reklama

Marcóweczki 2011

Maruda ja chciałabym chodzic na nfz bo w koncu płace składki ale w zwiazku z tym ze mam chora tarczyce to musze chodzic tez do endokrynologa,jak wiadomo do tego specjalisty ciezko jest sie dostac terminy ok6mcy a w ciazy musze miec podwyzszane leki nawet co miesiac,juz pare lat temu znalazłam prywatnego ginekologa-endokrynologa i teraz tez on mi prowadzi ciaze,przynajmniej mam dwie wizyty w jednej cenie i czas zaoszczedzony.Niestety taka jest sytuacja w naszym kraju ze trzeba czesto płacic za lekarza głownie dla tego zeby nie czekac poł roku na wizyte.
 
reklama
Nie mogę za Wami nadążyć:):-)

Katjusza, Malinka, Agnes, Koncia, Ola, Cornelka- ciesze się że i Wy macie taką super pogodę jak ja:):-D:-D:-D

Malinko- kurde jakoś tak nie mam spania...może później jakaś mała drzemka- teraz jest we mnie za dużo emocji z tego sądu:) Co do zwierzaka to faktycznie ma się po królewsku:-):-)

Cliford- jak tam leniuchowanie???

Lokata- ale plany:):-):-)... tylko pozazdrościć...tylko z tym farbowaniem uważaj bo juz tu pisałyśmy z dziewczynami, że farby nam po 2-5 dni spłynęły z głowy jakby ich nie było:) daj później znac jak Ci poszło:):-D:-D

Katjusza- dużo zdrówka życzę:-):-)

Koncia - zakupy nieraz dają nieźle w tyłek:)

Maruda- ja płaciłam i na wielkiego dupka trafiłam. Miałam drugiego na NFZ i okzało sie że jest super- mimo że na początku go olałam bo zaćmiła mnie superowa opinia o tym piewrszym. Dziewczyny pisały tu nieraz o takich sytaucjach że nóż się w kieszeni otwiera- a wniosek z tego wychodzi że masz tak jak Ci sie trafi- nie ma reguły że prywatnie lepiej niz na NFZ. Ważne tylko jest to żebys była zadowolona z opieki!!!!!!! Pamietaj zawsze masz prawo szukac i zmieniać lekarzy...a nóż widelec się okaże że najlepszy bedzie tak o jakim nic nie słyszałas albo ktos na niego narzekał. Życzę Ci powodzenia w szukaniu lekarza wartego zaufania!!!!!!:tak::tak::tak:
 
echh Marudko powiem Ci tylko tyle...na początku ciąży wymyśliłam sobie, że będę miała dwóch lekarzy - jednego prywatnie, drugiego na nfz, po to żeby dawał mi skierowanie na badania itd. no i w dniu dzisiejszym chodzę już tylko do prywatnego. powód? kiedy przy drugiej wizycie zapytałam się Pana doktora z nfz czy da mi skierowanie na tokso i na wr to zapytal mnie z przekorą: "A co?jak sie Pani dowie, że jest Pani chora to usunie Pani dziecko?" kiedy odpowiedziałam, że nigdy w zyciu, to on na to: "No widzi Pani, to po co Pani badania?" Skończyłam współpracę z tym panem i chyba wole płacić, rozmawiać z doktorem po pół godziny, bo tyle poświęca mi na wizytę i widzieć moje maleństwo za każdym razem, niż użerać się z baranami. A! jeszcze dodam, że przychodnia wojskowa była właśnie... niby ta lepsza...
 
Milutek23 ... i już po farbowaniu, maseczka na twarzy, obiadek zjedzony i teraz sjesta! :)
Co do farbowania ... kolorek żywy, intensywny ... farbuje już tą farbą od 2 lat i jestem zadowolona a wszyscy pytają jaki to kolorek ... nie mogłabym mieć swojego naturalnego "mysiego" koloru włosów. Ponad miesiąc temu też farbowałam i kolorek sie utrzymywał do teraz ale trzeba było nieco odświeżyć :)
 
haloooo brzuchatki:*:*

milutek-
przynajmniej Ty mnie rozumiesz:*:*:-) przygnebiajace jest to...prawda? Ciebie chociaz mama odwiedza...moja , zeby do mnie przyjechac musi ojca namowic...a moj ojciec jest taksowkarzem i ciezko mu chwile znalezc...jest strasznie zakrecony...no i tak to ja odwiedzam rodzicow...jak tylko moge....ahhhh....

scarletka- cudowny pomysl na poinformowanie meza o plci dzidziusia:-):-) ajjj...milo sie czytalo:-):-) ja dalej czekam niecierpliwie:-):-)

marta- :szok::szok: niegadaj, ze Ty juz czujesz dzidzi??:szok::szok: gratuuuuulacjeeee!!

cliford- kochana bedzie wszystko dobrze:*...odpoczywaj ile wlezie...:-):*:*

lokata- zazdroszcze Ci checi do dopieszczania sie w ten sposob...ja niestety stracilam jakos zapal do tego....i marze o tym, zeby len z dupy mi wyszedl bo oszalejjeee:-D:-D:-D a do slubu przygotowac sie trzeba:-):-)

maruda- po swoim przypadku wiem....ze to bez roznicy czy na fundusz czy prywatnie....muszisz poprostu dobrze trafic....:-)

Ja dzisiaj od rana 3 kromale z Nutella, 2 miseczki lodow....ahhh dopoki dol mi nie przejdzie bede musiala sie tymi slodkosciami pocieszyc...i w dodatku jeszcze ze swoim sie wczoraj poklocilam:-(:-(ciekawe jak wroci jaki humorek bedzie...przerasta mnie mieszkanie z tesciami....maly pokoj, z ktorego sie nie ruszam...dopiero po slubie remont calego naszego pietra...no i nuuudaaaa len i nuuudaaa.....ostatni dzien narzekam...musze sie wziac do kupy....

