reklama

Marcóweczki 2011

Dzięki Martuś, bo o czymś takim właśnie myśleliśmy :/ Zostajemy przy ciastolinie!! Mam tylko nadzieję, że nie będzie jej jadł ;)

Koncia ale się uśmiałam "ma dzień na żyganie, więc przesrane" hahahaha dobra jesteś ;)

Futrzaczku u nas z herbatką tak samo, nie chce, krzywi się jak bym mu kwas kazała pić, a mleczko wciąga jak szalony, więc nie martw się o butlę :*

Apropos Jasiek wczoraj przy ostatnich łykach butli, kiedy zazwyczaj już prawie kima tak srutnął, że aż eMkowi ręką zatrzęsło hahaha obsrał se pół pleców, masakra!! A dopiero był po kąpieli.. no i co.. nie pozostało nam nic, jak Jaśka pod pachę i pod kran ;) no i przez to pewnie się rozbudził i wariował wieczorem.. a jak cuchniało uuuuuuuuuu sikaliśmy ze śmiechu ;)

Edit: Jeszcze tylko chciałam spytać jak Wasze maluchy się ruszają?? Ja byłam wczoraj w szoku jak poszłam do Jaśka a on w poprzek łóżeczka leżał :O
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej
WItam się i ja :-)
Moja mała póki co aniołek :-) Je, kupki robi śpi czasem sie popatrzy :-D Ja po porodzie szybko wróciłam do zdrowia, ale szwy dalej mam :-( Czekam na położną co by je w końcu zdjęła...

Dziewczyny - co do przegrzewania - to ja w sumie w szpitalu też oberwałam że mała ma za zimno... A okna w szpitalu cały dzień w słońcu...

Bosonóżka - czytam twoje przeboje z karmieniem i trzymam kciuki by szybko przeszło :-(

Tulip - gratuluje ostatnia marcóweczko :-)
 
futro, może źle to ujęłam, ale on właśnie całą noc dusił 1 kupę i stękał jak twój. A to nie butla twojemu przeszkadza, tylko herbatka jest FE!
malinka, dziewczyny już kiedys pisały, że ich dzieci też po łóżku wędrują ;-)
 
witam

Ja sie pochwale ze moje dziecko dzis pieknie spało zjadł UWAGA!!!!!!!!!!!! 170 ml przed 22;00 tym samym po 30min był pawik mały bo za duzo wiadomo:tak:i troszke marudził pewnie za cięzko mu na żołądku było ale tak wrzeszczł ze mu jedzonko dawałam no i na 170 sie zatrzymał:szok: po pawiku o 22:00 położyłam go spac i spał do 3:00:szok: potem o 6:00 było jedzonko:-D to się nachwaliłam:-p
Scarlet- trzymam kciuki zeby synek wreszcie dał mamie pospac:tak: i już nocki nie były takie cieżkie
Koncia- udana jesteś nie ma co hahhah............
Marta- tulip urodziła 4 kwietnia a nie 3

to tyle b wiercipięta woła
 
Ostatnia edycja:
Futrzakowa moje dziecko takie wygłodniałe wczoraj było że krzywiąc się 40ml koperkowej herbatki wypiło haha

Malinka moja jest bardzo żywa, macha rękoma i nogami, czasami ciężko mi pieluchę zmienić. I nie uleży sama 5 min spokojnie tylko kręci się, wierci.

Bosa tylko jak tu odpoczywać i się wysypiać jak mała ciągle potrzebuje mojej uwagi haha, zakupów zazdroszczę! Ja się dopiero przed świętami wybieram bo wszystkie spodnie dla mnie za małe a przecież w ciążowych nie pojadę bo wstyd...

Pinka ale masz głodomora! Ciekawe ile moja z tych cycków wyciąga...?!
 
dzien dobry mamusie:-)
Jak tak was czytam...to powoli zaczyna mnie to przerazac:baffled:...albo urodzilam istnego aniolka...albo dopiero ma w planach nam dac popalic:-):-) maly tylko placze jak wstanie i daje znac, ze jest glodny...dostaje cyca i albo idzie spac...albo galki jak piecio zlotowki i gadac do niego, spiewac najlepiej:-):-) ale nie placze...potem na sile do spania dokarmiam jak widze, ze juz mu oczka leca...w nocy owszem malo sypiam, czasem nawet 2 godz. siedze przy nim...ale to tylko wtedy kiedy sie bardzo rozbudzi:-) ale wtedy tez nie placze...(odpukac)!!... Kacperek za to bardzo lubi siusiac na mamusie...Dzisiaj bylismy na badaniu bioderek i musialm mu sciagnac pampersa do badania...a ten siuuuur na mame:-D:-D myslalm ze padne ze smiechu:-D...no i lubi od razu po kapieli....w czysciutkiego pampersa zkupkac sie....czasem potrafie 3 pampersy w ciagu godziny mu zmienic...bo sie wierci jak ma kupke w pampersie:-):-)...smoczka za nic w siecie nie chce...a herbatki to juz w ogole:-)...ale narazie za bardzo nie musze go niczym uspokajac:-)...

