:no: mam tylko tydzień na rozkręcenie - aaaaaa! co tu robić?
 
Bosa długi spacer u mnie odpada bo ja mam w głowie wizje odchodzących na mieście wód kąpiel jest codziennie a na przytulanko nie mam siły zazwyczaj już wieczorkiem a w dzień nie ma warunków pozatym od dzisiaj znowu śpie sama bo m ma nocki :( może jednak moje dziecie samo sie zdecyduje wyjść a po wczorajszym mc donaldzie to tak szalała jak chyba nigdy normalnie nie poznawałąm swojego dziecka haha musiało jej smakować
i wiecie co przyznam sie bez bicia że co sie budze w nocy na siqu to mam wrażenie że to już a to nie już:(
 
Hej madzikm papcia, trzemam sie z wami 2w1 :)
Na Ewi przyszedł czas to i na nas tez przyjdzie. Zaczynam mała zachęcać, ale zobaczymy jaka posluszna będzie, miłego dzionka
 
haha, patrz Papcia jak to wszystko zależy od punktu siedzenia - w ciąży jak mała w brzuchu szalała, to radocha była na całego, teraz jak szaleje w nocy w łóżeczku to już gorzej... :baffled::happy2:
 
hej mamusie
jeden dzien na lakatorze i mlody odtraca maminego cyca:sorry2: takze wprowadzam laktator w nocy i moze wreszcie zabiore sie za to porządnie:-pwedlug przykazan poloznej malinki:-D
i jestem coraz bardziej niewyspana i poirytowana...o bolu glowy nie wspomne...ale nie wypije kawy puki nie rozkrece laktacji...cisnienie ponizej 100, czuje sie jak trup:no:
 
reklama
hej
ja również jeszcze po tej nierozpakowanej stronie:-) nadrobiłam was pobieżnie i pędzę na watek gratulacyjny,bo widzę ze kilka dzidziusiów nam przybyło. Mój m ma urlop wiec ciagle coś załatwiamy itp. by już mieć wszystko z głowy zanim się synek urodzi
buziaczek mam nadzieje ze gorączka już ustala a pokarm się unormowal
papcia ja liczę ze najpóźniej w terminie urodzę,bo już ledwo co się kulam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry