No to witam Wam moje dziewczynki po dłuższej przerwie - widzę ,że produkcja jaka była taka jest - GADUŁY KOCHANE:-);-)
A więc małż już w pracy tak więc mam teraz czas dla moich Pań ;-) widzę ,że niedziela prawie każdej minęła rodzinnie i jakoś bez większych problemków ;-) coś mi w brzuszku burczy

ale zjem jak tu się z Wami obrobię :-)...
A więc co do mojej niedzieli i poniedziałku to -znów jestem bardzo SZCZĘŚLIWA mając go przy sobie - oczywiście uczciliśmy to w odpowiedni sposób i miałyście rację ,że sex w ciąży -to jest to!!!


;-) szkoda tylko ,że tak szybko musiał wrócić do pracy no ale jak trza to trza

;-) Co do samopoczucia to nie było źle a nawet bym powiedziała było dobrze - trochę sennie ale to pewnie przez tą "cudowną" pogodę...
Codziennie ostatnio powiem Wam mam obawy o to ,że nie wszystko jest w porządku z maleństwem...boję się ,że serduszko nie biję :-(chcę ,żeby już był 5 września

jeszcze muszę zrobić badania które mi ginek zlecił i w sobotę przeżyć wesele kuzyna i już będzie niedziela i wymarzona wizyta...
Malinka...noc fatalna , ja chyba bym zwariowała....


Harsharani...pamiętaj i pewnie się powtórzę- z rodziną to najlepiej na zdjęciach a jak ktoś się dupą urodził (mam na myśli tą babę) to skowronkiem nie umrze;-) i wiedz ,że Ktoś nad tym wszystkim czuwa i będzie karał sprawiedliwie

;-)
Co do tycia....hm...niektórzy mówią ,że albo się przybiera w pierwszym i drugim trymestrze albo w ostatnim więc pocieszenia i tak chyba brak :-) będziemy jak hipcie tu wszystkie w swoim czasie

Szafirek ...kuruj się bidulko co byś nam szybko wróciła do siebie!!!
Scarletka...widzę ,że niedzielka była bardzooooo przyjemna:-) coś jak u mnie poniedziałek ...oby tylko częściej

A co do synka to przyzwyczai się szybciej niż myślisz! I jeszcze będzie krzyczał co tak szybko po niego przyszłaś :-)
I widzę ,że zazdrosny o mamę ten synek mamuni :-) i dobrze!!!!
Rosmerta...przykro mi z powodu teściowej :-(- ale mam nadzieję ,że wszystko się wyciszy i wróci do siebie!! A hormony...hmm....coś o tym wiemy kochana tu wszystkie!!! :-);-)
Bosonóżka...cieszę się przeogromniasto,że weekendzik się udał i ,ze podręcznik zdał egazmin

dziękuję za pamięć i pytanko co tam u mnie - to miłe i budujące !!;-) po skrócie było BOSKO!!!!!!!!!!! A co do cieszenia się sobą to mamy tak samo i jestem zdania ,że to najlepsze co możemy teraz dla siebie zrobić

A zakupy zrobiłaś rewelacyjne...chyba też muszę co nieco pomyśleć ;-)
Futrzaczku ..miło znów Cię widzieć!!!!:-) i co to mi za dołowanie się?

mam nadzieję ,że fryzjer poprawił samopoczucie a mamą będziesz ŚWIETNĄ !!!! Tak jak my tu wszystkie!!!!

;-)
Co do dygresji z wczoraj ad. auta rodzinnego - to powiem Ci ,że pojechali po bandzie

no cóż pozostanie im się chadzać piechotą lub ładnie się uśmiechać do innych grrrrrr

A co do narzucania tonu i wylewności to jestem identyczna i wiesz co futrzaczku wali mnie to co inni sobie myślą...

;-) a głupie pytania niech sobie w buty wsadzą!
Powiem Ci ,że dobrze masz z tym mężem jak na ceny nie patrzy
Dziewczyny ...rozstępy jak mają być to i żaden krem nie pomoże ..;-)
Pinka..Ty zalatana kobietko - buziaki!!!!!
Cornelka...już Ci troszkę lepiej??????
Vetka...urlop nieplanowany to najlepszy!! ;-) witam Cię :-)
Milenka..no to witamy Cię w drugim ( ponoć przyjemniejszym) trymestrze !!!;-) no a co do porodu i końcowej fazy to narazie mdleje jak o tym pomyślę , więc unikam tematu


;-)
Rudzik..masz rację nie należy kryć się z uczuciami przy dziecku, przecież skądś się ich nauczyć musi... a gdzie jak nie od rodziców właśnie??
Za pół roku powiadasz...nooooooo....to aż strach się bać jak to szybko zleci :-)

Ola..przyjdą lepsze czasy nic się nie martw ;-)
Poziomki...jeszcze raz wielkie gratulacje!!!!!


Magnolia..bardzo możliwe ,że to przez sex..aczkolwiek ja ani inne dziewczyny jak wiem nie krwawiły po stosunku...hm...spokojnie, na pewno zaraz minie i się wyjaśni...
Myszaaa...nie plataj , jesteśmy obok!!!!

;-)
Koncia...trzymam kciuki za badania!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-)
Katjuszka..powodzenia w rewolucji garderoby :-)
Kasieńka..no stress!!! Masz po prostu szczęśliwy początek drugiego trymestru;-)
Milutek...a co się kochana stało???? Biedna Ty nasza!!!!!! Trzymaj się dzielnie i dbaj o siebie!!
A Wy tak straszycie ,ze w tym drugim trymestrze nie lepiej tylko gorzej...,że aż kurka zaczęłam się stresać

a co do ubioru ciążowego to mam 3 pary spodni i spódnicę i wszystko póki co jeszcze za duże...hmmmm:-

baffled:;-)
Nooo to chyba póki co na tyle :-)

Idę coś wszamać choć zupełnie nie mam weny co
Miłego dzionka moje ciężaróweczki kochane !!!!