A ja już w domu. Jak nie jestem skłonna do zwalniania się z pracy, czy chodzenia na zwolnienia lekarskie - z gorączką nawet usiłuję chodzić do pracy (głupia jestem, wiem) - tak dostałam dzisiaj mega-hiper bólu głowy i zebrałam zabawki, wpisałam dzień urlopu i pojechałam się położyć. Łeb mnie nawala jakby mi ktoś gwoździe wbijał. A myślałam, że wczoraj mnie bolał :-(
Zmierzyłam ciśnienie, mam wysokie, zwłaszcza jak na mnie: 102 na 168. Zadzwoniłam do lekarza i powiedział, że ciśnienie mogło mi się podnieść z bólu, albo z nerwów. Albo z obu powodów. I że mam się nie denerwować i poleżeć. No to leżę. Ale się wkurzam, bo mnie boooooli!