reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

no dotarłam w końcu:-pniby w domu siedzimy, bo w końcu trza chałpukę ogarnąć, ale zajrzeć nie ma kiedy:wściekła/y:
hmm...u nas padało około 12 a teraz znowu skwar...a liczyłam na dzisiejsze ochłodzenie:-p
Rano zrobiłam na śniadanie bułeczki o takie Szybkie bułeczki sniadaniowe :) - zdjęcia na FotoForum | Gazeta.pl i już połowy nie ma:-D:-Dpolecam więc;-)

polusia ja poproszę!!!! zrobiłam ostatnio z przepisu z netu i jest do wyrzucenia....chętnie więc spróbuję z wypróbowanym przepisem.
 
reklama
no dotarłam w końcu:-pniby w domu siedzimy, bo w końcu trza chałpukę ogarnąć, ale zajrzeć nie ma kiedy:wściekła/y:
hmm...u nas padało około 12 a teraz znowu skwar...a liczyłam na dzisiejsze ochłodzenie:-p
Rano zrobiłam na śniadanie bułeczki o takie Szybkie bułeczki sniadaniowe :) - zdjęcia na FotoForum | Gazeta.pl i już połowy nie ma:-D:-Dpolecam więc;-)
polusia ja poproszę!!!! zrobiłam ostatnio z przepisu z netu i jest do wyrzucenia....chętnie więc spróbuję z wypróbowanym przepisem.
przesłałam przepis na maila.
dla zainteresowanych przepis podaję w wątku przepisy kulinarne
 
kilka razy zagrzmiało i koniec ale za to ulewa była i chyba grad padał,az musiałam okno zamknąc,bo Bartus sie przestraszył.Jutro moja tesciowa kup bebilon pepti podobno lepszy od nutramigenu i moze to bedzie pił,bo jak narazie pije bebiko.Teraz drzemkuje,ale mnie wkurza mucha co po nim chodzi.
 
Siema...
dzis wróciliśmy z 2tygodniowego wypadu wakacyjnego :-D
Mikulec już bardziej siada, nawet potrafi chwilę prosto się utrzymać :-), kilka dni temu odkrył swoje stopki i się nimi bawi, chwyta je i próbuje przyciągać do buzi hehe.

Cały czas jesteśmy na cycu... choć czasami daję Mikiemu soczki rozrobione w proporcji 1/3 soczku i 2/3 wody - wychodzą kwaśne niż słodkie ale i tak chętnie pije ... sama woda mu nie podchodziła :-D
Oczywiście młody się opalił :sorry2: i babcia go rozpieściła noszeniem no ale dam rade go odzwyczaić hehe
 
Witajcie!
Ja krótko. Wczorajszy wieczór i noc koszmarna. Lilka po tych temp. dostała takiej wysypki, że darła się w niebogłosy i drapała, a wczoraj o 3 w nocy jechalismy na pogotowie i do apteki. Nawet cyc nie pomógł. Niestety nie było pediatry i kazali jechać do szpitala, ale zrezygnowałam bo bałam się infekcji i róznych tam. Potem powrót do domu gdzie posmarowalam ja Alantanem Plus i tak spałysmy do 6 rano. Potem znowu płacz i drapanie. O 9.00 pojechalismy do znajomej pediatry i wiecie co niewiadomo skąd ta wysypka a dokładnie czerwone plamy. Przepisała nam fenistil i jakieś homeopaty. To wygląda jak mega potówki.Wyogladała ją na wszystkie strony i nic. No zobaczymy teraz jest spokojna i już 2 godz. śpi.
Kończę bo jutro imienieny męża i urodziny Polusi, gnam do kuchni.
Pozdrawiam Was!
 
reklama
Ja juz przygotowałam do kąpieli a mój synus spi jeszcze,ale pewnie za chwilke sie zbudzi,bo sie wierci.Lezy jak żabka na liściu:-)Cos długo spi,mam nadzieje,ze w nocy bedzie ładnie spał,no moze byc jedna pobudka.O chyba ktos sie budzi.Pózniej zajze.Fałszywy alarm hehe dalej śpimy;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry