reklama

Marzec 2009

reklama
Ja mam synka i jak był mały to mu naciągałam i wszystko było ok. Potem przestałam , bo on się temu sprzeciwiał- tak ok 3 r.ż. a nie chciałam tego robić na siłę, żeby jakiegoś urazu nie miał i przez dłuższy czas nic z tym nie było robione, jak poszliśmy na bilans 4 latków pediatra powiedziała, ze troszkę zarosło i może mu grozić nacinanie więc Michał już był na tyle duży, że sam to robił, nazwaliśmy to- "ćwiczonko" i do teraz robi to przy każdej kąpieli i jest oki- schozi cały:-)
 
Nam pediatra kazała nic nie robić do 1 rż. Powiedziała, ze wczesniejszym odciaganiem to sobie mozna tylko problemów narobic, bo jak się juz zacznie, to trzeba systematycznie. Oczywiscie jakby sie cos zaczelo dziac, to trzeba reagowac, ale tak to nie ma potrzeny. Tak wiec ja sie nie tykam, jak bedzie mial rok, to zobaczymy.
 
Powiem wam że ja nie pamiętam kiedy zaczęłam Nikusiowi naciągać ale chyba jak miał trochę około pół roku ale głowy nie dam za to natomiast na pewno nie jak był taki mały . Jutro mamszczepienie więc może zapytam pani doktor.
 
reklama
ale się zdziwiłam, że nam forum przeniesli...wchodzę jak zwykle, bez patrzenia a tu nagle tematy nieznajome, ludzie nieznajomi...:-p dopiero po chwili zorientowałam ie, że to majówki...:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry