K
króliczątko
Gość
Hej laski!! Ja zaraz na IP się wybieram b mi kulka wielkości orzecha włoskiego wypadła rano. No i gin mówi żeby sprawdzić co tam sie dzieje.Czekam na teściową bo musi mi z małą zostać.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.




przepraszam ze sie wtrącam Wam między słowa ale normalnie musze sie poskarżyć bo mnie szlag trafia.mój mąż ma do mnie pretensje ze kupuje rzeczy dla dziecka i dla siebie bez niego. kurcze a kiedy on to niby ma zamiar kupować? w 40 tyg? czy może jeszcze później!!!
widze ze jakby ma to gdzieś "bo jest jeszcze czas" wg niego więc sama muszę się zabezpieczyć. A jak coś kupię to pyta sie po co ja to w ogole kupowałam!!!!!!! że to nie potrzebne! jasna cholera. ceratka pod przescieradełko nie potrzebna? pff... to nie on bedzie wszystko prał bo on pracuje! "a to zadanie dla kobiety!" nie no....
wózka, przewijaka, łóżeczka- nie ma szans kupić przed porodem. Fotelika pewnie też nie. no cóż. potem on bedzie kombinował!!! teraz nie mam kasy zeby pościel kupić a przecież musze. bo wyprać musze, on tego nie zrobi, "bo on pracuje"
zazdroszcze Wam że jesteście spakowane i domek przygotowany na przyjscie na swiat Waszych maleństw...
Hej laski!! Ja zaraz na IP się wybieram b mi kulka wielkości orzecha włoskiego wypadła rano. No i gin mówi żeby sprawdzić co tam sie dzieje.Czekam na teściową bo musi mi z małą zostać.
i jeszcze dodatkowo mnie wkurzył rano bo nie chciałam by głaskał mi brzuszek, bo twardnieje i gin powiedziała zeby nie masować, nie wcierac nic w niego i nie głaskać. i się obraził. i nie wziął tel do pracy. i nie wiem o której wróci. a mówił że jak coś sie bedzie działo albo zaczne rodzić to jak bedzie w pracy to mam dzwonić i on za 15 min bedzie i rodzimy razem. i jak mam to zrobić skoro jaśnie pan tel do pracy nie bierze????

Cześć brzuszki:-)
Znów piękna pogoda, ale sporo wieje. Pewnie to przez ten wiatr mam znów kłopoty z sercem, ale już nie zamierzam wybierać się na SOR, żeby mi znowu żyłę wenflonem rozwalili...
przepraszam ze sie wtrącam Wam między słowa ale normalnie musze sie poskarżyć bo mnie szlag trafia.mój mąż ma do mnie pretensje ze kupuje rzeczy dla dziecka i dla siebie bez niego. kurcze a kiedy on to niby ma zamiar kupować? w 40 tyg? czy może jeszcze później!!!
widze ze jakby ma to gdzieś "bo jest jeszcze czas" wg niego więc sama muszę się zabezpieczyć. A jak coś kupię to pyta sie po co ja to w ogole kupowałam!!!!!!! że to nie potrzebne! jasna cholera. ceratka pod przescieradełko nie potrzebna? pff... to nie on bedzie wszystko prał bo on pracuje! "a to zadanie dla kobiety!" nie no....
wózka, przewijaka, łóżeczka- nie ma szans kupić przed porodem. Fotelika pewnie też nie. no cóż. potem on bedzie kombinował!!! teraz nie mam kasy zeby pościel kupić a przecież musze. bo wyprać musze, on tego nie zrobi, "bo on pracuje"
zazdroszcze Wam że jesteście spakowane i domek przygotowany na przyjscie na swiat Waszych maleństw...

Hej laski!! Ja zaraz na IP się wybieram b mi kulka wielkości orzecha włoskiego wypadła rano. No i gin mówi żeby sprawdzić co tam sie dzieje.Czekam na teściową bo musi mi z małą zostać.




kurczaczek, no miałam iść sprzątać, a tu znowu posty
yyyy... a czemu przez wiatr?
mój tez był taki durnowaty, więc zamówiłam wszystko na allegro i kazał mu tylko zrobić przelewy
zrób mu mega długą i szczegółową listę zakupów i powiedz, skoro mam teraz nic nie kupować, to jest lista zakupów dla ciebie - zrobisz jak urodzę, bo ja nie będę miała na to sił
może się przestraszy
łojojoj...kulka
czyżby Mr Czop?
no bo co innego?