Moj Adamos tez kiepsko spal :-( Ok. 2:00 sie obudizl ja kzwykle na mleko ale potem wcale nie chcial spac. Co kilka minut budzil sie (i mnei tez) z krzykiem, no to go wzielam do siebie. Masakra takei spanie z dzieckiem... Unikam tego jak moge, no ale nie mialam wyjscia za bardzo. Rozpychal sie jak tylko mogl, spal na srodku a kazda proba przesuniecia go konczyla sie jego obudzeniem i krzykiem. No to skulilam sie jakos wokol niego i dotrwalam do 7:00... Wtedy wrocil do swojego lozka, zaruzcilam go zabawkami i jeszcze dodrzemalam do 8:30...
Takie akcje mamy czasem - moze to te zeby... Ida mu gorne trojki. Jak tak dalej pojdzie to bedzie mial komplet u gory i dwie malenkie jedyneczki na dole...
Dobrej nocy zycze :-)