pooozdrawiam mamusie i pociechy:-)
 
Moje dziecię śpi od godziny, niewiarygodne :szok: I nie wiem czy to dzięki spacerkowi czy nowym kropelkom :confused: może 1 i 2.
Ugotowałam wreszcie obiad i zjadłam w spokoju, a teraz odpoczywam przy kawusi. To jest życie, drobne przyjemności, a jak cieszą :-D

A ja się chyba nie zbiorę na zakupy, jak mam przymierzać takie wielkie worki, to mi smutno :zawstydzona/y: hehe wyczaiłam ładne tuniki-sukienki na allegro i chyba zostanę przy leginsach, aż mi dupsko nie zmaleje...
Dziś z przyjemnością wskoczyłam wreszcie w obcasy, pierś do przodu i od razu lepsze samopoczucie. Potem wózek w nich pchałam i prawie zjechałam z górki, więc na spacerki odpadają :-D I zwyzywałam 2 facetów, bo mi zastawili podjazd dla wózków samochodem. Przeprosili i odjechali :evil:

Pinka, super, twój chłopak dorasta i życze, żeby takie nocki już zostały ;-)

nikusia, a my nie musieliśmy zdejmować pieluchy na badaniu, tylko odpiąć rzep, jak leżał na boczku ;-)
 
Oooch!!!! ale się wkurzyłam dzisiaj!!!! Okazało się, że nowa menadżerka studia foto przełożyła sesję na jutro i zapomniała najważniejszą osobę decyzyjną (czyt. mnie ;-) ) o tym poinformować! Szczęście w nieszczęściu, że zadzwoniłam do studia z jakimś pytaniem o dzisiejszą sesję i usłyszałam "chyba jutrzejszą...". Normalnie wybuchłam! Jakbym przejechała się na darmo na drugi koniec Warszawy to bym ich tam chyba pozabijała!!! Najgorsze, że o ile dzisiaj mama mogła mi się małą zająć, to jutro nie może. Od dzisiaj co prawda jest w Wawie teściowa u siostry M., ale nie może wpaść do wnuczki na 2,5 godziny (o tyle czasu się rozmijam z M.), bo nie może córeczki na tyle zostawić, bo ta nie wyraziła zgody na zabranie jej mamusi. M. się wściekł! Będzie musiał się szybciej z pracy wyrwać, żebym ja pojechała załatwić swoją.


Bosa
- bo gdzieś mi umknęło... już wróciłaś do pracy?
futro, nie całkiem. Wpadam co jakiś czas coś załatwić, pracuję na kompie z domu ile dam radę, no i mam na głowie sesje zdjęciowe, bo tego nie przekażę nikomu, bo będzie katastrofa.

Edit: Jeszcze tylko chciałam spytać jak Wasze maluchy się ruszają?? Ja byłam wczoraj w szoku jak poszłam do Jaśka a on w poprzek łóżeczka leżał :O
Moja obraca się w łóżeczku jak wskazówka zegarka! Dlatego śpi teraz w śpiworku, bo raz kocyk wydawałoby się naciągnięty dobrze, a dała radę sobie narzucić na buźkę :szok:. A jako że śpi w swoim pokoju, to tym bardziej czuję się bezpieczniej ze śpiworkiem i monitorem oddechu.

Bosa tylko jak tu odpoczywać i się wysypiać jak mała ciągle potrzebuje mojej uwagi haha, zakupów zazdroszczę! Ja się dopiero przed świętami wybieram bo wszystkie spodnie dla mnie za małe a przecież w ciążowych nie pojadę bo wstyd...
Położne radzą w takiej sytuacji olać wszystko w domu i położyć się razem z maleństwem do łóżka.
 
reklama
młody zjadł i znowu śpi :-D ide wstawić zmywanie hihihih:rofl2:

ale walnął twardą kupę, otworzyłam pieluche i mi się kulka wyturlała na ziemię...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry