WITAM!
Spring mojej też duża wanna się bardzo podoba, wężem miota we wszystkie strony i muszę ciągle uważać, żeby nie walnęła głową w wystający kran, bo tak szaleje
Ola wow! Jakim smoczkiem Maks wciąga taką gęstą kaszkę? Bo ja na 180ml daję 2,5 łyżki kaszki i już się smoczek i Lovi i Avent zasysają. Oba 3przepływowe podawane na trójce rzecz jasna…
Noce znów są przesypiane przez Maję w całości od jakiegoś tygodnia chyba, ale tej obudziła się o 0:30 z przeogromnym płaczem. Wzięłam ją na ręce, przytuliłam w pozycji leżącej, ale dalej płakała strasznie, w końcu przechyliłam do pionu i chyba się trochę wybudziła, bo wreszcie przestała płakać i momentalnie zasnęła znowu i spała do 7ej. Ciekawe czym to było spowodowane: czy tym że na noc dopoiłam ją herbatką z melisy i jabłka [bo przez bite pół godziny słychać było z jej pokoju przed zaśnięciem „nienieniedadadamamama” więc pomyślałam że jej w gardle zaschło

] i może ją brzuch bolał czy jej się śniło to jak zaryła nosem w dywan podczas raczkowania parę godzin wcześniej…
Aha, przypomniało mi się. Wczoraj wieczorem młoda klęczała w łóżeczku oparta o brzeg skrobiąc go swoimi dolnymi jedynkami i mówię do Marcina, że może byśmy już obniżyli spód, bo lada chwila może stanąć na nogi i byłoby źle gdyby to było w nocy jak śpimy. On na to, że mamy czas, że przecież nie zrobi tego z dnia na dzień. Po czym wchodzi do jej pokoju, a ona stoi już na stopach i trzyma się brzegu łóżeczka. Momentalnie wziął ją na ręce, żeby z nią poważnie pogadać, żeby tatusia nie straszyła na noc, a ja obniżyłam łóżeczko

Mówisz i masz
I znowu weekend 