Cud, cud, cud!!! Jestem już w domu! Chyba jednak w studio foto wzięli sobie do serca mój stan, bo uwijali się mega-sprawnie. I nawet fotel dostałam! Przydał się. Ustawiłam go koło stołu fotografa, zawinęłam się w wielki ciepły szal i urządziłam sobie super centrum dowodzenia, hihi :-)
Wieczór spędzam dzisiaj sama z kotami, małż wybywa z kumplami oglądać mecz. Nie wiem ile będzie oglądania, a ile plotkowania, bo śmiesznym składem się umówili: 2 świeżuteńko upieczonych tatusiów (w przeciągu ostatnich kilku tygodni), 2 tatusiów "oczekujących" i jeden "starający się". Myślicie, że oni na takie tematy jak my też rozmawiają? Czy tylko o sporcie będzie?
Poziomki, ale mi smaka tą tajszczyzną narobiłaś!!! Gdzie jadłaś w Wawie? Choroba, chyba zaraz pójdę robić zupę z krewetkami Tom Yum, bo mam akurat wszystkie składniki poza kolendrą. A bez kolendry przeżyję. I taką ostrą zrobię!!! to się rozgrzeję, o!
Malinka, jakby nie było lepiej z nogą, dowiedz się, czy nie mogą Ci sprawdzić przy pomocy USG. Mi kiedyś tak kolano oceniano.
Futrzaku, serdecznie współczuję kradzieży! Myszy na złodziei i szczury! Albo jakieś karaluchy czy coś w tym stylu...
A tak poza tym - nie macie litości baby!!! Produkowanie strony na godzinę?!!!