ZYYYYcze milegooooo dnia:-):-):-):*:*
 
nikusiazory ... takie totalne dopieszczanie robie 2-3 razy w tygodniu :) Polecam bo za każdym razem poprawia mi sie humor i mam ochotę na wiele rzeczy.
Nie ma to jak atrakcyjna kobieta w ciąży ... taką chce być dla swojego mężczyzny a i on to docenia ;)
 
echh Marudko powiem Ci tylko tyle...na początku ciąży wymyśliłam sobie, że będę miała dwóch lekarzy - jednego prywatnie, drugiego na nfz, po to żeby dawał mi skierowanie na badania itd. no i w dniu dzisiejszym chodzę już tylko do prywatnego. powód? kiedy przy drugiej wizycie zapytałam się Pana doktora z nfz czy da mi skierowanie na tokso i na wr to zapytal mnie z przekorą: "A co?jak sie Pani dowie, że jest Pani chora to usunie Pani dziecko?" kiedy odpowiedziałam, że nigdy w zyciu, to on na to: "No widzi Pani, to po co Pani badania?" Skończyłam współpracę z tym panem i chyba wole płacić, rozmawiać z doktorem po pół godziny, bo tyle poświęca mi na wizytę i widzieć moje maleństwo za każdym razem, niż użerać się z baranami. A! jeszcze dodam, że przychodnia wojskowa była właśnie... niby ta lepsza...
Powiem Ci tak jak to było u mnie:
Prywatnie lekarz kasował mnie 100zł za badanie 10-minutowe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A gabinet miał taki że miał tylko fotel na którym badał mnie ginekologicznie i robił tez na nim usg a przy tym leżałam z gołym tyłkiem na wierzchu- bo nie dał czasu żeby się ubrać. Na monitor nic nie widziałam bo tak oślepiały mnie halogeny pod sufitem że miała białe plamy przed oczami a nie obraz z usg. Nic nie tłumaczył- nic nie wpisywał w karte ciąży- zero parametrów płodu gdziekolwiek w papierach a już mówił: dziękuję do widzenia!! Gdyby nie te ubogie dwa zdjęcia( obu maluszków- normalnie daje jedno) na których komp zapisał datę porodu i tydz. ciąży to nawet i tego by mi nie powiedział i bym nic nie wiedziała!!!!!!!!!!

Wersja na NFZ: przyjeżdżasz bez umawiania się- posiedzisz ok godzinki. Bada Ci połozna najpierw cisnienie, sprawdza wage i pyta o wszystie wyniki z ktorych uzupelnia karte ciąży. Potem wchodzisz do ginka. Zawsze mam badanie na fotelu a potem na łóżeczko jak człowiek już ubrana:) Przy usg jest też położna która wszystko wpisuje w kartę pacjenta i ciąży. Usg trwa ok 15 min. w moim przypadku. Tłumaczy i pokazuje wszystko- nawet ostatnio z moim M liczyli wszystkie palce u rąk obu maluszków. Daje ładnie opisane zdjęcia (na nast.wizycie będzie nam kręcić filmik). Potem jeszcze dużo tłumaczy co sie dzieje i bedzie dziac w brzuszku, jakie badania bedziemy robic i ogólnie czytelnie wszystko tłumaczy. Wizyta trwa ok 20-30 min. Wiem wszystko- jestem bardzo spokojna i zadowolona.
 
Ostatnia edycja:
lokata- no tak atrakcyjna dla swojego mezczyzny to mam nadzieje, ze jestem:-D:-D...z tego co mowi i jak mi to okazuje to nawet bardzo:-D:-D...ale jesli chodzi o pazurki to z tym nie mam problemow...nie musze targac pilniczkiem...prosciutko mi rosna i kszatl ladny maja tylko malowac je trzeba narazie to pozdzierany lakier mam na pazurkach...no i zabrac sie nie moge do tego:-D:-D....wlosy owszem....marze o balejazu...heheh depilacja codziennie przy kompieli...a twarz mam gladka bez zadnych syfkow...wiec peelingi i maseczki poczekaja do starszego wieku;-);-) narazie mloda mam buzke i wole jej nie naruszac... ale na taki zabieg do saloonu spaa....ojjj nawet teraz bym poszla...chociaz raz niech ktos sie mna tak zajmie...mmm taka przyjemnosc:-):-)
 
ja chodze na nfz i nie narzekam moj lekarz przyjmoje tez prywatnie jak wiekszosc lekarzy wiec nie sadze zeby byl inny gdy mu dam kase trzeba dobrze trafic:)

co do lenia tez go mam nawet ostatnio mi sie malowac nie chcialo ale dzis sobie pomyslalam ze nie moge tak chodzic i jak zrobilam sobie makijaz od razu lepiej sie poczulam niby nic a cieszy:D
 
reklama
Milutek - jasne, to zalezy jak się trafi, nie ma złotej rady, chyba po prostu trzeba wypróbować, jak nie odpowiada to zmienić i już. Mówię tylko, że w moim przypadku nfz się nie sprawdził, poza tym jak się dowiedziałam już później pan pseudo doktor słynie z różnych takich niemiłych sytuacji. Na szczęście obecny lekarz, mimo iz prywatny, jest naprawdę dobrym specjalistą, do tego za badanie płacę bardzo mało, więc postanowiłam chodzić do niego:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry