Moje maleństwo
Mamusia Amelki
Ja tez juz mykam do spania
Gosia ja marze o takich co 5-6 minut
heheh
Dobrej nocki zycze!
Gosia ja marze o takich co 5-6 minut
Dobrej nocki zycze!
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Chociaż...nie macie wrażenia, że czegoś jeszcze nie zrobiłyście, że gdyby właśnie w tym momencie maleństwo zapragnęło wyjść na świat, została jeszcze masa rzeczy do załatwienia? Ja jestem w tym względzie chyba mistrzem...ciągle mi się wydaje że o czymś zapomniałam
, że jeszcze fugi nie wymyte, Tosiowa kołderka nie nawleczona, praktyka w przedszkolu nie dokończona, praca zaliczeniowa nie napisana itp
Jednym słowem ogrom czynności do wykonania, które bezwzględnie pójdą w odstawkę gdy Antoś będzie już z nami.
Justyna337 no rzeczywiście nie zazdroszcze pech z tymi sąsiadami , a przecież ty nie możesz się przemęczać a sama wiem że najlepiej zrobić po swiojemu ale z drugiej strony dobrze że mama pomaga u mnie z tym by ciężko było mama daleko a teściowa nadgorliwa i wścibska![]()
Wczoraj przed pojsciem spac pierwszy raz zlapał mnie taki ból pachwiny, ze się poplakałam
Moze się jednak wczoraj przeciążylam i to z tego... Normalnie nie mialam zaufania do swojej prawej nogi, bo od tej pachwiny tak dziwnie czulam całą nogę, a w pachwinę jakby mi ktoś coś wkluwał. Maz sie az zapytal, czy moze rodzę, bo ten bol byl tak co parę chwil, nie cały czas. Ja przez zacisniete zeby, ze raczej nie, bo to ani bol jak na miesiączke, ani bol z krzyza, a pachwiną ( w dodatku jedną!) to chyba się nie rodzi... Jak się polozylam, to przeszlo, ale tak spanikowalam, ze w trakcie porodu bol bedzie nie do wytrzymania, ze nie moglam zasnąć i nie chcialam puscic ramienia męża...
.

Oczywiście nocka spokojna jak niby nic a myślałam że coś się ruszy złudne nadzieje 

nawet brzuszek mi nie twardnieje normalnie wszystko odwrotnie 





Ale mialam noc.. obudzialam sie o po 1 bolal mnie troszke brzusio, poszlam zrobic siusiu a kiedy polozylam sie spowrotem oblal mnie zimny pot i zaczelo mnie krecic w brzuchu no ale nic lezelam i czekalam z nadzieja ze moze cos dalej sie zacznie wkoncu poszlam do toalety na to drugie
pokrecilam sie po domu zaczoly lapac mnie skurcze od kregoslupa tak dziwnie bol przechodzil az do brzucha
polozylam sie spowrotem i cierpliwie czekalam czy sytuacja sie jakos rozwinie no i nagle... dostalam kopa od mojej coreczki
Wkoncu zasnelam.. Po 4 obudzilam sie znowu na siusiu kiedy wrocilam do lozka nagle poczulam ze cos mam mokro
ale kiedy to sprawdzialam okazalo sie to jakas wydzielina (moze czop?) 
a co do braku objawów - dziewczyny, a może brak jest dobrym znakiem? może jak już sie zacznieto na całego?
Tego życzę wszystkim tym, które już chcą urodzić.
Budzę się wyspana więc jest ok.